Lista wstydu? Te marki wycofały się z Rosji, ale ich spółki nadal zarabiają krocie

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Po wybuchu wojny na Ukrainie wielu światowych producentów samochodów ogłosiło wycofanie się z rosyjskiego rynku. Okazuje się jednak, że część z nich wciąż prowadzi tam działalność i osiąga ogromne przychody. Najnowsza analiza ujawniła, które marki zachowały swoje rosyjskie spółki i ile pieniędzy przyniosły im one w 2025 roku.

Dziewięć koncernów samochodowych nadal ma interesy w Rosji

Według analizy przeprowadzonej przez Rusprofile, na którą powołuje się rosyjska agencja RIA Nowosti, co najmniej dziewięć zagranicznych koncernów motoryzacyjnych zachowało powiązane z nimi przedsiębiorstwa w Rosji. Chociaż producenci ci ograniczyli lub zawiesili oficjalną działalność po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, ich obecność gospodarcza nie zakończyła się całkowicie.

Na liście znalazły się BMW, Hyundai, Kia, Porsche, Toyota, Mitsubishi Motors, Stellantis, Honda oraz Suzuki. Poszczególne przedsiębiorstwa działają w różnym zakresie, a niektóre zajmują się obsługą samochodów sprzedanych przed wycofaniem marek z rynku. Utrzymywanie lokalnych spółek pozwala również zachować część infrastruktury biznesowej.

Nie oznacza to jednak, że wymienieni producenci wznowili regularne dostawy nowych samochodów do Rosji. Przychody ich spółek mogą pochodzić z działalności serwisowej, sprzedaży części, usług finansowych i innych operacji, które nie wymagają oficjalnej sprzedaży nowych pojazdów.

BMW na czele zestawienia. Miliardy rubli pomimo wstrzymania sprzedaży

Największe przychody spośród przedsiębiorstw wymienionych w analizie odnotowały rosyjskie struktury BMW. Niemiecki producent zachował trzy podmioty: BMW Russland Trading, BMW Leasing oraz BMW Bank.

Według Rusprofile łączne przychody dwóch pierwszych spółek wyniosły w 2025 roku około 6,5 mld rubli (ok. 303 mln zł). To znacząca kwota, szczególnie że BMW wstrzymało produkcję i oficjalne dostawy samochodów na rosyjski rynek już w 2022 roku.

Po podjęciu tej decyzji koncern informował jednak, że zamierza nadal zapewniać części zamienne i obsługę serwisową samochodom wyprodukowanym z przeznaczeniem na rosyjski rynek. Pozwalało to utrzymać działalność niezwiązaną bezpośrednio ze sprzedażą nowych aut.

Hyundai i Kia również zachowały rosyjskie spółki

Istotną pozycję w zestawieniu zajmują także południowokoreańskie koncerny Hyundai i Kia. Pierwszy z nich sprzedał swoją fabrykę w Petersburgu, ale nie oznaczało to całkowitego zakończenia jego obecności w Rosji.

Hyundai zachował tam dwa przedsiębiorstwa: Hyundai Truck & Bus Rus oraz Hyundai Capital Services. Z kolei Kia utrzymała spółkę Kia Russia & CIS, należącą do europejskich struktur koreańskiego producenta.

Kia budynek Kia logo siedziba

fot. Kia

Łączne przychody tych trzech podmiotów wyniosły w 2025 roku około 4,2 mld rubli (ok. 196 mln zł). Analitycy nie przedstawili jednak szczegółowego podziału tej kwoty pomiędzy Hyundai i Kię, dlatego nie można na jej podstawie ustalić, który z koncernów osiągnął większe przychody.

Przypadek koreańskich producentów pokazuje, że sprzedaż zakładu produkcyjnego i zaprzestanie oficjalnej dystrybucji samochodów nie muszą oznaczać likwidacji wszystkich powiązań gospodarczych z danym krajem.

Porsche także nie zniknęło z Rosji. Volkswagen sprzedał główny biznes

Nieco inaczej wygląda sytuacja Porsche, należącego do grupy Volkswagen. Chociaż niemiecki koncern sprzedał swój główny rosyjski biznes, zachowane zostały trzy przedsiębiorstwa związane z marką samochodów sportowych i luksusowych.

Chodzi o Porsche Russland, Porsche Financial Services Russland oraz Porsche Center Moscow. Ich łączne przychody w 2025 roku wyniosły około 1,2 mld rubli (ok. 56 mln zł).

 

To znacznie mniej niż w przypadku BMW, ale sam fakt utrzymywania tych podmiotów pokazuje, że wycofanie się z rynku może mieć różny zakres. Sprzedaż fabryk czy zakończenie oficjalnej dystrybucji nie musi oznaczać zamknięcia wszystkich lokalnych spółek.

Toyota, Honda, Suzuki i Stellantis również na liście

Analiza Rusprofile wskazuje ponadto, że pewną formę obecności prawnej w Rosji zachowały Toyota, Mitsubishi Motors, Stellantis, Honda i Suzuki. W udostępnionych informacjach nie podano jednak szczegółowych przychodów rosyjskich struktur tych pięciu koncernów.

Autorzy badania zwracają uwagę, że część zagranicznych producentów nadal utrzymuje swoje podmioty prawne i rejestruje znaki towarowe. Takie działania mogą ułatwić ewentualne wznowienie działalności w przyszłości, choć same w sobie nie przesądzają o planowanym powrocie.

Toyota Mirai

fot. Toyota

To ważne rozróżnienie. Zachowanie spółki lub ochrona znaku towarowego nie oznaczają automatycznie przygotowań do ponownego uruchomienia sprzedaży samochodów. Mogą również służyć zabezpieczeniu interesów przedsiębiorstwa i realizacji dotychczasowych zobowiązań.

Renault, Nissan i Mercedes-Benz znalazły się w innej sytuacji

Nie wszystkie koncerny, które opuściły Rosję, zachowały podobne powiązania z tamtejszymi przedsiębiorstwami. Autorzy analizy wskazują na Renault, Nissana, Mercedesa-Benza, Forda, Mazdę, Volvo Group oraz Jaguar Land Rover jako przykłady producentów, których dawne rosyjskie aktywa przeszły w ręce lokalnych właścicieli.

Oznacza to, że działalności prowadzonej obecnie przez te przedsiębiorstwa nie można automatycznie przypisywać ich poprzednim zagranicznym właścicielom. Nawet jeśli dawne zakłady nadal funkcjonują, nie jest to równoznaczne z uzyskiwaniem przychodów przez koncern, który wcześniej nimi zarządzał.

Najważniejszy wniosek z badania jest więc bardziej złożony, niż mogłyby sugerować oficjalne komunikaty o opuszczeniu rosyjskiego rynku. Część producentów rzeczywiście sprzedała swoje aktywa, podczas gdy inni zachowali lokalne przedsiębiorstwa generujące przychody.

W przypadku BMW, Hyundai, Kia i Porsche łączne przychody wskazanych w analizie spółek wyniosły około 11,9 mld rubli (ok. 554 mln zł) w 2025 roku. Nie jest to pełna wartość działalności wszystkich dziewięciu koncernów, ponieważ dla pozostałych marek nie przedstawiono porównywalnych danych. Pokazuje jednak, że ograniczenie oficjalnej obecności na rynku nie zawsze oznacza całkowite zerwanie relacji biznesowych.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl