Gosia Rdest i Paul Alberto odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie Alpine ELF Cup Series. Polsko-francuski duet wygrał pierwszy wyścig na torze Magny-Cours, a dzień później zajął drugie miejsce, dzięki czemu zachował szanse na mistrzostwo przed finałem na Circuit Paul Ricard.
Paul Alberto wywalczył dwa pole position
Czwarta runda Alpine ELF Cup Series odbyła się na Circuit de Nevers Magny-Cours. Już podczas treningów tempo narzucał Paul Alberto z zespołu Chazel Technologie Course, który następnie jako pierwszy kierowca w tym sezonie zdobył dwa pole position w trakcie jednego weekendu.
W drugiej sesji kwalifikacyjnej najszybszy czas uzyskał debiutujący w serii Jonathan Devaux. Ze względu na jego status gościa oraz klasyfikację Silver punkt premiowy za pole position otrzymał jednak Julien Neveu.
Gosia Rdest i Paul Alberto wygrali pierwszy wyścig
Po starcie sobotniej rywalizacji Alberto stracił prowadzenie na rzecz Lenny’ego Kieffera, lecz odzyskał pierwsze miejsce jeszcze przed końcem otwierającego okrążenia. Za jego plecami trwała walka, w której uczestniczyli między innymi Jonathan Devaux, Romain Monti, Axel Constantin i Anthony Pisano. Przed otwarciem okna zmian kierowców Alberto miał około czterech sekund przewagi. Następnie przekazał samochód Gosi Rdest, natomiast Kieffera zastąpił Julien Neveu.
Romain Monti pozostał na torze o jedno okrążenie dłużej od rywali, ale zjechał do alei serwisowej kilka sekund po zamknięciu wyznaczonego okna. Jego załoga otrzymała za to karę pięciosekundowego postoju. Rdest utrzymała prowadzenie do mety i wspólnie z Alberto odniosła drugie zwycięstwo w sezonie. Drugie miejsce zajęli Lenny Kieffer i Julien Neveu, a po raz pierwszy na podium stanęli Anthony Pisano oraz Julien Paget.
Mimo kary Romain Monti i Rodolphe Wallgren przebili się na czwarte miejsce. Na ostatnim okrążeniu wyprzedzili zespołowych kolegów, Axela Constantina i Frédérica de Brabanta.
W niedzielę do zwycięstwa zabrakło 0,457 sekundy
Drugi wyścig rozpoczął się w nietypowych okolicznościach. Awaria techniczna uniemożliwiła włączenie zielonych świateł, dlatego organizatorzy pokazali czerwoną flagę, a następnie wznowili rywalizację za samochodem bezpieczeństwa.
Na czele utrzymywał się Jonathan Devaux, podczas gdy jadący za nim Julien Neveu musiał wycofać się na ósmym okrążeniu z powodu problemu ze skrzynią biegów. Devaux pozostał liderem do rozpoczęcia zmian kierowców, ale jako samotny zawodnik klasy Silver musiał odbyć wydłużony o pięć sekund postój.
Po serii wizyt w alei serwisowej prowadzenie objęli Romain Monti i Rodolphe Wallgren. Paul Alberto, który przejął samochód od Gosi Rdest, rozpoczął pogoń i kilkukrotnie poprawiał najlepszy czas okrążenia. Alberto przesunął się na drugą pozycję, lecz nie zdołał wyprzedzić Montiego. Załogi na mecie rozdzieliło zaledwie 0,457 sekundy. Trzecie miejsce ponownie zajęli Anthony Pisano i Julien Paget.
Rdest i Alberto tracą 31 punktów do liderów
Po weekendzie na Magny-Cours liderami klasyfikacji pozostają Romain Monti i Rodolphe Wallgren, którzy zgromadzili 167 punktów. Gosia Rdest i Paul Alberto zajmują drugą pozycję ze 136 punktami. Oznacza to, że przed ostatnią rundą sezonu różnica między dwiema najlepszymi załogami wynosi 31 punktów. Finał Alpine ELF Cup Series odbędzie się w dniach 9-11 października na Circuit Paul Ricard.

fot. Alpine
Alberto jest jednocześnie zdecydowanym liderem klasyfikacji Juniorów. Ma 230 punktów, podczas gdy drugi Matéo Herrero zgromadził 134 punkty. Wallgren prowadzi natomiast w kategorii AM z dorobkiem 217 punktów.
Gosia Rdest podkreśliła po zawodach, że szczególne znaczenie ma dla niej powrót do rywalizacji po przerwie związanej z narodzinami dwóch córek.
To ogromna przyjemność ścigać się u boku tak szybkiego kierowcy jak Paul i wspólnie osiągać takie wyniki. Kilka drobnych błędów sprawiło, że w niedzielę finiszowaliśmy mniej niż sekundę za zwycięzcami, ale to tylko zwiększyło nasz apetyt. Paul Ricard jest jednym z moich ulubionych torów, więc nie mogę się doczekać, aby tam pojechać, dać z siebie wszystko i walczyć o tytuł. Osobiście wracam do rywalizacji po długiej przerwie związanej z narodzinami moich dwóch córek. To niesamowite, że mogę być tak konkurencyjna, gdy moja młodsza córka obchodzi pierwsze urodziny. Zarówno Alpine A110 Cup, do którego mam ogromny sentyment, jak i Alpine A390, którym jeżdżę na co dzień, sprawiają, że marka zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Bardzo się cieszę, że mogę dzielić swoją motorsportową drogę z rodziną Alpine.
Chazel Technologie Course zapewnił sobie tytuł
Zespół Chazel Technologie Course zdominował drugi wyścig, zajmując pięć pierwszych miejsc. Dzięki temu francuska ekipa już przed finałem zapewniła sobie mistrzostwo zespołów. Chazel Technologie Course ma 189 punktów. Kolejne miejsca zajmują Herrero Racing ze 115 punktami oraz Schumacher GP ze 111 punktami.
Walka wewnątrz zespołu pozostaje jednak otwarta. Załogi Monti–Wallgren oraz Alberto–Rdest pojadą na Paul Ricard z realnymi szansami na tytuł, a kierownictwo ekipy zapowiedziało, że nie będzie stosować poleceń zespołowych.
Alpine wygrało również w mistrzostwach Francji GT
Alpine miało udany weekend także w mistrzostwach Francji FFSA GT. Léo Jousset i Rudy Servol wygrali kwalifikacje oraz pierwszy wyścig w Alpine A110 GT4+. W niedzielę duet wystartował z alei serwisowej i przebił się na trzecie miejsce, lecz po nałożeniu kary został sklasyfikowany o jedną pozycję niżej. Na podium Alpine reprezentowali Viny Beltramelli i Frédéric Morel. Jousset i Servol odzyskali prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Ich przewaga nad Jérémy’m Corsinem i Lukasem Papinem, również startującymi Alpine A110 GT4+, wynosi 29 punktów.











