⏱️ 3 min.

Verstappen nawiązał do pierwszej wygranej w F1. Kimi Raikkonen siedział mu wtedy na skrzyni

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

17-05-2026 15:05
F1 Grand Prix of Miami Max Verstappen
Źródło: Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen wrócił wspomnieniami do Grand Prix Hiszpanii 2016, czyli wyścigu, który z marszu zmienił jego karierę w Formule 1. Holender dopiero co przesiadł się do Red Bulla, a już w pierwszym starcie dla nowego zespołu musiał obronić prowadzenie przed Kimim Raikkonenem.

Dla Verstappena Barcelona była wejściem do głębokiej wody bez klasycznego okresu ochronnego. Nie znał jeszcze dobrze samochodu Red Bulla, pierwszy raz pokonywał nim pełny dystans wyścigu i od razu znalazł się w sytuacji, w której nie wystarczało „dowieźć dobry wynik”.

Awans do Red Bulla i wyścig, który wymknął się logice

Verstappen trafił do Red Bulla w trakcie sezonu 2016 i sam przyznał, że przed weekendem w Hiszpanii nie oczekiwał wielkich rzeczy. Jego celem były solidne punkty, ale wyścig szybko otworzył przed nim znacznie większą szansę. Kluczowy okazał się pierwszy etap rywalizacji. Po kolizji kierowców Mercedesa, Lewisa Hamiltona i Nico Rosberga, układ sił na czele stawki zmienił się natychmiast. Verstappen nagle znalazł się w grze o podium, a później o coś jeszcze większego.

Raikkonen za plecami i presja bez marginesu błędu

Najtrudniejszy był ostatni fragment wyścigu. Verstappen miał za sobą Kimiego Raikkonena, kierowcę Ferrari z ogromnym doświadczeniem i tempem wystarczającym, by stale wywierać presję. To nie była komfortowa ucieczka po zwycięstwo, tylko test nerwów dla kierowcy, który dopiero poznawał auto. Verstappen opisał ten moment jako połączenie nauki, presji i emocji. Holender musiał jednocześnie zarządzać tempem, bronić pozycji i nie popełnić błędu, który w takim miejscu kariery mógłby przykleić się do niego na długo. Max Verstappen wspominał ten wyścig tak:

To było szalone. Dopiero co awansowałem do Red Bulla, wskoczyłem do samochodu i właściwie niczego nie oczekiwałem. Chciałem po prostu zdobyć dobre punkty.

Później sytuacja zmieniła się błyskawicznie:

Po pierwszym okrążeniu pojawiła się szansa na podium. To, że ostatecznie wygrałem wyścig, było po prostu szalone. Nie mam na to innych słów, bo cały weekend i tydzień przed nim były bardzo intensywne.

Pierwsza wygrana, która dziś wygląda jak zapowiedź epoki

Z perspektywy czasu zwycięstwo w Grand Prix Hiszpanii 2016 ma zupełnie inną wagę niż tylko sensacyjny wynik młodego kierowcy. Od tamtego momentu Verstappen dołożył 70 kolejnych zwycięstw w Grand Prix, 127 miejsc na podium, 48 pole position i cztery tytuły mistrza świata z rzędu w latach 2021-2024. To sprawia, że Barcelona 2016 wygląda dziś jak początek dużej ery, choć w samym momencie wyścigu była raczej kontrolowanym chaosem.

Verstappen nie miał jeszcze statusu kierowcy, który seryjnie rozstrzyga mistrzostwa, ale już wtedy pokazał coś, czego nie da się łatwo nauczyć: odporność na presję w najgorszym możliwym momencie.

Sezon 2026 zaczął się dla niego znacznie trudniej

Kontrast jest tym większy, że w sezonie 2026 Verstappen nie znajduje się w swojej najwygodniejszej pozycji. Po trudnym początku roku dla Red Bulla zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji kierowców i ma 26 punktów. Właśnie dlatego powrót do pierwszego zwycięstwa brzmi dziś inaczej niż zwykła rocznicowa opowieść. To przypomnienie, że nawet najbardziej dominujące kariery nie zaczynają się od pełnej kontroli. Czasem zaczynają się od awansu w środku sezonu, nieznanego samochodu i Raikkonena w lusterkach.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl