Hyundai pracuje nad rozwiązaniem, które ma odtworzyć w samochodzie elektrycznym wrażenie hamowania silnikiem podczas redukcji biegu. Patent opisuje współpracę systemu wirtualnej zmiany przełożeń z hamowaniem rekuperacyjnym, dzięki czemu kierowca mógłby odczuwać wyraźnie różne poziomy wytracania prędkości zależnie od wybranego wirtualnego biegu.
Wirtualna redukcja ma naprawdę zmieniać sposób hamowania
W typowym samochodzie elektrycznym po odpuszczeniu pedału przyspieszenia za zwalnianie odpowiada przede wszystkim hamowanie rekuperacyjne. Jego siłę można regulować, ale nie wynika ona z pracy klasycznej skrzyni biegów i zmian przełożenia, jak w samochodzie spalinowym.
Patent Hyundaia i Kii opisuje system, który ma tę różnicę częściowo zatrzeć. Podczas jazdy w trybie VGS, czyli wirtualnej zmiany biegów, kierowca mógłby odpuścić pedał przyspieszenia i zredukować wirtualny bieg łopatką przy kierownicy. Sterownik zmieniałby wtedy moment hamujący tak, aby zwiększyć intensywność rekuperacji po redukcji.
Nie chodzi więc wyłącznie o dźwięk czy zmianę wskazania biegu. System ma faktycznie wpływać na tempo zwalniania samochodu, choć cały efekt nadal będzie wytwarzany przez napęd elektryczny i elektronikę sterującą.
Każdy wirtualny bieg może mieć inny profil wytracania prędkości
Dokumentacja patentowa przewiduje osobny profil momentu podczas toczenia dla poszczególnych wirtualnych przełożeń. Po redukcji układ ma najpierw odtworzyć zmianę momentu kojarzoną ze zmianą biegu, a następnie zwiększyć hamowanie regeneracyjne do wartości przypisanej niższemu przełożeniu.
W praktyce ma to stworzyć wrażenie podobne do sytuacji, w której w samochodzie spalinowym kierowca redukuje bieg i wykorzystuje opór silnika do wytracania prędkości. Im niższy wirtualny bieg, tym mocniejsze może być odczuwane hamowanie.

fot. Hyundai
System ma działać podczas toczenia samochodu w trybie ręcznym VGS. Patent opisuje rozpoznanie sytuacji, w której pedał przyspieszenia nie jest naciśnięty, a kierowca wydaje polecenie redukcji za pomocą łopatki.
Hyundai rozwija pomysł znany już z Ioniqa 5 N
Sama idea sztucznych przełożeń nie jest dla Hyundaia nowa. Ioniq 5 N wykorzystuje rozwiązania mające odtworzyć część zachowania samochodu spalinowego, mimo że napęd elektryczny nie potrzebuje klasycznej wielobiegowej skrzyni do normalnej pracy.
Nowy patent rozwija tę koncepcję o zachowanie samochodu po odpuszczeniu przyspieszenia i podczas redukcji. Zamiast ograniczać się do samego wrażenia zmiany biegu, układ ma połączyć wirtualne przełożenie z konkretnym poziomem opóźnienia pojazdu.
Dokument przewiduje również prezentowanie informacji związanych z VGS na zestawie wskaźników. Samochód może wyświetlać m.in. wirtualny bieg oraz wirtualne obroty silnika, wyliczane na potrzeby systemu.
Patent należy do Hyundaia i Kii
Rozwiązanie zostało opisane w amerykańskiej dokumentacji patentowej dotyczącej metody realizowania hamowania silnikiem przy użyciu systemu Virtual Gear Shift w samochodzie elektrycznym. Wśród właścicieli praw wymieniono Hyundai Motor Company oraz Kia Corporation.
Pierwszeństwo dla rozwiązania wynika z koreańskiego zgłoszenia z 30 marca 2023 roku. Amerykańskie zgłoszenie zostało dokonane 23 sierpnia 2023 roku, a patent US12630023B2 przyznano 19 maja 2026 roku. Kolejne zgłoszenie będące kontynuacją tej samej koncepcji opublikowano 10 września 2026 roku.
Nie oznacza to jeszcze, że system w opisanej postaci trafi do seryjnego samochodu. Patent pokazuje jednak kierunek rozwoju funkcji, które mają sprawić, że elektryczny układ napędowy będzie mógł zachowywać się na życzenie kierowcy coraz bardziej podobnie do klasycznej jednostki spalinowej.






