Porsche jeszcze niedawno zakładało, że Macan stanie się modelem wyłącznie elektrycznym. Teraz strategia ulega wyraźnej korekcie: w 2028 roku do oferty ma trafić ponownie kompaktowy SUV z silnikiem benzynowym, a marka chce równolegle rozwijać samochody spalinowe, hybrydowe i elektryczne.
Macan znów z silnikiem benzynowym
Michael Leiters, który objął stanowisko prezesa Porsche w styczniu 2026 roku, potwierdził, że spalinowy SUV tej klasy pojawi się w 2028 roku. To istotna zmiana wobec wcześniejszego planu firmy, zgodnie z którym Macan miał docelowo pozostać samochodem wyłącznie elektrycznym.
Produkcja dotychczasowego Macana z silnikiem spalinowym została zakończona latem 2026 roku. W części regionów zgromadzone samochody mogą być jednak sprzedawane jeszcze w 2027 roku. Oznacza to, że pomiędzy starym modelem a jego spalinowym następcą powstanie luka w ofercie.
Leiters w rozmowie z „Financial Times” podkreślił, że powrót do silników benzynowych nie oznacza odwrotu od elektromobilności. Porsche chce zaoferować klientom większy wybór, zamiast uzależniać poszczególne segmenty od jednego rodzaju napędu.
Prezes Porsche tak odniósł się do opinii, według których jest sceptycznie nastawiony do samochodów elektrycznych:
Uważam, że to niesprawiedliwe.
Strategia zakłada więc dalsze inwestowanie zarówno w samochody elektryczne, jak i modele spalinowe oraz hybrydowe. Porsche przedstawiało takie podejście już wcześniej jako jeden z filarów swojej strategii produktowej.
Elektryczny Macan zostaje
Powrót jednostek benzynowych nie oznacza końca Macana Electric. Obie koncepcje napędu mają funkcjonować równolegle, dając Porsche możliwość reagowania na różne tempo elektryfikacji poszczególnych rynków.
To istotna korekta wcześniejszych założeń. Jeszcze w 2025 roku Porsche oficjalnie deklarowało, że po wycofaniu wersji spalinowej Macan będzie na całym świecie sprzedawany wyłącznie jako samochód elektryczny. Firma zaznaczyła jednak, że będzie obserwowała rozwój rynku i popyt klientów.
Zmiana następuje w okresie, w którym Porsche mierzy się m.in. ze słabszymi wynikami w Chinach i niższym od wcześniej zakładanego tempem rozwoju elektromobilności. Leiters chce jednocześnie uprościć gamę i poprawić rentowność firmy.
911 pozostanie spalinowe
Jednocześnie Porsche wyznaczyło wyraźną granicę elektryfikacji swojej gamy. Dotyczy ona modelu 911. Firma nie planuje w pełni elektrycznej wersji 911, a rozwijany dla tego samochodu układ hybrydowy ma pozwolić zachować silnik spalinowy także w przyszłości.
Inaczej wygląda sytuacja modelu 718. Jego elektryczny następca pozostaje w planach, choć Porsche jednocześnie rozszerza swoją strategię o kolejne samochody wykorzystujące jednostki spalinowe.
Korekta dotycząca Macana pokazuje, jak mocno zmieniły się założenia producenta w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy. Zamiast szybkiego przechodzenia poszczególnych linii modelowych wyłącznie na prąd, Porsche stawia obecnie na równoległe utrzymywanie kilku rodzajów napędu tam, gdzie uzasadnia to popyt klientów.






