⏱️ 3 min.

Mercedes Verstappena na P1 po 8 godzinach

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

16-05-2026 23:05
Max Verstappen Mercedes-AMG GT3 Nordschleife
Źródło: Gruppe C GmbH / Red Bull Content Pool

Max Verstappen już w debiutanckim starcie w 24h Nürburgring pokazał, że Nordschleife nie robi na nim wrażenia takiego, jak na zwykłych śmiertelnikach. Mercedes-AMG GT3 EVO zespołu Verstappen Racing po niemal dziewięciu godzinach wyścigu prowadził przed drugim Mercedesem ekipy Winward. 

Najpierw chaos, potem pokaz jazdy Verstappena

Daniel Juncadella szybko przesunął samochód numer 3 w okolice czołówki, a sytuacja liderów zaczęła mieszać się już na początku. Lamborghini z pole position zaliczyło przebicie opony po kontakcie z Mercedesem Verstappen Racing w drugim zakręcie, choć sędziowie uznali ten incydent za sytuację wyścigową.

Wyścig od początku miał typowy dla Nordschleife charakter: zmienna pogoda, korki w wolniejszych klasach i bardzo mało miejsca na błąd. Siostrzane Lamborghini Abt również szybko straciło rytm, bo Marco Mapelli dostał 32 sekundy kary za falstart. Verstappen przejął Mercedesa po pierwszej godzinie i wrócił na tor w miejscu, z którego trzeba było mozolnie przebijać się przez ruch.

Holender najpierw cierpliwizaczął odbierać pozycje rywalom w walce o zwycięstwo. Kluczowy był moment, gdy Verstappen wyprzedził Christiana Engelharta w Lamborghini Konrad Motorsport po wewnętrznej w zakręcie Sabine Schmitz Kurve. Później dopadł Porsche Manthey Racing, które w tym fragmencie prowadził Ayhancan Güven, i wykonał manewr po wewnętrznej w pierwszym zakręcie, gdy na torze pojawił się deszcz.

Deszcz tylko powiększył różnicę

Właśnie wilgotne warunki dały Verstappenowi największe pole do popisu. Kierowca F1 zaczął kręcić czasy, z którymi rywale nie byli w stanie regularnie konkurować, a jego dwugodzinny przejazd zakończył się przewagą 23 sekund nad Porsche Manthey. Sam Verstappen po stintcie mówił, że początkowo utknął w ruchu, ale po minięciu kilku aut i pojawieniu się śliskich warunków zespół zrobił różnicę. Dodał też, że samochód działał dobrze, a największym wyzwaniem było znalezienie kompromisu między unikaniem kłopotów a jazdą na limicie.

Porsche straciło szansę, Mercedesy wróciły na czoło

Przewaga Verstappen Racing nie utrzymała się bezboleśnie. Jules Gounon miał trudniejszy przejazd, a Kevin Estre w Porsche Manthey Racing szybko zredukował stratę do sześciu sekund. Porsche wypadło jednak z gry o prowadzenie po przygodzie na oleju w sekcji Brünnchen.

Estre obrócił samochód, a walka o czoło znów otworzyła się dla Mercedesa, Aston Martina i BMW. Gounon w deszczu stracił pozycje na rzecz Christiana Krognesa w Astonie Martinie Walkenhorst, Fabiana Schillera w drugim Mercedesie oraz Connora de Phillippiego w BMW Schubert Motorsport. Verstappen Racing odrobił część strat podczas pit stopów, a Lucas Auer wyprzedził Schillera i odzyskał prowadzenie dla auta numer 3.

Mercedes kontra Mercedes, a za nimi Aston Martin i BMW

Prowadzenie nie było jednak spokojne. Luca Stolz w Mercedesie numer 80 wyprzedził Auera pod koniec siódmej godziny, ale w połowie dziewiątej godziny Juncadella odpowiedział i ponownie wyprowadził Verstappen Racing na pierwsze miejsce. Po niemal dziewięciu godzinach 24h Nürburgring na czele jechał Mercedes-AMG GT3 EVO numer 3, którym dzielą się Max Verstappen, Daniel Juncadella, Jules Gounon i Lucas Auer.

Drugi był Mercedes numer 80 z załogą Maxime Martin, Maro Engel, Fabian Schiller i Luca Stolz, a różnica między nimi wynosiła około sekundy. Trzecie miejsce zajmował Walkenhorst Aston Martin prowadzony przez Nickiego Thiima. Pierwszą piątkę uzupełniały BMW Schubert Motorsport z Jensem Klingmannem oraz Rowe BMW z Maksem Hesse.

Debiut Verstappena już przestał być ciekawostką

Start Verstappena w 24h Nürburgring miał być jedną z największych historii tegorocznej edycji, ale po pierwszej części wyścigu nie wygląda już tylko jak medialna atrakcja. Holender realnie wprowadził swój zespół do walki o zwycięstwo, a jego przejazd w zmiennych warunkach był jednym z najmocniejszych fragmentów dotychczasowej rywalizacji.

Do mety wciąż pozostaje ogromny dystans, a Nürburgring bardzo lubi przypominać, że prowadzenie w nocy nie daje żadnych gwarancji. Na razie jednak Verstappen Racing ma dokładnie to, czego potrzebuje w takim wyścigu: tempo, pozycję na torze i Mercedesa, który potrafi przetrwać chaos.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl