⏱️ 2 min.

Ford GT Mk IV – ostatnia szansa na zakup torowego potwora

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

15-08-2025 20:08

Ford ogłosił ostatnią serię produkcji ekstremalnego GT Mk IV – limitowanego, torowego wcielenia kultowego supersamochodu. Po ośmiu latach produkcji to definitywny koniec tego modelu.

To nie jest kolejna wersja „specjalna” na pokaz – GT Mk IV to pełnoprawna, bezkompromisowa maszyna stworzona wyłącznie z myślą o torze. Zadebiutowała w 2023 roku, ale Ford do dziś nie wyprzedał całej zaplanowanej serii 67 egzemplarzy. Teraz marka otworzyła zapisy na ostatnie sztuki. Ilu ich dokładnie zostało? Tego producent nie precyzuje. Pod maską pracuje podwójnie doładowany, 3,8-litrowy silnik EcoBoost V6 o mocy ponad 820 KM. To wystarczy, by katapultować auto od 0 do 100 km/h w około 3 sekundy. Dla porównania – drogowy Ford GT miał mniejszy, 3,5-litrowy motor o mocy 660 KM.

Konstrukcja i osiągi bez kompromisów

Szkielet GT Mk IV wykonano z włókna węglowego przez kanadyjskie Multimatic, które dorzuciło też regulowane z kokpitu amortyzatory Adaptive Spool Valve. Aerodynamika to inna liga – auto generuje ponad 1088 kg docisku przy prędkości 241 km/h, a w zakrętach jest w stanie osiągać przeciążenia przekraczające 3 g.

Cena, która nie szokuje… w tym świecie

Topowe technologie, ręczna produkcja i limit do 67 sztuk oznaczają odpowiednie ceny – około 1,7 mln USD, czyli mniej więcej 6,21 mln zł według dzisiejszego kursu. W tym segmencie to nie jest cena, od której pękają ściany banków – ale konkurencja w klubie „powyżej miliona” jest coraz ostrzejsza.

Koniec legendy

Gdy ostatnie egzemplarze znajdą właścicieli, produkcja Forda GT zakończy się definitywnie. To finał jednego z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich supersamochodów ostatnich lat.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl