⏱️ 3 min.

Porsche wróciło na szczyt – deszczowy triumf w Lone Star Le Mans 2025

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

08-09-2025 12:09
Porsche wróciło na szczyt – deszczowy triumf w Lone Star Le Mans 2025

Porsche Penske Motorsport odniosło swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie 2025 FIA World Endurance Championship podczas wyścigu Lone Star Le Mans na Circuit of the Americas. Zespół z numerem 6, prowadzony przez Kevina Estre, Laurensa Vanthoora i Matta Campbella, pokonał Ferrari numer 50 w trudnych, deszczowych warunkach, kończąc sześciogodzinne zmagania z przewagą 8,625 sekundy.

Deszcz wyrównał szanse

Porsche musiało zmierzyć się z największymi dotychczasowymi korektami BoP (Balance of Performance), tracąc 13 KM i zyskując 12 kg masy względem poprzedniej rundy w Brazylii. Mimo to zespół wykorzystał kapryśną pogodę w Austin. Ulewny deszcz zamienił wyścig w loterię, a liczne neutralizacje i błędy rywali otworzyły Porsche drogę do pierwszego zwycięstwa od 6H of Fuji 2024. Ferrari 499P numer 50, prowadzone przez Miguela Molinę, zaczynało jako najsłabsze z trójki fabrycznych aut włoskiej marki, ale dzięki chaosowi i kłopotom siostrzanych załóg znalazło się na drugim miejscu. Wcześniej dominowały Ferrari numer 51 i prywatne AF Corse z numerem 83, lecz oba samochody pogubiły się w trudnych warunkach.

Pojedynek Estre kontra Pier Guidi

Decydujący moment wyścigu nastąpił w końcówce, gdy Kevin Estre zaatakował Alessandro Pier Guidiego w Ferrari numer 51. Między autami doszło do kontaktu, po którym Ferrari spadło w dół stawki. Sędziowie uznali manewr za incydent wyścigowy. Jak podkreślił Estre:

Spędziłem pierwsze cztery godziny oglądając onboardy moich kolegów, żeby nauczyć się linii w deszczu. Wiedziałem, że muszę zaatakować wcześnie, więc spróbowałem i mieliśmy małe dotknięcie. To była walka, ale w granicach regulaminu.

Po tej akcji Porsche numer 6 wysunęło się na prowadzenie i utrzymało je do mety, podczas gdy Ferrari numer 51 ostatecznie skończyło dopiero na piątym miejscu.

Peugeot z historycznym podium

Największym beneficjentem zmian BoP okazało się Peugeot TotalEnergies. Załoga numer 94 ze Stoffelem Vandoorne’em wywalczyła trzecie miejsce – najlepszy wynik francuskiej marki w historii startów w WEC. Siostrzany samochód numer 93 finiszował tuż za podium.

Katastrofa Ferrari #83 i problemy Toyoty

Ferrari AF Corse numer 83 miało szansę zyskać cenne punkty nad rywalami w klasyfikacji kierowców, ale wszystko pogrzebał drive-through za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Zespół spadł aż na 13. miejsce. Toyota Gazoo Racing numer 7 zaryzykowała zmianę opon na slicki w końcówce, gdy asfalt zaczął przesychać. Decyzja okazała się błędem – samochód obrócił się i stracił szansę na dobry wynik.

LMGT3: McLaren świętował pierwszy triumf

W klasie LMGT3 pierwsze zwycięstwo odniosło United Autosports w McLarenie numer 95. Zespół skorzystał na karze pięciu sekund dla Ferrari Vista AF Corse, które uderzyło Porsche Proton Competition. Kara zepchnęła Ferrari poza podium, a ostatnie miejsce na podium zgarnęło Team WRT BMW M4 GT3 EVO.

Nowe rozdanie po serii zwycięstw Ferrari

Przed wyścigiem w Teksasie Ferrari dominowało, wygrywając cztery kolejne rundy sezonu. Lone Star Le Mans odwróciło sytuację: Porsche wróciło do gry, pokazując, że nawet z niekorzystnym BoP potrafi wykorzystać warunki i doświadczenie kierowców. Matt Campbell, który od 2019 roku nie stał na podium WEC, tym razem dołączył do Estre i Vanthoora, świętując zasłużony sukces. Dla Porsche Penske Motorsport zwycięstwo w Austin było odwrotnością zeszłorocznego koszmaru, kiedy ten sam tor przyniósł im najgorszy wynik w sezonie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl