⏱️ 6 min.

Od wojskowego prototypu z lat 80. do Lamborghini Urusa SE

Zdjęcie autora artykułu

Redakcja MotoGuru.pl

24-06-2026 11:06
Lamborghini LM002 i Lamborghini Urus (1)
fot. Lamborghini

Lamborghini Urus SE jest dziś najmocniejszą odmianą SUV-a z Sant’Agata Bolognese i pierwszą hybrydą plug-in tej linii. Model łączy silnik V8 biturbo z jednostką elektryczną, stanowiąc zwieńczenie długiej drogi marki – od wojskowego prototypu Cheetah po luksusowego SUV-a.

Hybryda plug-in zmienia sens Urusa

Urus SE zadebiutował w 2024 roku podczas Auto China w Pekinie jako drugi model w strategii Direzione Cor Tauri. Układ napędowy łączy V8 biturbo z silnikiem elektrycznym o mocy 141 kW, a łączna moc systemowa wynosi 800 KM i 950 Nm. SUV przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,4 s i osiąga 312 km/h.

Akumulator o pojemności 25,9 kWh zapewnia ponad 60 km zasięgu w trybie elektrycznym. To w świecie Lamborghini prawdziwy oksymoron – połączenie brutalnej natury marki z cichą, nowoczesną technologią. Wersja SE dostała elektroniczny centralny rozdzielacz momentu i elektronicznie sterowany tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Lamborghini przeprojektowało też aerodynamikę, aby poprawić chłodzenie układu napędowego i hamulców.

Lamborghini LM002 i Lamborghini Urus (1)
fot. Lamborghini

LM002 był początkiem tej układanki

Droga do Urusa nie zaczęła się od salonowego SUV-a, lecz od prototypu Cheetah. Lamborghini pokazało go w 1977 roku na salonie w Genewie jako konstrukcję z napędem na cztery koła, opracowaną z myślą o zastosowaniach wojskowych. Cheetah powstał we współpracy z amerykańską firmą MTI. Miał silnik Chryslera V8 umieszczony z tyłu, stalową ramę rurową i otwarte nadwozie z włókna szklanego, ale nie zdobył kontraktu, z myślą o którym go przygotowano.

Koncepcja przeszła później w LM001, nadal z silnikiem umieszczonym z tyłu. Testy pustynne pokazały jednak problemy z rozkładem masy, dlatego Giulio Alfieri przestawił projekt na zupełnie inną architekturę. W prototypie LMA przeniesiono położenie jednostki na przód i wyposażono w pięciobiegową skrzynię manualną ZF. W fazie rozwoju pojawiły się też LM003 z turbodieslem VM oraz LM004 z 7-litrowym silnikiem V12 wywodzącym się z jednostki morskiej.

LM002 połączył pustynię, skórę i silnik z Countacha

Definitywna wersja projektu zadebiutowała w 1986 roku na salonie w Brukseli jako LM002. Lamborghini określa ten model jako przodka swojego „Super SUV-a”, bo samochód łączył terenowe właściwości z osiągami i luksusem niespotykanym w tej konfiguracji. Pod maską pracował 5,2-litrowy silnik V12 z Countacha Quattrovalvole. Jednostka rozwijała 450 KM i pozwalała rozpędzić ważący 2,7 t samochód do ponad 200 km/h.

Pirelli przygotowało dla LM002 specjalne opony Scorpion BK. Wnętrze otrzymało skórzaną tapicerkę, drewniane wykończenia i klimatyzację, więc pustynny potwór nie udawał taniego narzędzia pracy. Produkcja zakończyła się w 1992 roku. Lamborghini zbudowało 301 egzemplarzy, w tym wersję LM/American wprowadzoną w 1989 roku na rynek amerykański.

Urus zrobił z niszy filar marki

Nowoczesny Urus został pokazany jako koncept w 2012 roku, a wersja produkcyjna pojawiła się w 2017 roku w Sant’Agata Bolognese. Dla Lamborghini był to projekt przemysłowy, a nie tylko kolejna odmiana nadwozia. Marka rozbudowała zakład dwukrotnie – z 80 000 do 160 000 m² i uruchomiła nową lakiernię.

Urus przyciągnął też dużą grupę nowych klientów, co istotnie zwiększyło globalną obecność Lamborghini. Pierwszy produkcyjny Urus otrzymał 4-litrowe V8 biturbo. Był to pierwszy turbodoładowany silnik w nowoczesnej historii Lamborghini, nastawiony na dostępność wysokiego momentu obrotowego od niskich wartości. Silnik rozwijał 650 KM i 850 Nm. Auto osiągało 100 km/h w 3,6 s i rozpędzało się do 305 km/h, a hamulce węglowo-ceramiczne miały przednie tarcze o średnicy 440 mm.

