Autobus wjechał w przejście podziemne w Warszawie. Jest nagranie

Krzysztof Drobnicki
Krzysztof Drobnicki

Niedzielny wieczór w Warszawie przyniósł groźne zdarzenie drogowe z udziałem autobusu miejskiego linii 186. Pojazd, który wjechał wprost do przejścia podziemnego przy Dworcu Zachodnim, staranował po drodze szereg aut i zderzył się z tramwajem. Bilans zdarzenia to sześć osób poszkodowanych i poważne utrudnienia w ruchu.

Sekwencja zdarzeń pod lupą śledczych

Do wypadku doszło około godziny 18:22 w okolicach Ronda Zesłańców Syberyjskich. Ze wstępnych ustaleń wynika, że autobus linii 186 na początku swojej „trasy” kolizyjnej zahaczył o tramwaj. Zamiast się zatrzymać, pojazd kontynuował jazdę w stronę ronda, niszcząc po drodze aż siedem samochodów osobowych. Finał miał miejsce przy wejściu do przejścia podziemnego – tam rozpędzony autobus zepchnął do środka jedno z aut, niemal całkowicie blokując dostęp do podziemi.

 

Nagranie kluczem do wyjaśnienia sprawy

Szybko po zdarzeniu w internecie pojawiło się wideo z wideorejestratora, udostępnione przez portal Miejski Reporter. Film ukazuje fragment jazdy autobusu, który z dużą prędkością przecina jezdnię i uderza w inne pojazdy. Materiał ten stanowi obecnie jeden z najważniejszych dowodów w prowadzonym dochodzeniu. Śledczy podkreślają jednak, że samo wideo to za mało – konieczne są szczegółowe oględziny techniczne autobusu oraz opinie biegłych.

Sytuacja poszkodowanych i akcja techniczna

W początkowej fazie informowano o trzech osobach rannych, jednak finalnie służby potwierdziły, że ucierpiało sześć osób. Dwie z nich, w tym jedna osoba nieletnia, wymagały hospitalizacji.

Skomplikowana sytuacja w miejscu zdarzenia zmusiła straż pożarną do przeprowadzenia nietypowej akcji ratunkowej. Ze względu na fakt, że pojazdy znalazły się wewnątrz przejścia podziemnego, ich usunięcie wymagało precyzyjnego zabezpieczenia terenu i wykorzystania ciężkiego sprzętu. Operacja przebiegała dwuetapowo: najpierw usunięto wrak samochodu osobowego, a następnie wyciągnięto autobus.

Czy doszło do awarii?

Policja wykluczyła wpływ substancji psychoaktywnych oraz alkoholu – kierowca był w pełni trzeźwy. Obecnie głównym wątkiem śledztwa jest sprawdzenie stanu technicznego maszyny. Eksperci badają, czy za utratę panowania nad pojazdem odpowiadała nagła awaria układu hamulcowego, czy inne czynniki techniczne. Funkcjonariusze apelują do świadków o zgłaszanie się i przekazywanie wszelkich informacji, które pozwolą precyzyjnie odtworzyć przebieg tych dramatycznych minut.

O autorze

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl