Przejechanie 100 km samochodem elektrycznym kosztuje obecnie w Europie średnio około 55% mniej niż autem z silnikiem Diesla – wynika z analizy organizacji Transport & Environment. Porównanie dotyczy jednak wyłącznie kosztu energii i paliwa, a nie całkowitych kosztów posiadania samochodu.
55% różnicy na 100 km
Transport & Environment (T&E) zestawiło koszty energii potrzebnej do przejechania 100 km. W obliczeniach przyjęto średnie zużycie na poziomie 20,2 kWh/100 km dla samochodu elektrycznego oraz 6,9 l/100 km w przypadku diesla.
Po uwzględnieniu aktualnych średnich cen energii elektrycznej i oleju napędowego w Europie różnica wyniosła około 55% na korzyść auta elektrycznego. Oznacza to, że koszt energii potrzebnej do pokonania 100 km elektrykiem jest obecnie niższy niż połowa wydatku na paliwo dla przyjętego w analizie samochodu z silnikiem Diesla.
To nie jest porównanie pełnych kosztów
Wynik wymaga istotnego zastrzeżenia. Analiza obejmuje wyłącznie koszt tankowania lub ładowania. Nie uwzględnia ceny zakupu samochodu, utraty wartości, ubezpieczenia, finansowania, kosztów serwisowych ani pozostałych wydatków związanych z eksploatacją.
Nie należy więc interpretować wyniku jako stwierdzenia, że posiadanie elektryka jest w każdym przypadku o 55% tańsze od posiadania diesla. To porównanie kosztu energii zużywanej podczas jazdy przy określonych założeniach dotyczących zużycia oraz cen.
Diesel mocno podrożał
Według T&E jednym z głównych powodów powiększenia różnicy są rosnące ceny oleju napędowego. Organizacja podaje, że średni koszt zatankowania 50-litrowego zbiornika w Unii Europejskiej wzrósł od początku roku o około 32 euro (ok. 140 zł).

fot. MotoGuru.pl
T&E szacuje, że mniej więcej połowa tego wzrostu jest związana z wyższymi marżami rafineryjnymi. Organizacja zwraca również uwagę na rosnące zyski koncernów naftowych.
T&E nie chce powszechnych obniżek podatków
Transport & Environment opowiada się za przyspieszeniem elektryfikacji transportu, dlatego jej wnioski dotyczące polityki publicznej należy traktować jako stanowisko organizacji. T&E sprzeciwia się powszechnemu obniżaniu podatków i opłat nakładanych na paliwa w reakcji na ich wysokie ceny.
Zamiast tego proponuje kierowanie pomocy przede wszystkim do gospodarstw domowych o niższych dochodach. Dodatkowe wpływy uzyskiwane od przedsiębiorstw energetycznych miałyby natomiast wspierać rozwój transportu publicznego oraz programy wymiany starszych samochodów.
Elektryfikacja ciężarówek też w kalkulacji
Problem cen oleju napędowego nie ogranicza się do samochodów osobowych. Znaczną część diesla zużywanego w Europie spalają samochody dostawcze i ciężarowe, dlatego zmiany cen paliwa mają znaczenie również dla kosztów transportu drogowego.
Według badania przywoływanego przez T&E w przypadku niemal połowy ciężarówek sprzedawanych obecnie w Unii Europejskiej elektryczny odpowiednik jest już tańszy w eksploatacji od pojazdu z silnikiem Diesla. Jednocześnie przedstawiciele największych europejskich producentów ciężarówek zabiegają o przesunięcie terminów realizacji części celów dotyczących redukcji emisji.
Wnioski z analizy są więc dość precyzyjne: przy przyjętych średnich wartościach zużycia i obecnych cenach energia do samochodu elektrycznego kosztuje wyraźnie mniej niż paliwo do diesla. Osobną kwestią pozostaje całkowity rachunek za posiadanie obu rodzajów samochodów, którego ta analiza nie obejmuje.






