Policjanci prowadzący kontrolę prędkości w Rzgowie zatrzymali 24-latka, który jechał hulajnogą elektryczną z prędkością 80 km/h. Mężczyzna przyznał, że modyfikował pojazd, a sprawa trafi teraz do sądu.
Hulajnoga jechała o 30 km/h szybciej niż dopuszczalny limit
Do zdarzenia doszło 29 lipca 2026 roku, krótko po godz. 9:00. Funkcjonariusze koluszkowskiego wydziału ruchu drogowego prowadzili w Rzgowie pomiar prędkości pojazdów poruszających się w terenie zabudowanym.
W pewnym momencie policjanci zauważyli jadącego hulajnogą elektryczną mężczyznę. Urządzenie pomiarowe wskazało 80 km/h w miejscu, w którym obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.
24-latek przyznał się do modyfikacji pojazdu
Kierujący został zatrzymany do kontroli drogowej. Według informacji przekazanych przez łódzką policję był świadomy osiągniętej prędkości i przyznał, że wcześniej dokonywał modyfikacji hulajnogi.
Badanie wykazało, że 24-latek był trzeźwy. Policjanci zatrzymali zmodyfikowany pojazd, natomiast o konsekwencjach poniesionych przez kierującego zdecyduje sąd.
Po zdjęciu blokady hulajnoga może przestać być hulajnogą
Policja zwraca uwagę, że ingerencja w ogranicznik prędkości może sprawić, iż pojazd przestanie spełniać ustawową definicję hulajnogi elektrycznej. Nie oznacza to więc jedynie możliwości otrzymania mandatu za zbyt szybką jazdę.
Zgodnie z przywołanymi przez funkcjonariuszy przepisami pojazd osiągający prędkość do 45 km/h może zostać zakwalifikowany jako motorower. Taka klasyfikacja wiąże się z innymi wymaganiami dotyczącymi między innymi dopuszczenia pojazdu do ruchu oraz uprawnień kierującego.
Sprawą zajmie się sąd
W tym przypadku zmodyfikowana hulajnoga osiągnęła prędkość znacznie wyższą niż wskazana w policyjnym komunikacie granica 45 km/h. Funkcjonariusze nie zakończyli więc interwencji wystawieniem mandatu, lecz skierowali sprawę 24-latka do sądu.
Policja przypomina, że zdjęcie fabrycznej blokady prędkości zmienia parametry pojazdu, ale nie dostosowuje automatycznie jego wyposażenia, konstrukcji ani statusu prawnego do osiąganych prędkości. Przy 80 km/h określenie „hulajnoga” zaczyna zresztą brzmieć wyjątkowo niewinnie.
Pomiar z ponad 230 metrów może jeszcze trafić pod lupę biegłego
Na zdjęciu opublikowanym przez policję widać, że wynik 80 km/h uzyskano z odległości 236,3 metra. Sam błąd metrologiczny laserowego miernika zwykle wynosi najwyżej kilka km/h, jednak przy tak wąskim celu jak hulajnoga istotna staje się precyzja namierzenia.
Gdyby kierujący zakwestionował odczyt, biegły powinien przeanalizować pełne nagranie z widocznym celownikiem i upewnić się, że wiązka przez cały pomiar była skierowana właśnie na zatrzymany pojazd.






