⏱️ 3 min.

Grand Prix Kanady 2026 późnym wieczorem. Sprint, kwalifikacje i wyścig F1 w polskim czasie

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

22-05-2026 15:05
GP Kanady

Grand Prix Kanady 2026 będzie jednym z tych weekendów F1, przy których polski kibic musi pilnować zegarka. Najważniejsze sesje w Montrealu wypadają wieczorem, a wyścig na Circuit Gilles-Villeneuve rozpocznie się w niedzielę o 22:00 czasu polskiego.

Pierwszy trening zaplanowano na piątek 22 maja od 18:30 do 19:30. Tego samego dnia kierowcy wrócą na tor jeszcze raz, ale już w znacznie ważniejszym formacie. Kwalifikacje do sprintu planowo mają potrwać od 22:30 do 23:14, więc weekend szybko przejdzie od rozgrzewki do jazdy o konkretną stawkę.

Rozpiska GP Kanady 2026 w czasie polskim

  • Piątek, 22 maja: pierwszy trening, 18:30–19:30
  • Piątek, 22 maja: kwalifikacje do sprintu, 22:30–23:14
  • Sobota, 23 maja: sprint, 18:00–19:00
  • Sobota, 23 maja: kwalifikacje, 22:00–23:00
  • Niedziela, 24 maja: wyścig, 22:00

Montreal znów sprawdzi hamulce i nerwy

Circuit Gilles-Villeneuve ma 4,361 km długości, a wyścig liczy 70 okrążeń. Pełny dystans Grand Prix Kanady wynosi 305,27 km. To tor, który na papierze wygląda dość prosto, ale w praktyce potrafi bardzo szybko zweryfikować kierowcę. Charakter obiektu jest dość specyficzny dla kalendarza F1. Nitka jest szybka, ale zarazem przerywana mocnymi hamowaniami do szykan i nawrotu. Z tego powodu zespoły szukają ustawień pod niską siłę docisku, ale nie mogą całkiem zapomnieć o stabilności przy dohamowaniach.

Ściana Mistrzów nie wybacza optymizmu

Najbardziej znanym miejscem toru jest końcówka okrążenia ze Ścianą Mistrzów. Nazwa nie wzięła się z folderu promocyjnego, tylko z realnych błędów wielkich kierowców. W czasie weekendu Grand Prix Kanady 1999 w tym miejscu problemy mieli Damon Hill, Jacques Villeneuve i Michael Schumacher. To właśnie tam Montreal potrafi połączyć widowiskowość z brutalną prostotą. Kierowca może zyskać ułamek sekundy, ale może też zakończyć sesję na betonie. Formuła 1 lubi takie miejsca, bo nie trzeba do nich dorabiać dramaturgii.

Tor zbudowany z miejskiej historii

Circuit Gilles-Villeneuve powstał na sztucznej wyspie Notre-Dame na rzece Świętego Wawrzyńca. Wyspa została utworzona na potrzeby Expo 67, a później wykorzystano ją również przy okazji Letnich Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku. Dopiero po tych wydarzeniach drogi wyspy zaczęły pełnić rolę toru wyścigowego.

Pierwsze Grand Prix Kanady na tym obiekcie odbyło się w 1978 roku. Wyścig wygrał wtedy Gilles Villeneuve, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w Formule 1. Później tor otrzymał jego imię.

Weekend sprintu zwiększa presję od piątku

Format sprintu oznacza mniej czasu na spokojne szukanie ustawień. Po jednym treningu przychodzi pora na kwalifikacje do sprintu, a sobota dzieli się między krótszy wyścig i właściwe kwalifikacje. W Montrealu może to mieć szczególne znaczenie, bo tor łączy wysoką prędkość z mocnymi dohamowaniami i ryzykiem błędu przy barierach. Najważniejsze punkty weekendu przypadają na sobotni i niedzielny wieczór. Sprint ruszy o 18:00, a kwalifikacje i wyścig zaplanowano na 22:00.

Kanada ma własny klimat w kalendarzu F1

Grand Prix Kanady od lat ma opinię jednego z najbardziej lubianych przystanków sezonu. Montreal żyje weekendem wyścigowym, a tor na wyspie gwarantuje luźniejszą atmosferę niż wiele nowoczesnych obiektów. Jednocześnie sama nitka wymaga odwagi, precyzji i umiejętności wystrzegania się błędów.

Najlepsze miejsca dla widzów znajdują się przy nawrocie. Trybuny 15, 21 i 24 otaczają tę część toru i pozwalają obserwować manewry wyprzedzania. To jeden z tych punktów, w których widać, jak bardzo Montreal opiera się na hamowaniu, trakcji i cierpliwości kierowcy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Redaktor
Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl