Takie jest zupełnie nowe Cayenne. To najmocniejsze drogowe Porsche w historii

Było spalinowe, stało się elektryczne. Najnowsze Cayenne pisze zupełnie nowy rozdział w historii Porsche. To nie tylko pierwsze takie wcielenie tego samochodu, ale i najmocniejszy seryjny model w historii wytwórcy z Zuffenhausen.
Choć Cayenne od 23 lat pozostaje najchętniej wybieranym modelem Porsche, marka postanowiła zrobić coś więcej niż tylko dodać baterię do znanej konstrukcji. Elektryczna odmiana powstała na platformie PPE, znanej m.in. z Macana Electric, ale powiększonej, co dało rozstaw osi równy 3 020 mm. Dzięki temu pasażerowie kanapy mają więcej przestrzeni na nogi, a cała sylwetka wygląda jak dopracowana ewolucja znanej formy, a nie nagły zwrot stylistyczny.

Najmocniejsze drogowe Porsche w historii
Szczególnie mocno wybrzmiała prezentacja wersji Turbo Electric. Producent ogłosił, że układ dwóch silników wytwarza 844 KM w codziennym trybie jazdy, a przełącznik Push-to-Pass dokłada na 10 sekund kolejne 173 KM. W trybie Launch Control napęd oddaje aż 1156 KM i 1 500 Nm.
Jak podało Porsche, auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 2,5 s, a do 200 km/h – w 7,4 s! To wyniki do tej pory zarezerwowane dla ekstremalnych aut torowych, a nie dużych SUV-ów. Prędkość maksymalna wynosi 260 km/h, a więc tylko potwierdza, że mamy do czynienia z inną ligą niż dotychczasowe Cayenne Turbo GT. W opinii producenta:
Porsche wkroczyło w nową rzeczywistość osiągów, w której tradycyjne przywiązanie do cylindrów przestało mieć znaczenie.
Wersja „zwykła”, która wcale nie jest zwykła
Cayenne Electric w podstawowej wersji ma 402 KM, a z funkcją Launch Control wytwarza 435 KM oraz 834 Nm. Sprint do 100 km/h zajmuje mu 4,5 s, a prędkość maksymalna to 230 km/h. Niby „zwykła” wersja, ale osiągi sugerują, że i tak wchodzi w terytorium dawnych modeli z plakietką Turbo.

Hamulce opcjonalne, bo i tak prawie nie są potrzebne
Obie odmiany potrafią odzyskiwać energię z mocą do 600 kW, a Porsche ogłosiło, że fizyczne hamulce są potrzebne jedynie w około 3% codziennych sytuacji. Mimo to można zamówić ceramiczne tarcze PCCB, jeśli ktoś czuje taką potrzebę. Zawieszenie pneumatyczne z systemem PASM jest standardowe, a Turbo Electric dokłada do tego wektorowanie momentu obrotowego z tyłu. W obu wersjach dostępne są skrętna tylna oś oraz system Porsche Active Ride z aktywnymi stabilizatorami znanymi z Taycana.
Nowa bateria: 113 kWh, 400 kW ładowania i indukcja
Sercem Cayenne Electric stał się akumulator o pojemności 113 kWh – o 13 kWh większy niż w Macanie Electric. Dzięki architekturze 800 V ten niemiecki SUV ładuje się z mocą do 400 kW, a przejście z 10 do 80% trwa poniżej 16 minut. Najciekawszy element to opcjonalne ładowanie indukcyjne 11 kW. Firma poinformowała, że wystarczy wjechać nad specjalny pad w garażu, a Cayenne Electric zaczyna ładowanie samoczynnie:
Technologia rozpoczęła ładowanie automatycznie, bez konieczności podłączania przewodu.
Stylistyka jak rozwinięcie Macana Electric
Z zewnątrz Cayenne Electric wygląda jak dopracowana, „wyostrzona” wersja znanej bryły. Niżej przebiegająca maska, węższe reflektory, szyby w drzwiach bez ramek i wyraźniejsze linie nadwozia tworzą efekt SUV-a, który nie udaje futurystycznego eksperymentu. Z tyłu uwagę przyciągają świetlna listwa 3D oraz podświetlany napis Porsche.
Wersja Turbo Electric ma elementy w kolorze Turbonite, który brzmi jak rekwizyt z filmów o superbohaterach, ale w rzeczywistości nadaje autu eleganckiej agresji. Współczynnik oporu wynosi 0,25 – wynik rzadko spotykany wśród dużych SUV-ów. Ukryte klapy aerodynamiczne, aktywny spojler dachowy i precyzyjne prowadzenie powietrza wokół nadwozia mają pozwolić na wyciskanie z akumulatora maksymalnego zasięgu. Dla fanów terenu przygotowano pakiet Off-Road Design z innymi zderzakami i poprawionymi kątami natarcia oraz zejścia.

Wnętrze: jeszcze więcej ekranów i więcej przestrzeni
We wnętrzu pojawił się nowy Flow Display – zestaw dużych ekranów OLED do obsługi zestawu wskaźników oraz multimediów. Opcjonalny ekran pasażera ma 14,9 cala. Najbardziej efektownym gadżetem jest jednak gigantyczny, 87-calowy wyświetlacz HUD z rozszerzoną rzeczywistością.
System Voice Pilot ma działać dzięki AI, a aplikacje do streamingu i gier są wbudowane fabrycznie. Co ważne – Porsche pozostawiło fizyczne przyciski do klimatyzacji i głośności, pokazując, że nie każdy element musi przenosić się na ekran.
Debiut w 2026 roku i przyszłe odmiany
Pierwsze dostawy zaplanowano na koniec lata 2026 roku. Producent zapowiedział, że między wersją Electric a Turbo Electric pojawi się wariant o mocy około 592 KM, który ma połączyć świat zwykłej odmiany i ekstremalnego Turbo.Oczekiwane jest także Cayenne GTS Electric, podobnie jak w przypadku Macana EV.
Porsche podkreśliło, że wersje spalinowe oraz hybrydowe wciąż pozostaną w ofercie, przynajmniej do lat 30., więc fani benzyny nie muszą jeszcze żegnać swoich ulubionych konfiguracji.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?

Takiego Renault jeszcze nie było. Filante wjeżdża jako globalny flagowiec, ale Europę omija szerokim łukiem

Mercedes odświeża klasę S na grubo: wracają V8 z „płaskim” wałem i pojawi się nowy system MB.OS

Alfa Romeo przesuwa Giulię i Stelvio. Nowe generacje dopiero w 2028, ale Quadrifoglio wraca do gry






















