Chochlik drukarski uderza w Subaru. Pół miliona aut do poprawki

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Subaru obejmuje akcją serwisową ponad 540 tys. samochodów wyprodukowanych w latach 2019–2026. Przyczyną nie jest usterka mechaniczna ani wada elektroniki, lecz… naklejka przy drzwiach. 

Błędne dane mogą prowadzić do przeciążenia auta

Akcję ogłoszono po interwencji amerykańskiej agencji NHTSA. Kontrola wykazała, że tabliczka informacyjna znajdująca się po wewnętrznej stronie drzwi zawiera nieprawidłowe dane dotyczące zalecanego ciśnienia w oponach oraz dopuszczalnej masy.

Subaru ma problem w USA. Pozew zbiorowy uderza w popularne modele

Choć problem sprowadza się do błędu w druku, jego konsekwencje nie muszą być wyłącznie formalne. Kierowca opierający się na niewłaściwych wartościach może w teorii przeciążyć samochód, co wpływa na jego prowadzenie, stabilność i zachowanie podczas hamowania.

Akcja obejmuje samochody z lat 2019–2026

Według dostępnych informacji kampania dotyczy łącznie ponad 540 tys. egzemplarzy Subaru wyprodukowanych na przestrzeni kilku lat. Nie wskazano jednak konkretnych modeli ani wersji objętych działaniem.

Nie jest to typowe wezwanie związane z awarią podzespołu, ryzykiem pożaru czy nieprawidłową pracą systemów bezpieczeństwa. Tym razem problem dotyczy oznaczenia, które powinno przekazywać właścicielowi jednoznaczne dane eksploatacyjne.

Subaru wyśle właścicielom nowe naklejki

Producent nie zamierza kierować wszystkich samochodów do warsztatów. Zamiast organizować setki tysięcy wizyt serwisowych, Subaru planuje przesłać właścicielom poprawione naklejki pocztą.

Takie rozwiązanie ogranicza skalę operacji, ale przenosi wykonanie naprawy na użytkowników. Właściciel będzie musiał samodzielnie zastąpić błędne oznaczenie właściwym, aby dane widoczne w samochodzie odpowiadały jego homologacji.

Drobny błąd, duża akcja

Przypadek Subaru pokazuje, że akcja serwisowa nie zawsze oznacza skomplikowaną naprawę. Nawet literówka lub nieprawidłowa wartość na fabrycznej etykiecie może wymagać formalnego działania, jeśli istnieje ryzyko, że kierowca zastosuje się do błędnych informacji.

Skala obejmująca ponad pół miliona aut sprawia jednak, że drukarska pomyłka stała się jedną z bardziej nietypowych akcji serwisowych.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl