Wielkanoc 2026 z nowymi limitami cen paliw. Tyle kierowcy zapłacą za benzynę i diesla

Kierowcy w Polsce poznali maksymalne cenypaliw, które będą obowiązywać w świątecznym okresie od 4 do 7 kwietnia. Nowe limity obejmują benzynę 95, benzynę 98 i olej napędowy, a ich przekroczenie grozi wysoką karą. Autogaz pozostaje poza tym mechanizmem, więc w jego przypadku obowiązują inne zasady.
Od soboty do wtorku benzyna 95 będzie mogła kosztować maksymalnie 6,21 zł za litr. Dla benzyny 98 limit wyniesie 6,82 zł za litr, a dla oleju napędowego 7,87 zł za litr. To stawki z VAT, opublikowane w obwieszczeniu ministra energii w Monitorze Polskim. W piątek, 3 kwietnia, obowiązują jeszcze nieco inne limity.
Benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,19 zł za litr, benzyna 98 do 6,80 zł za litr, a olej napędowy do 7,64 zł za litr. Różnice nie są duże, ale przy pełnym baku kierowcy i tak je zauważą.
Jak działa mechanizm ceny maksymalnej
Ministerstwo Energii publikuje obwieszczenie w sprawie maksymalnych cen paliw codziennie w dni robocze. Obowiązek dotyczy wszystkich stacji paliw w Polsce, a limit zaczyna obowiązywać od dnia następującego po publikacji w Monitorze Polskim.
Gdy stawka zostaje ogłoszona przed dniami wolnymi lub świętami, obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Cena maksymalna jest wyliczana według określonej formuły. Składają się na nią średnia cena hurtowa paliw na rynku krajowym, akcyza, opłata paliwowa, marża sprzedażowa 30 groszy na litrze oraz podatek VAT.
Mechanizm ma ograniczać nagłe skoki cen na stacjach, choć nie zmienia tego, że paliwo nadal potrafi mocno obciążyć portfel.
Autogaz poza limitem, kontrole już w tle
Nowe maksymalne ceny nie obejmują autogazu. Oznacza to, że kierowcy aut z instalacją LPG nie są objęci tym samym limitem, który dotyczy benzyny i diesla. W praktyce to ważne rozróżnienie, bo łatwo wrzucić wszystkie paliwa do jednego worka, a tu ustawodawca zrobił wyjątek.
Sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł. Kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa. Dla stacji to twardy sygnał, że w świątecznym okresie nie będzie miejsca na kreatywną interpretację cennika.
Czy rząd rozważa ograniczenia tankowania
Minister energii Miłosz Motyka powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że resort nie wyklucza decyzji o wprowadzeniu limitów tankowania. Na razie ministerstwo monitoruje zjawisko turystyki paliwowej i nie widzi istotnego wzrostu. W razie potrzeby pierwszym krokiem mogłoby być ograniczenie tankowania do kanistrów lub zastosowanie innych mechanizmów.
Jednocześnie szef resortu energii zaznaczył, że obecnie nie ma planu racjonowania zakupów paliwa na stacjach ani uruchamiania rezerw. Taki scenariusz byłby rozważany dopiero przy nagłym zachwianiu podaży. Na dziś kierowcy mają więc przede wszystkim nowy pułap cenowy, a nie reglamentację.
Niższy VAT i akcyza jako część pakietu
Mechanizm ceny maksymalnej działa równolegle z pakietem „Ceny Paliw Niżej”. VAT na paliwa został obniżony z 23% do 8%, a akcyzę zmniejszono do minimalnych dopuszczalnych poziomów. W materiale wskazano, że chodzi o obniżkę o 29 gr dla benzyny i 28 gr dla oleju napędowego.
Ministerstwo Energii ocenia ten zestaw działań jako odpowiedź na globalny kryzys cen paliw związany z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Z perspektywy kierowcy najważniejsze jest jednak to, że przez świąteczne dni wiadomo już dokładnie, ile stacja może policzyć maksymalnie. A przy dystrybutorze taka przewidywalność bywa cenniejsza niż najbardziej efektowne hasła.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Najmocniejsza Skoda Superb ma już polską cenę. Jest szybciej, drożej i tylko z jednym rodzajem nadwozia

Tesla Model 3 z ceną, która zmienia reguły gry. W Polsce tak tanio jeszcze nie było

Ford ma duży problem. BlueCruise po dwóch śmiertelnych wypadkach pod lupą

Leapmotor rośnie mimo ostrej walki na rynku. Ponad 110 tys. aut w pierwszym kwartale 2026 r.



