Ferrari #45 rozbite na Nürburgringu. Thierry Vermeulen zakończył jazdę po manewrze przy Hatzenbach

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

24-godzinny wyścig na Nürburgringu brutalnie przypomniał, że na Nordschleife nie wystarczy samo tempo. Ferrari 296 GT3 Evo26 #45 zespołu REALIZE KONDO RACING with Rinaldi rozbiło się w rejonie Hatzenbach, gdy do końca rywalizacji pozostawało około 21 godzin i 52 minuty.

Za kierownicą Ferrari siedział Thierry Vermeulen. Według oficjalnego livetickera 24h Nürburgring Holender uderzył mocno w barierę w sekcji Hatzenbach. Wcześniej, podczas manewru wyprzedzania, miał znaleźć się dwoma kołami na trawie, po czym stracił kontrolę nad autem.

Ferrari #45 mocno uszkodzone po uderzeniu w barierę

Skutki wyglądały bardzo poważnie. W relacji organizatora pojawiła się informacja o dużych uszkodzeniach przedniej części auta, co oznacza dla Ferrari #45 koniec udziału w wyścigu. To szczególnie bolesne dla zespołu, bo samochód REALIZE KONDO RACING with Rinaldi należał do mocnych punktów stawki SP9 i przez pewien czas prowadził.

Załogę Ferrari #45 tworzą David Perel, Dennis Marschall, Thierry Vermeulen i Thomas Neubauer. Auto rywalizuje w klasie SP9, czyli w najmocniejszej grupie GT3, gdzie margines błędu przy przebijaniu się przez wolniejszy tzw. „traffic” jest minimalny.

W tle Porsche Cayman #969

W relacji z transmisji pojawiła się informacja, że incydent miał związek z kontaktem z wolniejszym Porsche Caymanem #969. Oficjalny liveticker na moment pisania tekstu tego kontaktu jednak nie doprecyzował. Potwierdza natomiast, że do problemów doszło podczas wyprzedzania, a Ferrari znalazło się dwoma kołami poza asfaltem.

Porsche #969 to samochód zespołu SRS Team Sorg Rennsport, zgłoszony w klasie Cup 3. Jest to Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport, a więc auto wyraźnie wolniejsze od Ferrari 296 GT3 klasy SP9. Właśnie takie różnice prędkości są esencją, ale też największym ryzykiem 24-godzinnego wyścigu na Nordschleife.

Hatzenbach nie wybacza błędów

Do zdarzenia doszło w jednym z pierwszych sektorów Nordschleife, tuż przed Hatzenbach. To fragment, w którym kierowcy dopiero wjeżdżają w rytm północnej pętli, ale już muszą łączyć wysoką precyzję z bardzo ograniczonym miejscem na korektę. Przy tak dużej różnicy prędkości między GT3 a autami klas pucharowych wyprzedzanie wymaga decyzji podejmowanych w ułamkach sekund.

W teorii liderzy klas powinni tam szybko przebijać się przez wolniejsze auta. W praktyce wystarczy minimalnie inna linia jazdy, odrobina trawy pod kołami albo spóźniona reakcja, by dobrze zapowiadający się stint skończył się na barierze. Tym bardziej, że tor jest bardzo wąski. Nie zawsze kierowcy szybszych samochodów dogadują się z tymi, którzy prowadzą wolniejsze auta.

Dla Kondo Racing to potężny cios

Dla REALIZE KONDO RACING with Rinaldi to bardzo kosztowny moment wyścigu. Ferrari #45 było jednym z aut, które miały tempo, by liczyć się w mocnej obsadzie SP9. Zamiast walki o wynik, zespół zaliczył przedwczesny „fajrant”.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl