Hongqi z pierwszym salonem w Polsce. 5 modeli na start. Chińskie premium z techniką VW

Tomasz Nowak
Tomasz Nowak

Nowa marka w polskich salonach nie zdarza się co tydzień. Hongqi, historyczny „Czerwony Sztandar” z Chin, otworzyło pierwszy punkt sprzedaży w Warszawie i rozpoczęło dystrybucję aż pięciu modeli spalinowych. Pod maskami – dobrze znana kierowcom technika z półek Volkswagena, w projektach – ręka człowieka, który odpowiadał za styl Rolls-Royce’a. Brzmi jak marketing? Owszem. Ale w danych technicznych i cenach nie ma już poezji, tylko liczby.

Hongqi: od limuzyn dla dygnitarzy do ofensywy na 97 rynkach

Marka Hongqi istnieje od 1958 roku i należy do państwowego koncernu FAW Group. Przez dekady jej samochody pozostawały symbolem najwyższej państwowej półki – i ten ceremonialny sznyt do dziś przenika wygląd limuzyn. FAW to jeden z gigantów branży: w 2024 roku koncern wyprodukował łącznie ponad 3,2 mln aut, z czego 412 000 sztuk przypadło na Hongqi. Samochody tej marki trafiają obecnie na drogi 97 krajów, co potwierdza, że ambicje już dawno wyjechały poza Chiny. W ramach lokalnych spółek FAW współpracuje w Chinach z Toyotą oraz Grupą Volkswagena, a w praktyce oznacza to dostęp do platform i jednostek napędowych MQB/MLB oraz wspólną produkcję wielu modeli „pod jednym dachem”. Za linię stylistyczną marki odpowiada Giles Taylor – były szef designu Rolls-Royce, obecnie wiceprezes i dyrektor kreatywny FAW Global Design. Dzięki temu Hongqi świadomie gra skojarzeniami: monumentalna osłona chłodnicy, muskularne proporcje i detal, który ma robić „pałacowe” wrażenie.

Pierwszy salon i start sprzedaży w Polsce

Polski rozdział Hongqi otworzyło w Warszawie – salon Autotrade przy ul. Mrówczej 218 rozpoczął sprzedaż samochodów i ekspozycję całej gamy. Na początek marka wprowadziła pięć modeli z napędem benzynowym (w tym miękkie hybrydy): trzy limuzyny H6, H5 i H9 oraz dwa SUV-y HS5 i HS3. Plan zakłada zbudowanie sieci około 15 dilerów w największych miastach. Każdy punkt ma oferować zaplecze serwisowe adekwatne do segmentu, a standardowa gwarancja to 5 lat lub 150 000 km. To ruch prosty i czytelny: wejść szybciej niż konkurenci i uderzyć w segmenty, które Polacy wybierają najchętniej.

H6: liftback klasy wyższej z „niemiecką” duszą

Hongqi H6 to prawie 5-metrowy liftback w układzie pięciodrzwiowego coupe. Pod względem gabarytów i rozstawu osi to rewir Audi A7, a pikselowe reflektory i czysty rysunek tyłu (z centralnym, podwójnym wydechem) mieszają inspiracje niemieckie z własnym ornamentem. Wnętrze gra efektami: pionowy ekran multimediów, asystent głosowy, rozbudowane funkcje wspomagania kierowcy, skórzana tapicerka, nagłośnienie Dynaudio z głośnikami w podsufitce, fotele z wentylacją i masażem, panoramiczny dach – lista standardu nie wygląda na „gołą”. Elementy obsługi – dźwignia skrzyni, przełączniki – pochodzą z półki Audi, co w praktyce daje znajomą ergonomię i uczucie solidności. Napęd? Benzynowe 2.0 Turbo ma 245 KM i 380 Nm, współpracuje z 8-biegowym automatem i napędza przednią oś. Deklarowane zużycie na poziomie ok. 7 l/100 km pasuje do klasy i charakteru. Przewidywana cena: ok. 180 000 zł – w punkt między flotową kalkulację a prywatną ambicję.

hongqi h6

H5: prawie 5 metrów klasycznej limuzyny

H5 to klasyczny sedan długości niemal 5 metrów. Stylistyka nawiązuje do symboliki czasu – charakterystyczna osłona chłodnicy z dwunastoma pionowymi żebrami ma przywoływać „dwanaście ziemskich gałęzi”. W kabinie: naturalna skóra, wstawki z drewna i metalu, a w droższej wersji kompletniejszy zestaw zegarów i bogatsze fotele. Pod maską pracuje benzynowe 2.0 Turbo o mocy 218 KM i 340 Nm. Producent deklaruje zużycie paliwa 6,6 l/100 km, a przyspieszenie 0–100 km/h ma zajmować około 5 s – warto traktować to jako ambitny cel w optymalnych warunkach. Cennik: wersja Comfort startuje od 163 900 zł, a odmiana Deluxe – bogatsza m.in. o 12,3-calowy kokpit i bardziej rozbudowane fotele – kosztuje o 10 000 zł więcej.

Hongqi h5

H9: największa limuzyna w gamie i strzał w premium

H9 mierzy 5,14 m długości i celuje prosto w Mercedesa Klasy S czy BMW Serii 7 – przynajmniej pod względem gabarytów, wyposażenia i budowania wizerunku. Samochód ma napęd na tylną oś, matrycowe reflektory, automatycznie wysuwane klamki i wnętrze, które gra „barokiem” w nowoczesnym wydaniu: skóra Nappa, redukcja hałasu aktywna, pneumatyczne zawieszenie, rozbudowane multimedia i 14-głośnikowy system Bose. Pasażerowie z tyłu dostają własny ekran w podłokietniku do sterowania masażem, wentylacją i podgrzewaniem foteli. Na start H9 w Polsce oferuje 2-litrową miękką hybrydę o mocy 245 KM, a w kolejnym kroku dołączy benzynowe V6 Turbo. Ceny? Od 284 900 zł. Dwukolorowe malowanie to dodatkowe 14 900 zł. Dla porównania – jakkolwiek nieco inna technika i pozycjonowanie – hybrydowe plug-in BMW Serii 7 zaczyna w Polsce od kwoty około 655 000 zł. Różnicę każdy dopisze we własnym arkuszu.

hongqi h9

HS5: SUV segmentu D zaprojektowany przez Italdesign

HS5 to niemal 4,8-metrowy SUV segmentu D przygotowany przy udziale Italdesign. Wnętrze stawia na szerokie, elektrycznie sterowane fotele wykończone skórą Nappa i Alcantarą, a bagażnik powiększa się do 706 litrów – argument na rodzinne wyjazdy. Pod maską pracuje 2.0 Turbo o mocy 218 KM w parze z 6-biegowym automatem Aisin. W ofercie znajduje się także napęd 4×4. Sprint do 100 km/h trwa 8,7 s. Ceny rozpoczynają się od 159 900 zł. Wkrótce do sprzedaży wejdzie wariant po modernizacji – z większą osłoną chłodnicy podobną do H9 i przeprojektowanym tyłem – ale do tego czasu w salonach pozostaje wersja widoczna na aktualnych zdjęciach.

hongqi hs5

HS3: najtańszy bilet do świata Hongqi

HS3 mierzy 4,65 m i staje do pojedynku w najtłoczniejszym segmencie z Volkswagenem Tiguanem, Skodą Kodiaq, Toyotą RAV4, Kią Sportage czy Hyundaiem Tucsonem. Podstawowa wersja wykorzystuje 1.5 Turbo o mocy 156 KM i 7-biegową przekładnię dwusprzęgłową DCT – to zestaw o parametrach zbliżonych do 1.5 TSI/DSG w markach Grupy VW. Przyspieszenie 0–100 km/h trwa niespełna 10 s. Dla kierowców, którzy chcą więcej, przygotowano 2.0 Turbo o mocy 258 KM z napędem 4×4; w tym wariancie HS3 przyspiesza do 100 km/h w 6,9 s. Ceny? 1.5 Turbo startuje od 139 900 zł, a mocniejsza odmiana to 158 900 zł.

hongqi hs3

Volkswagen w genach: co to daje na co dzień?

W przypadku Hongqi „niemiecka technika” to nie tylko slogan. Marka korzysta z platform i komponentów Volkswagena: od baz konstrukcyjnych MQB/MLB po jednostki napędowe i podzespoły przeniesienia napędu. To tłumaczy znajomość interfejsów, ergonomii i charakteru pracy skrzyń w H6 czy HS-ach. Dla użytkownika to przede wszystkim przewidywalność w prowadzeniu, dostęp do szerokiej bazy serwisowej i części eksploatacyjnych oraz sensowne osiągi przy rozsądnym zużyciu paliwa.

Sieć sprzedaży, gwarancja i pierwsze zamówienia

Hongqi rozpoczęło zbieranie zamówień w Polsce i – co zrozumiałe – największym zainteresowaniem cieszą się SUV-y. Limuzyna H9 już znalazła swoich fanów, bo w tej cenie oferuje doświadczenie, które dotąd było zarezerwowane dla znacznie droższych marek. Docelowo w Polsce ma działać ok. 15 salonów, a wszystkie modele objęte są 5-letnią gwarancją do 150 000 km. To prosta waluta zaufania na nowym rynku.

Jak to się pozycjonuje na tle rynku?

Hongqi buduje swoją narrację wokół trzech filarów: efektownego designu, „niemieckiej” techniki i cen ustawionych tak, by kusiły przesiadkę z dobrze znanych marek. H6 w okolicach 180 000 zł, H5 od 163 900 zł, H9 od 284 900 zł, HS5 od 159 900 zł i HS3 od 139 900 zł – to liczby, które precyzyjnie celują w oczekiwania klientów flotowych i prywatnych. Równocześnie marka nie pudruje braków „elektrycznej rewolucji” – do Polski weszła z klasycznym napędem benzynowym (z miękką hybrydą tam, gdzie ma to sens), bo właśnie tego chce dziś większość kierowców.

Hongqi h5

Najważniejsze w punktach

  • Marka: Hongqi (FAW Group), tradycje od 1958 r., globalna obecność w 97 krajach.
  • Technika: platformy i podzespoły Volkswagena (MQB/MLB, 2.0 Turbo, automaty Aisin/DCT).
  • Polska: pierwszy salon w Warszawie, plan ok. 15 dilerów, 5-letnia gwarancja/150 000 km.
  • Modele i ceny: HS3 od 139 900 zł (do 258 KM), HS5 od 159 900 zł (218 KM), H5 od 163 900 zł (218 KM), H6 ok. 180 000 zł (245 KM), H9 od 284 900 zł (245 KM, później V6 Turbo).
  • Wyposażenie: skóra Nappa, nagłośnienia Dynaudio/Bose, zaawansowane asysty, pneumatyka (H9), szerokie multimedia.

Na koniec: rozsądek ponad sloganem

Hongqi nie udaje, że wynalazło samochód na nowo. Zamiast tego złożyło znane klocki w pakiet, który wizualnie przyciąga, technicznie nie zaskakuje (i dobrze), a cenowo jest trudny do zignorowania. Jeśli sieć sprzedaży i serwisu zostanie zbudowana tak, jak zapowiedziano, najpewniejszą walutą w tej grze okaże się nie reklama, tylko codzienny spokój użytkowania. A to – niezależnie od logotypu na masce – zawsze działa.

Tagi: benzyna, H6C, H9, Hongqi, HS3, HS5

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl