Stellantis testuje nowy napęd łączący silnik Diesla z technologią hybrydową. Ma on trafić do kolejnej generacji dużych samochodów dostawczych produkowanych w Europie. Koncern nie ujawnił jeszcze parametrów ani terminu rynkowego debiutu.
Stellantis stawia na hybrydowego diesla
O projekcie poinformował 15 października włoski związek zawodowy UILM po spotkaniu z przedstawicielami koncernu. Jak donosi Reuters, nowy układ napędowy jest obecnie testowany z myślą o dużych samochodach użytkowych na europejskim rynku.
Prace powierzono fabryce Pratola Serra na południu Włoch. Zakład ma dostarczać napędy do fabryki w Atessie, gdzie Stellantis produkuje duże samochody dostawcze.
Połączenie diesla z układem hybrydowym może ograniczyć zużycie paliwa bez rezygnacji z zalet silnika wysokoprężnego, ważnych w transporcie towarowym. Na razie nie ma jednak danych, które pozwalałyby ocenić rzeczywiste oszczędności.
Nowy Fiat Ducato, Peugeot Boxer i Citroën Jumper?
W Atessie powstają m.in. Fiat Ducato, Peugeot Boxer i Citroën Jumper. Nowy napęd ma być przeznaczony dla kolejnej generacji dużych samochodów dostawczych produkowanych w tym zakładzie. Stellantis nie potwierdził jednak, które dokładnie modele otrzymają hybrydowego diesla.

fot. Bosch
Koncern zapowiedział inwestycje we włoskim zakładzie o wartości 1 mld euro (ok. 4,37 mld zł). Kwota dotyczy planów przemysłowych w Atessie, a nie wyłącznie opracowania nowego napędu.
Technologia pozostaje tajemnicą
Stellantis potwierdził, że układ znajduje się w fazie testów, ale nie podał jego specyfikacji. Nie wiadomo, jaką moc i pojemność będzie miał silnik Diesla, jaki będzie udział napędu elektrycznego ani czy zastosowana zostanie miękka, czy pełna hybryda. Brakuje też danych o zużyciu paliwa i emisji CO₂.
To istotne, ponieważ miękka hybryda jedynie wspomaga silnik spalinowy, a pełna hybryda może w określonych warunkach napędzać pojazd samodzielnie energią elektryczną. Bez szczegółów technicznych trudno ocenić potencjalne korzyści dla użytkowników.
Włoskie fabryki mają pracować stabilniej
Projekt ogłoszono przy okazji rozmów o sytuacji zakładów Stellantis we Włoszech. Według związku UILM wykorzystanie mechanizmów wsparcia zatrudnienia, stosowanych m.in. podczas przestojów produkcyjnych, ma być w 2026 roku o 30 proc. mniejsze niż w 2025 roku. Prognoza dotyczy włoskich zakładów koncernu, a nie tylko fabryk w Pratola Serra i Atessie.
Hybrydowy diesel pokazuje, że Stellantis nadal rozwija napędy wysokoprężne dla samochodów użytkowych. Dla firm liczą się przede wszystkim koszty eksploatacji, zasięg i możliwość codziennej pracy bez długich przestojów. Czy nowa technologia przyniesie wymierne oszczędności, będzie można ocenić dopiero po ujawnieniu parametrów i wyników testów.






