John Elkann jednak stanie przed sądem. Szef Stellantisa i Ferrari ma nowy problem

John Elkann, przewodniczący Stellantis i Ferrari, został objęty kolejnym krokiem w sprawie o domniemane oszustwo podatkowe związane ze spadkiem po Marelli Caracciolo. Włoscy prokuratorzy chcą połączyć dwa zarzuty w jedno postępowanie, a najbliższe przesłuchanie wyznaczono na 22 czerwca.
Sprawa dotyczy sukcesji po Marelli Caracciolo, wdowie po Giannim Agnellim i babce Johna Elkanna. Według śledczych chodzi o domniemane nieprawidłowości podatkowe związane z tym majątkiem oraz o połączenie dwóch wątków w jedno postępowanie karne.
Śledczy wracają do sprawy spadku
W tle pozostaje zarzut, że rodzina miała symulować rezydencję podatkową w Szwajcarii i w ten sposób unikać włoskiego podatku spadkowego. Ponadto w stosunku do Elkanna istnieją podejrzenia ukrycia majątku należącego do jego babci i wycenianego na około 1 mld euro. Całość dotyczy lat 2018 i 2019.
Marella Caracciolo zmarła w 2019 roku, ale jej spadek od dawna pozostaje osią rodzinnego i prawnego konfliktu. Spór wykracza poza sam fiskus, bo równolegle trwa również batalia o warunki wcześniejszych porozumień wewnątrz rodziny Agnellich.
183 mln euro nie zamknęło tematu
John Elkann, a także Lapo i Ginevra Elkann, zgodzili się wcześniej zapłacić 183 mln euro, by uregulować administracyjny wymiar sprawy podatkowej. Ten ruch nie oznaczał jednak automatycznego zamknięcia odpowiedzialności karnej wobec Johna Elkanna.
W pewnym momencie Elkann próbował zakończyć sprawę przez porozumienie obejmujące rok prac społecznych. Sędzia nie zaakceptował jednak tego rozwiązania, więc postępowanie zamiast cicho zjechać do garażu wróciło na główną prostą.
Rodzinny konflikt tylko podgrzewa sytuację
Cała sprawa jest częścią dużo szerszego sporu o majątek jednej z najważniejszych włoskich dynastii przemysłowych. Margherita Agnelli, matka Johna Elkanna, od lat pozostaje w konflikcie z częścią swoich dzieci i próbuje podważać wcześniejsze ustalenia dotyczące podziału rodzinnego majątku.
To właśnie dlatego sprawa ma znaczenie nie tylko dla samego Elkanna, ale również dla wizerunku całej grupy związanej z nazwiskiem Agnelli. W takich historiach granica między rodzinnym sporem, wielkimi pieniędzmi i odpowiedzialnością karną zwykle bywa bardzo cienka.
Co wydarzy się teraz
Obecnie prokuratura w Turynie zmierza do połączenia dwóch zarzutów w jedno postępowanie. Najbliższa rozprawa w tej sprawie ma odbyć się 22 czerwca i wtedy zapadną kolejne decyzje procesowe dotyczące Johna Elkanna.
Prawnicy Elkanna utrzymują, że ich klient nie ma związku z zarzucanymi czynami i zapowiadają obronę co do meritum. To oznacza, że szef Stellantis i Ferrari wchodzi w kolejny etap sprawy, która od dawna ciąży nad imperium zbudowanym przez rodzinę Agnellich.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Škoda Epiq już wyceniona. Jest tania jak Kamiq, ale… tylko na papierze

Stellantis sprowadzi Dongfenga do Europy. Chiński SUV może powstawać we Francji

Masz naklejkę z symbolem obcego kraju aucie? Konsekwencje mogą zaskoczyć

Najgorsze silniki we włoskich samochodach. Duże ryzyko awarii i wysokie koszty. TOP 5