Lamborghini LM002 i Lamborghini Urus (1)
fot. Lamborghini

Technika miała zrobić z SUV-a Lamborghini

Urus nie miał być tylko szybkim autem rodzinnym z drogim znaczkiem. Lamborghini zastosowało skrętne tylne koła, aktywne stabilizatory i selektor Tamburo z trybami Strada, Sport, Corsa, Neve, Terra, Sabbia oraz konfigurowalnym Ego. Stylistyka wpisywała się we współczesny język marki.

Proporcja dwóch trzecich nadwozia do jednej trzeciej powierzchni szyb oraz sześciokątne nadkola odwoływały się do LM002 i Countacha. W kabinie pojawiła się filozofia „Feel like a pilot”. Kierowca dostał kokpit skierowany na siebie oraz system Lamborghini Infotainment System III z dwoma ekranami dotykowymi.

Performante i S rozdzieliły dwa charaktery Urusa

Urus Performante postawił mocniej na precyzję prowadzenia. Zamiast adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego zastosowano stalowe sprężyny, co poprawiło reakcje nadwozia i ograniczyło przechyły podczas dynamicznej jazdy. V8 biturbo w Performante rozwija 666 KM i 850 Nm. Auto przyspiesza do 100 km/h w 3,3 s i osiąga 306 km/h, a w 2022 roku ustanowiło rekord produkcyjnych SUV-ów na Pikes Peak International Hill Climb z czasem 10:32.064.

Specjalna wersja dostała też elementy z włókna węglowego, zmienioną aerodynamikę, tytanowy układ wydechowy Akrapovič i opony Pirelli P Zero Trofeo R. Tylny spojler inspirowany Aventadorem SVJ zwiększa docisk tylnej osi. Urus S pojawił się w 2022 roku jako wariant bardziej uniwersalny. Ma ten sam silnik 666 KM, przyspiesza do 100 km/h w 3,5 s i osiąga 305 km/h, ale korzysta z adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego zestrojonego pod komfort, dynamikę i wszechstronność.

Lamborghini LM002 i Lamborghini Urus (1)
fot. Lamborghini

Wyścigowy ST-X i policyjny Urus pokazują dwa skrajne światy

W 2018 roku Lamborghini Squadra Corse zaprezentowało Urusa ST-X Concept. Była to pierwsza wyścigowa interpretacja Super SUV-a, z matowym lakierem Verde Mantis i masą obniżoną o 25% względem odmiany drogowej. ST-X otrzymał stalową klatkę bezpieczeństwa, system gaśniczy i zbiornik paliwa FT3 zgodny z homologacją FIA. Auto otrzymało boczne końcówki wydechu, stałe tylne skrzydło i 21-calowe koła z centralną nakrętką.

Na drugim biegunie stoi Urus Performante włoskiej policji, który trafił do służby w 2023 roku. Samochód przygotowany przez Centro Stile Lamborghini dostał niebiesko-białe malowanie, przenośny system chłodzenia, defibrylator i wyposażenie awaryjne do transportu organów oraz zadań medycznych.

Lamborghini LM002 i Lamborghini Urus (1)
fot. Lamborghini

Personalizacja stała się częścią produktu

Lamborghini mocno rozwinęło program Ad Personam wokół Urusa. Pearl Capsule z 2020 roku łączył wielowarstwowe perłowe lakiery z czarnymi połyskliwymi akcentami i dwukolorowym wnętrzem z przeszyciami Q-Citura. Graphite Capsule postawił na matowe odcienie i kontrastowe akcenty.

Urus Performante „Essenza SCV12” był natomiast limitowaną wersją zarezerwowaną dla właścicieli torowego hipersamochodu o tej samej nazwie. Podczas Art Basel Miami Beach 2024 Lamborghini pokazało specjalnego Urusa SE inspirowanego Miami. Auto otrzymało kombinację kolorystyczną z akcentami Blu Glauco i dodatkowe 230 godzin ręcznego wykończenia. W 2026 roku podczas Milan Design Week pokazano Urusa SE „Tettonero” Capsule. To limitowana seria 630 egzemplarzy, wyróżniona kontrastem między kolorem nadwozia a czarnym, połyskliwym dachem.

Od Cheetaha do Urusa SE minęła epoka

Historia SUV-ów Lamborghini pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek aut sportowych. Cheetah szukał wojskowego kontraktu, LM002 stworzył ekstremalną niszę, a Urus zmienił ją w jeden z najważniejszych filarów marki. Urus SE dokłada do tego elektryfikację, ale nie jako rezygnację z osiągów. W tym przypadku prąd ma wzmacniać dynamikę, a nie odbierać Lamborghini jego teatralny charakter.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl