Alfa Romeo poprawia wyniki na wielu rynkach, a głównym źródłem wzrostu stał się Junior. Najmniejszy crossover tej włoskiej marki jest jej najlepiej sprzedającym się modelem, jednak nie wszędzie może pomóc – w Stanach Zjednoczonych sprzedaż włoskiego producenta spadła w pierwszej połowie 2026 roku aż o 45%.
Alfa Romeo Junior stał się najważniejszym modelem marki
Wprowadzenie Juniora na kolejne rynki wyraźnie przełożyło się na międzynarodowe wyniki Alfy Romeo. Produkowany w Tychach model jest już oferowany w 45 krajach i został najlepiej sprzedającym się samochodem tej włoskiej marki. To właśnie miejski crossover odpowiada obecnie za znaczną część jej wzrostu poza Stanami Zjednoczonymi.
W Wielkiej Brytanii liczba rejestracji Alfy Romeo zwiększyła się w pierwszym półroczu 2026 roku o 24%. Włochy, Francja i Niemcy pozostają natomiast najważniejszymi europejskimi rynkami producenta. We Francji czerwcowy wynik wzrósł o 11,5%, choć od początku roku marka nadal notowała spadek zbliżony do 19%.
Junior jest dostępny z napędem hybrydowym oraz całkowicie elektrycznym. Struktura sprzedaży pokazuje jednak, że klienci zdecydowanie częściej wybierają odmiany hybrydowe – wersje elektryczne odpowiadały za 16% światowej sprzedaży tego modelu w pierwszej połowie roku.
Sprzedaż rośnie w Azji, Japonii i Meksyku
Dobre wyniki nie ograniczają się do Europy. W Azji sprzedaż Alfy Romeo wzrosła o 50%, a szczególnie mocny rezultat odnotowano w Japonii, gdzie liczba samochodów, które trafiły do klientów zwiększyła się o 95% w porównaniu z poprzednim rokiem. W Meksyku wzrost wyniósł 90%. Do poprawy przyczyniło się tam wprowadzenie Juniora, który poszerzył lokalną ofertę marki.
Alfa Romeo rozpoczęła również sprzedaż tego modelu w Singapurze i na Tajwanie, a cała jej sieć obejmuje obecnie 70 państw.
W USA sprzedaż Alfy Romeo spadła o 45%
Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w Stanach Zjednoczonych. Od stycznia do czerwca 2026 roku Alfa Romeo sprzedała tam tylko 1747 samochodów, co oznacza spadek o 45% rok do roku. Amerykańska gama pozostaje ograniczona do trzech modeli: Giulii, Stelvio i Tonale. Junior nie jest oferowany w USA, gdzie popularnością cieszą się samochody o większych wymiarach. Tym samym model napędzający wzrost marki w Europie, Azji i Meksyku nie może poprawić jej wyniku na jednym z najważniejszych rynków świata.

fot. Alfa Romeo
Problemem jest również brak szybko nadchodzących nowości. Następne generacje Giulii i Stelvio były początkowo projektowane wyłącznie jako samochody elektryczne, lecz zmiana sytuacji rynkowej skłoniła producenta do ponownego uwzględnienia napędów hybrydowych i spalinowych. Tak daleko idąca przebudowa opóźniła ich debiut. Według obecnych informacji nowe modele mogą pojawić się dopiero w 2028 roku, co pozostawia Alfę Romeo bez ważnej premiery mogącej w krótkim czasie odwrócić spadki w USA.
Tonale nie zostało lokomotywą sprzedaży
Rolę głównego modelu wolumenowego w Stanach Zjednoczonych miało przejąć Tonale. Nie zdołał jednak przebić się na tle licznej konkurencji, obejmującej między innymi BMW X1, Mercedesa GLA oraz Audi Q3. Giulia i Stelvio pozostaną w sprzedaży do 2027 roku. Mimo zaawansowanego wieku konstrukcji ich najmocniejsze wersje nadal znajdują klientów. Odmiany Quadrifoglio stanowiły około 7% łącznej sprzedaży obu modeli w pierwszej połowie 2026 roku.
Alfa Romeo Giulia i Stelvio jednak doczekają się następców?
To zauważalny udział w przypadku sportowych, kosztownych wariantów, ale nie wystarczy on do poprawy ogólnych wyników. Alfa Romeo potrzebuje przede wszystkim modeli sprzedawanych w znacznie większej liczbie egzemplarzy.
Limitowane serie budują wizerunek, nie wynik sprzedaży
Alfa Romeo kontynuuje dostawy samochodów produkowanych w bardzo krótkich seriach. Wszystkie 33 egzemplarze modelu 33 Stradale znalazły nabywców. Sprzedano również komplet 10 sztuk Giulii Quadrifoglio Luna Rossa, przygotowanych w ramach programu personalizacji Bottegafuoriserie. Takie samochody pomagają podtrzymywać ekskluzywny i sportowy wizerunek Alfy Romeo, lecz ze względu na symboliczną skalę produkcji nie mogą zastąpić popularnych modeli. Najważniejszym zadaniem producenta pozostaje więc odnowienie podstawowej gamy.
Sytuację może komplikować nowa strategia koncernu Stellantis. W ramach planu FastLane większa część inwestycji produktowych ma zostać skierowana do marek takich jak Jeep, Peugeot i Fiat. Oznacza to, że Alfa Romeo może dysponować mniejszymi środkami na rozwój nowych samochodów. Junior udowodnił, że dobrze dobrany model może szybko poprawić wyniki marki na wielu rynkach. Jednocześnie amerykański spadek pokazuje, jak ryzykowne jest uzależnienie wzrostu od samochodu, którego nie da się zaoferować wszędzie.






