Te polskie autostrady będą szersze. Szykują się bolesne remonty

Najważniejsze autostrady w Polsce mają dostać dodatkowe pasy ruchu, ale poprawa przepustowości nie przyjdzie bezboleśnie. Plany obejmują A1, A2 i A4, a kierowcy muszą przygotować się na lata robót, zwężeń i niższych limitów prędkości.
Najbliżej realnych prac jest autostrada A2 między Łodzią a Warszawą. To właśnie tam rozbudowa ma najmocniej uderzyć w codzienny ruch, bo trasa obsługuje jeden z najbardziej obciążonych kierunków w kraju. Roboty na ciągu głównym mają ruszyć w III kwartale 2026 roku.
A2 będzie pierwszym dużym testem cierpliwości
Plan dla A2 obejmuje 92 km trasy, z czego 89 km dostanie dodatkowe pasy ruchu. Od węzła Łódź Północ do Pruszkowa kierowcy mają mieć po trzy pasy w każdą stronę. Dalej, w kierunku Konotopy, autostrada ma mieć nawet po cztery pasy.
Podczas prac ruch nie zniknie z trasy, ale jazda będzie wyraźnie mniej wygodna. Kierowcy mają zachować po dwa pasy w każdym kierunku, jednak pojawią się zwężenia i ograniczenie prędkości do 70 km/h. W godzinach szczytu, przed weekendami i po kolizjach korek może powstać szybciej niż plan objazdu w nawigacji.
A1 też dostanie dodatkowe pasy, ale później
Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło przygotowania do poszerzenia autostrady A1 między węzłami Toruń Południe i Włocławek Północ. To odcinek ważny dla ruchu między północą, centrum a południem Polski. Obecny harmonogram zakłada realizację w latach 2030–2032.
Wstępny koszt rozbudowy A1 oszacowano na ponad 600 mln zł. Organizacja ruchu podczas robót ma pozwolić na utrzymanie dwóch pasów w każdym kierunku, ale będą one zwężone. Limit prędkości ma wynosić 80 km/h, ale miejscami będzie to 60 km/h.
A4 czeka modernizacja na dwóch frontach
Największy zakres zmian dotyczy A4 w województwach śląskim i małopolskim. Plan obejmuje docelowo blisko 120 km trasy, poszerzenie jezdni, przebudowę węzłów, modernizację obiektów inżynierskich i dostosowanie MOP-ów do większego ruchu. Sama realizacja również jest planowana na lata 2030–2032.
Na Śląsku przygotowania obejmują 69,3 km od granicy województwa opolskiego do węzła Brzęczkowice. Odcinek Brzęczkowice – Byczyna mierzy 15,6 km i ma dostać trzeci pas ruchu dla każdej jezdni. W Małopolsce plan obejmuje 34,5 km od węzła Byczyna do Balic, gdzie w grę wchodzi dobudowa trzeciego albo czwartego pasa w każdą stronę.
Potrzeba zmian wynika z natężenia ruchu. Na odcinku przez Katowice przekraczało ono ponad 100 tys. pojazdów na dobę, a między Katowicami i Balicami wynosiło od 40 do 75 tys. aut.
Dolnośląska A4 ma dostać pas awaryjny
Osobnym przypadkiem jest A4 od strony Niemiec. Fragment od Krzyżowej w kierunku Wrocławia formalnie jest autostradą, ale pod względem komfortu odstaje od nowszych tras. Brakuje tam pasa awaryjnego, jezdnie są wąskie, a liczne ograniczenia do 110 km/h dobrze pokazują, że standard tej drogi nie nadąża za dzisiejszym ruchem.
GDDKiA ma już decyzje środowiskowe dla 35-kilometrowego odcinka Krzyżowa – Legnica. Inwestycję podzielono na fragmenty Krzyżowa – Krzywa oraz Krzywa – Legnica. Docelowo trasa ma dostać po trzy pasy ruchu i pas awaryjny w każdą stronę. Prace mają ruszyć w formule projektuj i buduj. Zakończenie zaplanowano do 2031 roku. Na tym odcinku modernizacja nie oznacza więc tylko większej przepustowości, ale też zbliżenie drogi do standardu oczekiwanego od współczesnej autostrady.
Więcej pasów nie rozwiąże problemu od razu
Polskie autostrady przejmują coraz większą część ruchu. Średnio notują ponad 38 tys. pojazdów na dobę, a na najbardziej obciążonych fragmentach wynik przekracza 100 tys. aut. Dodatkowe pasy są więc odpowiedzią na realny problem, a nie kosmetyczną poprawką na mapie.
Kierowcy najpierw zobaczą jednak mniej wygodną stronę inwestycji. Zwężenia, limity prędkości i tymczasowa organizacja ruchu będą ceną za większą przepustowość.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Porsche porządkuje koszty i organizację w planie Strategy 2035

Zasada prawej ręki nie zawsze rozwiązuje sprawę. Sprawdź wyjątki

Francuski zakład Stellantisa grozi strajkiem. Pracownicy skarżą się na upał

Hyundai i Kia budują cybertarczę z USA i Japonią. W tle roboty i AI



