Szef Nissana bije na alarm: „Chińskie auta za 2-3 lata w Ameryce Południowej”

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Chińscy producenci samochodów mogą rozpocząć lokalną produkcję w Ameryce Północnej już w ciągu 2-3 lat. Takiego scenariusza spodziewa się Christian Meunier, prezes Nissan Americas, który wskazuje przede wszystkim na Meksyk. Nissan już przygotowuje się do znacznie ostrzejszej rywalizacji cenowej.

Chińczycy coraz bliżej

Chińskie marki są już obecne na rynku meksykańskim, ale importowane przez nie samochody są obciążone 50% cłem. Zdaniem Meuniera kolejnym krokiem będzie uruchomienie produkcji bezpośrednio w Meksyku, co może istotnie zmienić warunki konkurencji.

Szef Nissan Americas przewiduje, że może do tego dojść w ciągu najbliższych 2-3 lat. Lokalna produkcja pozwoliłaby chińskim firmom ograniczyć wpływ ceł i zwiększyć presję cenową na producentów od dawna działających w regionie.

Meunier, podczas spotkania w siedzibie Nissana w Jokohamie, tak opisał przygotowania firmy:

Mamy bardzo agresywny plan w Meksyku, zwłaszcza jeśli chodzi o obniżenie kosztów, abyśmy mogli konkurować z Chińczykami, kiedy zlokalizują tam produkcję. Prawdopodobnie wydarzy się to w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat, więc musimy być gotowi.

USA pozostają trudniejszym celem

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych jest inna. Chińskie samochody napotykają tam obecnie poważne bariery handlowe i regulacyjne, a część amerykańskiej branży motoryzacyjnej zabiega o ich dalsze zaostrzenie. Alliance for Automotive Innovation zwróciło się do Kongresu o utrwalenie ograniczeń dotyczących chińskich pojazdów połączonych z siecią oraz stosowanego w nich sprzętu i oprogramowania.

Jednocześnie prezydent Donald Trump deklarował, że zaakceptowałby chińskie fabryki samochodów w USA, jeśli produkcja odbywałaby się na miejscu i tworzyła miejsca pracy dla Amerykanów. Oznacza to, że kierunek przyszłej polityki wobec inwestycji z Chin nie jest jednoznaczny.

Meunier uważa, że chińskie marki ostatecznie pojawią się także na amerykańskim rynku. Według jego oceny nie powinno to jednak nastąpić wcześniej niż za około pięć lat.

Nissan tnie koszty

Dla japońskiego producenta pierwszym polem bezpośredniej walki będzie zatem Meksyk. Kluczowa ma być konkurencyjność kosztowa, ponieważ uruchomienie przez chińskie koncerny miejscowej produkcji mogłoby pozwolić im oferować samochody na korzystniejszych warunkach niż w przypadku importu.

Meunier ocenił, że dotychczasowe działania zachodnich i japońskich koncernów w zakresie redukcji kosztów były niewystarczające. W przypadku samego Nissana obecna struktura kosztów i zaopatrzenia również wymaga zmian. Prezes Nissan Americas ujął problem następująco:

Konkurencyjność kosztowa pozostanie kluczowym czynnikiem sukcesu przez najbliższe pięć lat.

Dodał również, że obecna organizacja kosztów i dostaw Nissana jest niewystarczająca do bezpośredniej rywalizacji z takimi firmami jak BYD.

Nissan odpowie samochodami z Chin

Japoński koncern nie zamierza ograniczać swojej strategii wyłącznie do cięcia kosztów. Nissan planuje wykorzystać modele opracowane i produkowane w Chinach, aby skutecznie konkurować z tamtejszymi rywalami w Ameryce Łacińskiej.

Jednym z takich aut jest pickup Frontier Pro, który właśnie trafia do Meksyku, a wkrótce ma pojawić się w kolejnych krajach regionu. Do tamtejszej oferty dołączy również w pełni elektryczny sedan N7.

Meunier wyjaśnił strategię firmy:

Wykorzystujemy możliwość zaoferowania produktu opracowanego w Chinach do konkurowania z chińskimi producentami w Ameryce Łacińskiej, ponieważ wyraźnie mamy tam do czynienia z dużą i szybką ekspansją.

Chińskie tempo punktem odniesienia

Nissan już wcześniej wskazywał, że chiński przemysł motoryzacyjny wyznacza standardy m.in. pod względem kosztów, technologii i czasu opracowywania nowych samochodów. Firma sama zaczęła skracać cykle rozwojowe, wykorzystując m.in. narzędzia cyfrowe, sztuczną inteligencję i doświadczenia ze współpracy z Dongfengiem.

Teraz podobna presja może przenieść się na produkcję w Ameryce Północnej. Na razie nie ma potwierdzenia, że konkretny chiński producent uruchomi fabrykę w Meksyku w ciągu 2-3 lat. To scenariusz, na który Nissan już się przygotowuje, uznając go za wystarczająco prawdopodobny, by dostosować do niego własną strategię kosztową i produktową.

Tagi: Meksyk, Nissan

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl