⏱️ 3 min.

Verstappen chce pojechać w 24h Spa. Poprosił o dogodny termin

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

26-06-2026 13:06
Mercedes-AMG GT3 Red Bull Max Verstappen
fot. Joerg Mitter / Red Bull Content Pool

Max Verstappen chce wystartować w 24-godzinnym wyścigu Spa-Francorchamps, ale kalendarz Formuły 1 znowu stoi mu na drodze. Holender poprosił organizatorów GT World Challenge Europe, aby edycja 2027 nie kolidowała z weekendem Grand Prix. W tle jest nie tylko jego prywatna ambicja, lecz także projekt Verstappen Racing.

Wyścig, który ogląda z telefonu

Podczas weekendu Grand Prix Austrii Verstappen śledzi także 24h Spa-Francorchamps. Ze względu na rundę F1 nie może startować w Ardenach, ale jego zespół wystawia samochód w barwach Red Bulla. Mercedes-AMG GT3 EVO ekipy Verstappen Racing prowadzą Daniel Juncadella, Chris Lulham i Jules Gounon.

Auto zajęło siódme miejsce w łączonych wynikach czwartkowych kwalifikacji. Verstappen oglądał sesje na telefonie tuż przed spotkaniem z mediami w Spielbergu. To dość wymowny obrazek: kierowca F1 w Austrii, ale myślami częściowo w Ardenach. Verstappen opisał swoje zaangażowanie wprost:

Tak, postaram się oglądać jak najwięcej. Samochód ściga się z naszymi kierowcami, więc jestem bardzo zaangażowany w ten weekend.

Spa kusi bardziej niż zwykły gościnny start

Dla Verstappena 24h Spa nie jest przypadkową pozycją z listy wyścigów do odhaczenia. Spa-Francorchamps należy do jego ulubionych torów, a w kalendarzu F1 Holender stawia ten obiekt najwyżej. Dodatkową wartością jest format imprezy, bo w stawce jadą wyłącznie auta GT3. Czterokrotny mistrz świata F1 przyznał, że chętnie sam usiadłby za kierownicą. Problemem jest termin, ponieważ tegoroczna edycja pokrywa się z weekendem Formuły 1. Dlatego Verstappen już teraz rozmawia o kalendarzu na kolejny sezon. Verstappen jasno określił, czego oczekuje od organizatorów:

Oczywiście chciałbym też ścigać się w Spa. Już im powiedziałem w sprawie przyszłego roku. Idealnie byłoby, gdyby mogli zaplanować wyścig poza weekendem Formuły 1, więc zobaczymy.

Red Bull nie pozwoliłby mu odpuścić Grand Prix

W teorii kierowca mógłby ominąć Grand Prix, jeśli nie walczyłby bezpośrednio o tytuł. W praktyce taki scenariusz wygląda jak fantazja dla fanów długodystansowych wyścigów. Verstappen sam obrócił ten pomysł w żart i przyznał, że Red Bull nie byłby zadowolony z takiej decyzji. To pokazuje granicę między prywatnymi ambicjami kierowcy a zobowiązaniami wobec zespołu F1. Verstappen może rozwijać własny projekt wyścigowy i planować starty poza królową motorsportu, ale priorytetem pozostaje program Red Bull Racing.

Na liście są też Nürburgring, Le Mans i Daytona

Spa-Francorchamps nie jest jedynym celem Verstappena poza F1. Holender chciałby wrócić w przyszłym roku na Nordschleife przy okazji 24h Nürburgring. W dłuższej perspektywie interesuje go także start w Le Mans. Na liście pojawia się również 24h Daytona, ale w tym przypadku Verstappen myśli o samochodzie GT i terminie poza sezonem F1. Ten warunek jest kluczowy, bo kalendarz mistrzostw świata zostawia coraz mniej miejsca na dodatkowe starty. Ambicja jest więc jasna, lecz kalendarz pozostaje największym hamulcowym.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl