⏱️ 3 min.

Nowa wojna samochodowa w Państwie Środka. Do gry wchodzą inteligentne zawieszenia

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

16-05-2026 06:05
Fang Cheng Bao Bao 8

Po wojnie na zasięg, ładowanie i przyspieszenie chińscy producenci otwierają kolejny front: inteligentne zawieszenia. BYD, Huawei i Li Auto pokazują SUV-y, które potrafią podnieść pojedyncze koło, jechać na trzech kołach albo pomóc przy wymianie opony bez lewarka.

Najbardziej praktyczny scenariusz brzmi zaskakująco zwyczajnie: przebita opona, trudny teren albo auto zawieszone na przeszkodzie. W takich sytuacjach elektronika sterująca podwoziem może zmienić wysokość, rozkład sił i podparcie kół, zamiast zostawiać kierowcę wyłącznie z klasyczną mechaniką.

BYD pokazuje SUV-a, który sam podnosi koło

Głównym bohaterem najnowszych pokazów jest Fang Cheng Bao Bao 8, czyli duży SUV należący do ekosystemu BYD-a. Ten sam samochód funkcjonuje także jako Denza B8, czyli marki, która jest już obecna w Europie. W nagraniach z Chin widać, jak B8 z zawieszeniem DiSus-P Ultra unosi pojedyncze koło i jedzie dalej na trzech pozostałych.

Jest to możliwe tylko do prędkości około 15 km/h. BYD opisuje trzy główne zastosowania systemu: awaryjną jazdę na trzech kołach, wymianę koła bez lewarka oraz funkcję wydostania się z piasku lub przeszkody. W tym ostatnim przypadku samochód zmienia swoje podparcie tak, aby odzyskać przyczepność.

Huawei i Li Auto też chcą zrobić podobne widowisko

BYD nie jest w tej grze sam. Aito M9, wspierane przez Huaweia, również pokazaoł jazdę na trzech kołach dzięki elektronicznie sterowanemu podwoziu. Podobny kierunek wybrało Li Auto w dużym SUV-ie L9. Ma on aktywne zawieszenie hydrauliczne, które kontroluje pracę każdego koła osobno i pomaga przy stabilizacji, pokonywaniu przeszkód oraz obsłudze awaryjnych sytuacji.

Technicznie chodzi o systemy, które w czasie rzeczywistym zmieniają wysokość, sztywność i balans pojazdu. Jedne rozwiązania bazują na hydraulice, inne na bardziej zaawansowanych układach elektromagnetycznych.

Podwozie staje się nową baterią marketingową

Przez ostatnie lata chińska elektromobilność najczęściej licytowała się zasięgiem, architekturą 800 V, mocą ładowania i brutalnym przyspieszeniem. Teraz coraz mocniej widać przesunięcie akcentu: podwozie staje się pokazem siły, tak jak wcześniej bateria i silniki. To dobrze widać po BYD-zie, które przez marki Denza i Yangwang regularnie pokazuje funkcje efektowne medialnie.

Obrót w miejscu, parkowanie w stylu chodu kraba, ekstremalnie skrętne tylne koła, zawieszenie unoszące auto i jazda na trzech kołach tworzą technologiczny spektakl, który świetnie wygląda w krótkim wideo. Denza B8 występuje zresztą jako Flash Charge Edition, więc stary front walki nadal istnieje.

Technologia Flash Charging od BYD-a pozwala ładować auto od 10 do 70 %. w 5 minut, ale sama prędkość ładowania przestaje być jedynym wyróżnikiem.

Przydatne rozwiązanie czy technologiczny teatr?

Nie wszystkie takie funkcje są czystym gadżetem. Możliwość podniesienia koła bez dodatkowego sprzętu może mieć sens w terenie, przy awarii albo w sytuacji, w której klasyczny lewarek jest kłopotliwy lub niebezpieczny. Jednocześnie trudno udawać, że nie ma tu elementu demonstracji.

Denza Z9GT - tak jeździ imponujące auto BYD

Denza Z9 GT, ogromny elektryczny shooting brake o mocy ponad 1100 KM, pokazała już podobną filozofię: ogrom technologii, ekstremalnie skrętne tylne koła i parkowanie chodem kraba. Problem polega na tym, że im bardziej zaawansowane podwozie, tym większe pytanie o koszty, trwałość i serwis. Efekt na nagraniu trwa kilkanaście sekund, ale naprawa aktywnego zawieszenia zwykle nie ma w sobie nic z internetowej magii.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl