Dlaczego pit stopy w 24h Nürburgring trwają tak długo? Oto odpowiedź

Pit stopy w 24h Nürburgring wyglądają zupełnie inaczej niż w Formule 1. Zamiast kilku sekund są postojami liczonymi w minutach, bo na Nordschleife zespół musi połączyć obsługę auta, tankowanie, zmianę kierowcy i regulaminowy minimalny czas postoju.
Minimalne czasy postoju
Najważniejsza różnica to minimalne czasy postoju. Zależą one m.in. od klasy samochodu i liczby okrążeń przejechanych w poprzednim przejeździe. Dlatego auto po dłuższym stincie musi spędzić w alei serwisowej więcej czasu.
W klasie SP9, czyli wśród samochodów GT3, postój po krótkim przejeździe może trwać około minuty. Po dłuższym stincie czas rośnie już do ponad 3 minut. Z boku wygląda to jak brak pośpiechu, ale zespół często po prostu nie może wypuścić auta wcześniej.
Paliwo, kierowca i procedury
Drugi powód to tankowanie. W wyścigu 24-godzinnym samochody muszą regularnie uzupełniać paliwo, a cała procedura jest ściśle kontrolowana. Do tego dochodzi przejazd przez aleję serwisową z ograniczoną prędkością, ustawienie i bezpieczny wyjazd.
Często w tym samym czasie zmienia się też kierowca. Trzeba zapiąć pasy, ustawić pozycję, podłączyć radio, sprawdzić system picia i upewnić się, że wszystko działa.
Nordschleife wymaga kontroli auta
Wyścig 24h Nürburgring to ponad 25 km połączonych toru GP i Nordschleife, ogromny ruch aut z wielu klas i zmiany wysokości. Po stincie samochód może mieć zużyte opony, przegrzane hamulce, zabrudzone chłodnice albo drobne uszkodzenia po kontakcie z rywalem.
Pit stop jest więc także momentem szybkiej kontroli. Czasem lepiej stracić kilkanaście sekund, niż wypuścić samochód z jakimkolwiek problemem.
W tym wyścigu liczy się przetrwanie
W Formule 1 pit stop jest pokazem refleksu. W 24h Nürburgring stanowi część strategii i walki o przetrwanie. Zespół musi zatankować auto, zmienić kierowcę, zmieścić się w regulaminowym czasie i nie popełnić błędu.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Mercedes Verstappena na P1 po 8 godzinach

Manthey Grello #911 odpadło z 24h Nürburgring. Plama oleju przerwała wielki pojedynek

Ferrari #45 rozbite na Nürburgringu. Thierry Vermeulen zakończył jazdę po manewrze przy Hatzenbach

Nyck de Vries wygrał w Monako. Ticktum stracił podium po karze




