McMurtry Spéirling PURE wchodzi do produkcji. Powstanie 100 sztuk

McMurtry szykuje pełną prezentację produkcyjnej wersji modelu Spéirling PURE. Ten elektryczny hipersamochód torowy składa się w 95% z nowych komponentów względem swoich prototypów, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów jeszcze w 2026 roku.
Produkcja będzie bardzo ograniczona
McMurtry Spéirling PURE nie będzie samochodem dla masowego odbiorcy, nawet jak na standardy ekstremalnych aut torowych. Marka planuje zbudować nie więcej niż 100 egzemplarzy, co od razu ustawia ten model w kategorii kolekcjonerskiej. Auto powstaje w siedzibie McMurtry w Cotswolds w Anglii. Nazwa Spéirling pochodzi ze starogaelickiego i oznacza burzę z piorunami. Trudno o bardziej adekwatne określenie – w końcu nikt nie oczekiwał tu subtelności.
Finalna wersja ma być łatwiejsza w użytkowaniu
Producent nie buduje finalnej odmiany jako prostej kopii wcześniejszych prototypów. Wersja PURE bazuje w 95% na nowych podzespołach, stawiając na pierwszym miejscu łatwość obsługi i serwisowania na torze. To kluczowa zmiana strategii – po serii rekordowych wyników, McMurtry skupia się już nie na samym demonstrowaniu osiągów, a na funkcjonalności gotowego produktu w rękach klienta.
Wentylator robi tu większą różnicę niż spoiler
Spéirling PURE to konstrukcja typu „fan car”, wykorzystująca wentylator do generowania docisku. Według zapewnień producenta układ ten pozwala uzyskać Układ ten pozwala uzyskać 2000 kg docisku już od momentu startu. Ta gigantyczna siła dociskająca „wkleja” auto w asfalt, co pozwala oponom generować tak dużą przyczepność, że w zakrętach samochód może osiągać przeciążenia boczne rzędu 3,5 g.
Najważniejsza jest tu nie tyle sama skala docisku, co moment dostępności: podczas gdy klasyczna aerodynamika wymaga odpowiedniej prędkości, aby docisnąć auto do asfaltu, system McMurtry pracuje z pełną wydajnością od zera – nawet gdy samochód stoi w miejscu
Rekordy już są, teraz czas na klientów
McMurtry przypomina, że Spéirling bił rekordy między innymi podczas podjazdu górskiego Goodwood Festival of Speed oraz na torze testowym Top Gear. Auto mierzyło się tam z maszynami Formuły 1, co dobrze pokazuje ambicje całego projektu. Firma została założona w 2016 roku przez Sir Davida McMurtry’ego. Jej celem jest budowa samochodów nastawionych na czystą frajdę z jazdy, nie tylko dla zawodowych kierowców.
W przypadku Spéirling PURE oznacza to próbę przeniesienia osiągów z poziomu profesjonalnego motorsportu do auta dostępnego dla klientów, choć oczywiście bardzo nielicznych nie tylko ze względu na limitowaną produkcję, ale i wygórowaną cenę.
Pełna prezentacja już w przyszłym tygodniu
Finalną wersję produkcyjną McMurtry Spéirling PURE poznamy już w przyszłym tygodniu, a pierwsze dostawy do klientów zaplanowano na drugą połowę 2026 roku. To kluczowy moment dla całego projektu – dotychczas Spéirling funkcjonował głównie jako platforma demonstrująca technologię. Teraz, wraz z premierą wersji PURE, przekonamy się, czy ten rekordowy, elektryczny hipersamochód torowy zdołał przerodzić się w dopracowany produkt gotowy do eksploatacji przez klientów.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Verstappen chce pojechać w 24h Spa. Poprosił o dogodny termin

Pożegnanie czy hołd? Gest Verstappena wywołał burzę spekulacji

Le Mans 2027 ma być świętem McLarena. Marka wystawi dwa MCL-HY

Uzyskał spalanie 3,6 l/100 km w Dusterze hybrid. Klucz to płynna jazda



