Franco Colapinto z rozbitym bolidem Alpine. Czerwone flagi w FP2

Pawel Trafny
Paweł Trafny

Franco Colapinto zakończył swój udział w drugim treningu przed Grand Prix Węgier po uderzeniu tyłem bolidu w bariery. Wypadek spowodował czerwoną flagę, a zarejestrowane przez czujniki przeciążenia były na tyle duże, że na miejsce skierowano samochód medyczny.

Colapinto stracił panowanie w ostatnim zakręcie

Do wypadku doszło w ostatnim zakręcie Hungaroringu. Colapinto stracił przyczepność tylnej osi, po czym jego Alpine obróciło się i uderzyło tyłem w barierę znajdującą się po zewnętrznej stronie toru. Siła zderzenia uruchomiła procedury bezpieczeństwa. Sesję natychmiast przerwano czerwoną flagą, a pozostali kierowcy musieli zmniejszyć prędkość i wrócić do alei serwisowej.

Czujniki wykazały wysokie przeciążenia

Na miejsce zdarzenia wyjechał samochód medyczny. Taka reakcja nie musi oznaczać, że kierowca odniósł obrażenia – jest standardową procedurą, gdy czujniki umieszczone w bolidzie zarejestrują odpowiednio silne przeciążenie podczas uderzenia. Colapinto nie mógł już kontynuować treningu. Dla Argentyńczyka był to szczególnie dotkliwy incydent, ponieważ wcześniej nie uczestniczył w pierwszej sesji treningowej.

Elektryczny następca Alpine A110: marka pokazała prototyp

Alpine sprawdzi skrzynię biegów

Pierwsze powtórki wskazywały na wyraźne uszkodzenie tylnego skrzydła. Zespół Alpine będzie musiał dokładnie skontrolować także pozostałe elementy tylnej części samochodu, w tym skrzynię biegów, która przy uderzeniu tyłem może zostać poddana dużym obciążeniom. Mechaników czeka więc intensywna praca przed kolejnymi przejazdami. Skala napraw będzie zależała od tego, czy uszkodzenia ograniczyły się do elementów nadwozia i zawieszenia, czy objęły również podzespoły układu napędowego.

Czerwona flaga przerwała szybkie okrążenia

W chwili wypadku kierowcy realizowali przejazdy na miękkich oponach. Kimi Antonelli musiał przerwać rozpoczęte szybkie okrążenie, natomiast chwilę wcześniej Lando Norris uzyskał czas 1:19.228 i objął prowadzenie. Warunki na Hungaroringu nie należały do łatwych. Wiatr był porywisty i zmienny, a kilku kierowców wcześniej zgłaszało problemy z tylną osią, blokowaniem kół oraz nieprzewidywalnym zachowaniem samochodów podczas hamowania.

Wypadek Colapinto był jednak najpoważniejszym zdarzeniem w pierwszej połowie FP2. Argentyńczyk stracił cenny czas na torze, a Alpine musi teraz przygotować jego bolid do dalszej części weekendu Grand Prix Węgier.

Elektryczne Alpine A110 FUTURE zostało pokazane w Goodwood

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl