Koniec biegania do urzędu po złomowaniu auta. Zmiana od 30 czerwca

Od 30 czerwca 2026 roku samochód oddany do legalnego demontażu zostanie automatycznie wyrejestrowany. Kierowca nie będzie musiał składać dodatkowego wniosku w urzędzie, bo informacja o kasacji trafi bezpośrednio do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zmiana ma uprościć formalności i wzmocnić legalny recykling pojazdów.
Jeden obowiązek mniej po zezłomowaniu auta
Nowe przepisy zdejmą z właściciela samochodu najbardziej irytujący etap całej procedury. Po przekazaniu auta do legalnej stacji demontażu albo punktu zbierania pojazdów dane o kasacji mają trafić bezpośrednio do Centralnej Ewidencji Pojazdów.
Dotychczas właściciel dostawał zaświadczenie o demontażu, a potem musiał jeszcze iść do urzędu właściwego dla ostatniego miejsca rejestracji pojazdu. Od 30 czerwca 2026 roku ten drugi krok ma zniknąć. Urzędowa wycieczka po zezłomowaniu auta przestanie być obowiązkowym finałem sprawy.
Legalna stacja demontażu będzie ważniejsza niż kiedykolwiek
Automatyczne wyrejestrowanie obejmie pojazdy przekazywane do legalnych stacji demontażu i punktów zbierania pojazdów. To istotne, bo uproszczenie procedury ma sens tylko wtedy, gdy samochód trafia do oficjalnego systemu. Branża recyklingu liczy, że mniej formalności zachęci właścicieli starych, niesprawnych i powypadkowych aut do wyboru legalnej ścieżki.
Wrak nadal ma wartość
Samochód wycofany z eksploatacji nie jest tylko problemem zajmującym miejsce na parkingu. W legalnym demontażu z auta usuwa się paliwa, oleje, płyny eksploatacyjne i inne substancje niebezpieczne, a później odzyskuje części oraz materiały nadające się do dalszego wykorzystania. Według branży nawet 95% masy pojazdu może zostać ponownie użyte.
Metale trafiają do hut i zakładów przetwórczych, część komponentów wraca na rynek części używanych, a pozostałe materiały podlegają odzyskowi. Pojazdy wycofane z eksploatacji są źródłem surowców wtórnych. W realiach rosnącego znaczenia bezpieczeństwa surowcowego taki odzysk ma coraz większą wartość dla gospodarki.
Szara strefa traci argument
Legalne stacje demontażu od lat wskazują, że część samochodów znika poza oficjalnym systemem. Takie auta bywają rozbierane poza autoryzowanymi zakładami, trafiają na części albo po prostu wypadają z ewidencji bez właściwego zagospodarowania odpadów.
Uproszczenie formalności może skierować więcej wraków do zakładów, które inwestują w infrastrukturę, ochronę środowiska, place magazynowe i technologie odzysku materiałów. Dla legalnych firm oznacza to lepsze wykorzystanie mocy przerobowych, a dla rynku bardziej uczciwą konkurencję.
Porzucony samochód nadal kosztuje
Zostawienie niesprawnego auta na parkingu, posesji albo poboczu nie kończy obowiązków właściciela. Pojazd nadal musi mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC, a brak polisy może oznaczać wysoką karę. Do tego dochodzi ryzyko usunięcia samochodu na koszt właściciela.
W określonych przypadkach możliwy jest również mandat, więc legalne złomowanie pozostaje najprostszą drogą wyjścia z problemu. Po zmianach ta droga będzie mniej uciążliwa administracyjnie. Kierowca odda auto do legalnego demontażu, a dalsza część procedury ma odbyć się już w systemie.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Od wojskowego prototypu z lat 80. do Lamborghini Urusa SE

Porsche porządkuje koszty i organizację w planie Strategy 2035

Zasada prawej ręki nie zawsze rozwiązuje sprawę. Sprawdź wyjątki

Francuski zakład Stellantisa grozi strajkiem. Pracownicy skarżą się na upał



