⏱️ 3 min.

Mercedes zostawia gigantyczne ekrany, ale przyciski wracają do łask

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

29-04-2026 07:04
Mercedes pokazał wnętrze nowej Klasy C EV. Ekran rozciąga się przez niemal całą deskę

Mercedes-Benz nie rezygnuje z wielkich ekranów w kabinie, ale coraz wyraźniej przywraca fizyczne przyciski. Marka chce zostawić cyfrowy efekt „premium”, a jednocześnie poprawić obsługę funkcji, które kierowca musi znaleźć szybko i bez walki z menu.

Cyfrowy luksus zostaje częścią strategii

Mercedes nadal mocno stawia na duże powierzchnie cyfrowe. Nowa Klasa C oraz GLC pokazują kierunek z ekranem rozciągniętym przez znaczną część deski rozdzielczej. Dla marki taki ekran nie jest już tylko panelem sterowania.

To także element wizerunku auta, podobnie jak materiały wykończeniowe, oświetlenie nastrojowe czy sposób personalizacji kabiny. Mathias Geisen, odpowiedzialny za sprzedaż w Mercedes-Benz, broni roli dużych ekranów w nowoczesnym wnętrzu:

Głęboko wierzymy w te ekrany.

Klienci dali Mercedesowi jasny sygnał

Problem zaczyna się tam, gdzie pokaz technologii spotyka codzienną jazdę. Ekran wygląda efektownie w salonie, ale podczas prowadzenia auta prosta komenda dotykowa nie zawsze jest wygodna.

Mercedes przyznaje, że część klientów nie zaakceptowała niektórych rozwiązań dotykowych. Dotyczyło to zwłaszcza elementów, które wymagały szybkiej i intuicyjnej obsługi. Mathias Geisen opisał reakcję użytkowników na wcześniejsze pomysły marki:

Klienci powiedzieli nam dwa lata temu: panowie, pomysł jest dobry, ale to po prostu u nas nie działa.

Przyciski wrócą tam, gdzie mają sens

Mercedes zapowiada więcej fizycznych przełączników w przyszłych modelach. Nie chodzi o porzucenie cyfrowych kokpitów, lecz o korektę miejsc, w których ekran przegrywa z prostą ergonomią. Najbardziej oczywiste funkcje to klimatyzacja, głośność audio, ogrzewanie szyby i inne skróty używane podczas jazdy.

Mercedes Classe C EQ zrywa z tradycją. 489 KM i 762 km za 70 000 euro

W takich sytuacjach fizyczny przycisk daje kierowcy przewagę, bo można go obsłużyć niemal odruchowo. Ten kierunek było widać już przy elektrycznym GLC. Model połączył efektowny Hyperscreen o przekątnej 39,1 cala z powrotem bardziej klasycznych elementów sterowania na kierownicy.

Koniec wiary w sam dotyk

Mercedes nie jest jedyną marką, która koryguje kurs po zachłyśnięciu się ekranami. W branży coraz częściej wracają pokrętła, skróty i dedykowane przełączniki dla funkcji używanych na co dzień. To nie oznacza nostalgii za kabiną sprzed lat.

Bardziej chodzi o prosty wniosek: nowoczesność nie musi oznaczać ukrywania wszystkiego w menu.

Mercedes wybiera kompromis

Najciekawsze w tej zmianie jest to, że Mercedes nie wycofuje się z cyfrowej narracji. Marka nadal chce imponować ekranami, personalizacją i technologicznym klimatem wnętrza.

Jednocześnie przyznaje praktyce pierwszeństwo tam, gdzie kierowca potrzebuje natychmiastowej reakcji. To rozsądny kompromis, bo luksus w aucie nie kończy się na efekcie „wow” po otwarciu drzwi. Wielkie ekrany pozostaną znakiem rozpoznawczym nowych Mercedesów.

Przyciski wracają nie jako ozdoba z przeszłości, lecz jako narzędzie, które po prostu działa.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl