Tragedia na Nordschleife. Juha Miettinen nie żyje, wyścig przerwany

Pierwszy kwalifikacyjny wyścig do 24h Nürburgring zakończył się przedwcześnie po potężnym karambolu. Wieczorem potwierdzono śmierć Juhi Miettienena z BMW #121, a sobotnia rywalizacja nie zostanie wznowiona.
Do zderzenia doszło w rejonie Klostertal, gdy stawka była jeszcze we wczesnej fazie ścigania. Miejsce wypadku zostało całkowicie zablokowane, dlatego na tor natychmiast ruszyły liczne służby ratunkowe.
W karambolu brało udział siedem samochodów
W oficjalnym komunikacie organizator wskazał siedem aut, choć pierwsze doniesienia mówiły o sześciu uczestnikach wypadku. Wśród rozbitych samochodów znalazły się zarówno modele klasy GT3, jak i wolniejsze konstrukcje z innych klas.
W wypadku uczestniczyły następujące samochody:
- #27 Aston Martin Vantage AMR GT3
- #111 BMW 325i (E90)
- #121 BMW 325i (E90)
- #410 Porsche Cayman GTS
- #448 Porsche Cayman CM12
- #503 Toyota Supra
- #992 Porsche 911 GT3
Wieczorny komunikat przyniósł najgorszą wiadomość
Po zakończeniu akcji ratunkowej potwierdzono, że Juha Miettienen, kierowca BMW 325i #121, zmarł w centrum medycznym wskutek obrażeń odniesionych w wypadku.
Pozostali poszkodowani kierowcy trafili pod opiekę lekarzy, ale ich obrażenia nie zagrażają życiu. Organizatorzy zapowiedzieli też, że przed niedzielnym wyścigiem będzie miała miejsce minuta ciszy.
Weekend z Verstappenem zszedł na dalszy plan
Ten sam weekend miał być dla wielu kibiców ważnym etapem przygotowań przed 24-godzinnym klasykiem, także z udziałem Maxa Verstappena w Mercedesie-AMG GT3 #3.
Po sobotniej tragedii sportowa narracja zeszła jednak całkowicie na dalszy plan, bo Nordschleife po raz kolejny przypomniało, jak wysoką cenę potrafi mieć motorsport.
Wyświetl ten post na Instagramie
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Wyhamował kierowcę na S8. Kara: 50 zł kosztów sądowych

Ekipa Verstappena startuje o 17:30 w Mercedesie-AMG GT3 #3. Ten wyścig na Nürburgringu to coś więcej niż test

Ferrari wyrwało pole position Toyocie w Imoli. Wściekły Kubica

Misha przetestował Assetto Corsę EVO 0.6. „To orgazm dla uszu”



