⏱️ 4 min.

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

17-05-2026 15:05
Mercedes-AMG GT3 wygrana Nurburgring 24h

Mercedes wygrał 24-godzinny wyścig na Nürburgringu, ale największy dramat rozegrał się po drugiej stronie tego samego garażu. Mercedes-AMG GT3 #3 zespołu Verstappen Racing prowadził w końcówce, gdy awaria prawej tylnej półosi odebrała Maxowi Verstappenowi, Danielowi Juncadelli, Julesowi Gounonowi i Lucasowi Auerowi niemal pewne zwycięstwo.

Najpierw ABS, potem koniec marzeń

Problem pojawił się mniej więcej trzy godziny przed końcem wyścigu. Za kierownicą Mercedesa #3 siedział wtedy Daniel Juncadella, który najpierw miał problem z ABS-em, a później zaczął słyszeć z kokpitu niepokojące odgłosy i czuć wibracje. Samochód zjechał do alei serwisowej po dwóch kolejnych okrążeniach.

Diagnoza była brutalna: awaria napędu przy prawym tylnym kole, opisywana jako uszkodzenie półosi/wału napędowego. W wyścigu 24-godzinnym to właśnie takie usterki bolą najbardziej, bo nie wynikają z błędu kierowcy, tylko z bezlitosnej mechaniki.

Mercedes #80 przejął zwycięstwo po dramacie siostrzanego auta

Na awarii Verstappen Racing skorzystał drugi Mercedes obsługiwany przez Winward. Auto #80, którym jechali Maro Engel, Maxime Martin, Fabian Schiller i Luca Stolz, przejęło prowadzenie i dowiozło zwycięstwo do mety. Dla Mercedesa był to słodko-gorzki finał. Marka zdobyła sukces w walce o zwycięstwo, ale samochód, który przez długi czas wyglądał na głównego kandydata do triumfu, odpadł z gry tuż przed metą.

To motorsport w swojej najbardziej okrutnej wersji: możesz prowadzić przez większość doby, a i tak przegrać z jednym elementem w układzie napędowym.

Verstappen wcześniej zrobił różnicę

Verstappen Racing nie dostał prowadzenia w prezencie. Mercedes #3 startował z czwartego pola, a Juncadella już na początku przesuwał auto do przodu, korzystając także z problemów rywali i problemów Lamborghini. Największy skok nastąpił po pierwszej zmianie kierowców. Verstappen przejął samochód po około godzinie i szybko wprowadził go do walki o zwycięstwo.

Najpierw cierpliwie przebijał się przez ruch, a potem prześcignął rywali z klasy GT3, gdy nad torem zaczął pojawiać się deszcz. Holender zakończył swój pierwszy mocny fragment wyścigu z wyraźną przewagą. Wtedy wyglądało to jak pokaz tego, jak szybko kierowca F1 może przystosować się do warunków Nordschleife.

Walka dwóch Mercedesów była najważniejszym pojedynkiem wyścigu

Po kilku godzinach rywalizacja coraz mocniej układała się wokół dwóch Mercedesów. #3 Verstappen Racing i #80 Mercedes-AMG Team Ravenol Winward Racing wymieniały się pozycjami, a reszta stawki traciła coraz więcej czasu. Najgoręcej zrobiło się w nocy, gdy Verstappen ponownie wsiadł do auta.

Szybko zniwelował stratę do Maro Engela, wyprzedził go na Döttinger Höhe, a później obaj kierowcy stoczyli twardą walkę. Doszło nawet do kontaktu kół, po którym Mercedes #80 musiał ratować się poboczem. Mercedes nie chciał ryzykować utraty podwójnego prowadzenia. Po tym incydencie marka nakazała swoim autom utrzymać pozycje, bo przewaga nad resztą stawki była wystarczająco duża. Plan był prosty: dowieźć P1-P2 i nie robić z końcówki wyścigu wewnętrznej wojny domowej na Nordschleife.

Lamborghini i Aston Martin na podium

Mercedes #80 wygrał wyścig z przewagą 1 minuty i 18 sekund nad Lamborghini #84. Auto zespołu ABT, którym jechali Mirko Bortolotti, Luca Engstler i Patric Niederhauser, startowało z pole position i mimo wcześniejszych problemów ukończyło rywalizację na drugim miejscu.

Podium uzupełnił Aston Martin #34 zespołu Walkenhorst. W jego składzie jechali Mattia Drudi, Felipe Fernandez Laser, Christian Krognes i Nick Thiim. W pierwszej dziesiątce znalazły się także samochody BMW, Porsche i Forda.

Debiut Verstappena zakończony ciosem, ale nie klęską

Sportowo to był debiut, który trudno ocenić wyłącznie przez pryzmat awarii. Verstappen Racing był szybki, walczył z siostrzanym Mercedesem i przez wiele godzin wyglądał jak zespół gotowy do zwycięstwa już przy pierwszym podejściu do 24h Nürburgring.

Sam Verstappen skomentował sprawę krótko i gorzko. Przyznał, że to bardzo trudny moment, bo stracił szansę na wygraną przez uszkodzenie napędu. W takim wyścigu nie wystarczy być szybkim. Trzeba jeszcze przetrwać dobę na torze, który potrafi wystawić rachunek nawet wtedy, gdy kierowcy zrobili wszystko dobrze.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl