Ministerstwo Energii opublikowało maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać we wtorek, 20 października 2026 roku. Nowe stawki obejmują wszystkie stacje paliw w Polsce i są elementem rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Nowe ceny paliw od 20 października. Ile zapłacą kierowcy?
Minister Energii ogłosił 19 października kolejne limity cen detalicznych benzyny i oleju napędowego. Zgodnie z komunikatem opublikowanym na stronie gov.pl od wtorku, 20 października, na polskich stacjach będą obowiązywać następujące maksymalne ceny paliw:
- Benzyna 95: 6,79 zł/l.
- Benzyna 98: 7,56 zł/l.
- Olej napędowy: 7,97 zł/l.
Najwięcej za tankowanie zapłacą właściciele samochodów z silnikami Diesla. Maksymalna cena oleju napędowego jest o 1,18 zł na litrze wyższa niż benzyny 95. Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to różnicę wynoszącą 59 zł.
W przypadku samochodu z 50-litrowym zbiornikiem zatankowanie benzyny 95 od zera do pełna będzie kosztować maksymalnie 339,50 zł. Za taką samą ilość benzyny 98 trzeba będzie zapłacić do 378 zł, a oleju napędowego – nawet 398,50 zł.
Stacje paliw nie mogą przekroczyć wyznaczonych limitów
Ogłoszone przez Ministerstwo Energii kwoty nie są cenami sugerowanymi, lecz prawnie obowiązującymi limitami sprzedaży detalicznej. Oznacza to, że żadna stacja paliw w Polsce nie może sprzedawać benzyny ani oleju napędowego drożej niż przewiduje aktualne obwieszczenie. Sprzedawcy mogą jednak oferować paliwo taniej, ponieważ przepisy wyznaczają jedynie górną granicę ceny, a nie obowiązkową stawkę sprzedaży.
Nowe limity zaczynają obowiązywać następnego dnia po publikacji odpowiedniego obwieszczenia w Monitorze Polskim. Ministerstwo przewidziało również szczególne zasady dotyczące weekendów i świąt.
W dni wolne od pracy stosowana jest maksymalna cena ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed weekendem lub świętem. Obowiązuje ona aż do kolejnego dnia roboczego włącznie. Dzięki temu stacje nie muszą otrzymywać nowych limitów w każdym dniu wolnym od pracy.
Rząd utrzymuje niższy VAT i akcyzę na paliwa
System maksymalnych cen detalicznych jest częścią programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”, znanego pod skrótem CPN. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Energii program ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.

fot. PKN Orlen
Rządowy mechanizm opiera się na dwóch głównych rozwiązaniach. Pierwszym jest obniżenie obciążeń podatkowych, w tym stawki VAT na paliwa z 23% do 8% oraz akcyzy. Drugim jest administracyjne ustalanie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego.
Połączenie niższych podatków z ograniczeniem cen ma łagodzić skutki wysokich notowań paliw na światowych rynkach. Samo obniżenie VAT nie gwarantowałoby bowiem, że cała korzyść podatkowa zostanie przeniesiona na kierowców. Limit cenowy dodatkowo ogranicza kwotę, jaką sprzedawca może pobrać za litr paliwa.
Dlaczego paliwa nadal są drogie? Ministerstwo wskazuje na Bliski Wschód
Ministerstwo Energii uzasadnia kontynuowanie programu CPN niestabilnością światowego rynku ropy naftowej. Wśród czynników wpływających na ceny wymienia napięcia geopolityczne, ograniczenia podaży oraz sytuację na Bliskim Wschodzie, szczególnie w rejonie Cieśniny Ormuz.
To jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Zagrożenia dla żeglugi w tym regionie mogą zwiększać niepewność dotyczącą dostaw, co przekłada się na notowania surowca i produktów paliwowych.
W rezultacie nawet państwa, które nie sprowadzają większości ropy bezpośrednio z zagrożonego regionu, mogą odczuwać skutki wzrostu cen na międzynarodowych rynkach. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem.
Koncerny paliwowe mają pomóc sfinansować tańsze tankowanie
Utrzymywanie obniżonych podatków i programu osłonowego wiąże się z kosztami dla finansów publicznych. Rząd zamierza częściowo pokrywać je wpływami z nowego podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
Według Ministerstwa Energii opodatkowane mają być wyłącznie nadzwyczajne zyski firm paliwowych, a nie całość osiąganych przez nie dochodów. Rozwiązanie ma pomóc w finansowaniu programu CPN bez obejmowania dodatkową daniną wszystkich przychodów przedsiębiorstw.
Dla kierowców najważniejsza pozostaje jednak kwota widoczna na dystrybutorze. We wtorek, 20 października, górna granica ceny popularnej benzyny 95 wyniesie 6,79 zł za litr, a oleju napędowego 7,97 zł. Ostateczny rachunek może być niższy, jeżeli konkretna stacja zdecyduje się na sprzedaż poniżej urzędowego limitu.






