Niemal co drugi samochód sprawdzony przez carVertical w 2025 roku miał w historii przynajmniej jedno odnotowane uszkodzenie. W Europie najwyższy wynik uzyskało BMW, ale w Polsce niechlubnym liderem zostało Porsche – szkody wykryto w 73,4% skontrolowanych egzemplarzy.
BMW najczęściej miało zapisaną szkodę
Według analizy carVertical 48,3% wszystkich samochodów sprawdzonych w 2025 roku miało w historii co najmniej jedno zdarzenie związane z uszkodzeniem. Oznacza to, że ślady kolizji lub wypadku pojawiały się niemal w co drugim raporcie.
W europejskim zestawieniu pierwsze miejsce zajęło BMW. Szkody odnotowano w 65,2% sprawdzonych samochodów tej marki. Kolejne były Hyundai (59,3%), Subaru (58%), Tesla (55,5%) oraz Lexus (54,7%).
Duża dostępność używanych BMW
Autorzy analizy wskazują, że wysoki wynik BMW może wynikać z dużej dostępności używanych egzemplarzy, popularności mocniejszych wersji i sportowego charakteru wielu modeli. Starsze samochody o wysokich osiągach są dziś stosunkowo przystępne cenowo, a intensywna eksploatacja zwiększa ryzyko szkód.
Na drugim końcu zestawienia znalazły się Mini, Kia i Mercedes. Udział aut z odnotowanymi uszkodzeniami wyniósł odpowiednio 46,6%, 46,8% oraz 46,9%. Nie oznacza to jednak, że kupujący mogą całkowicie zrezygnować z ostrożności.
Porsche liderem uszkodzeń w Polsce
Wyniki za 2025 r. różniły się zależnie od kraju. BMW było liderem m.in. w Belgii, Czechach, Niemczech, Hiszpanii, Chorwacji i Serbii. Najwyższy wynik marka z Monachium osiągnęła w Chorwacji, gdzie szkody miało 83,5% sprawdzonych egzemplarzy.
W Polsce na pierwszym miejscu znalazło się Porsche z wynikiem 73,4%. Taki sam odsetek odnotowano na Węgrzech, a w Rumunii udział uszkodzonych samochodów tej marki wyniósł 76,3%. Wytwórca z Zuffenhausen okazał się liderem również we Włoszech, choć tam wynik był znacznie niższy i wyniósł 38,2%.

Subaru najczęściej miało zapisane szkody na Litwie, Łotwie i Ukrainie. Tesla zajęła pierwsze miejsce w Finlandii, Francji i Portugalii, Hyundai na Słowacji, a Vauxhall w Wielkiej Brytanii. Wynik danej marki nie oznacza, że każdy jej samochód jest powypadkowy. Analiza obejmuje wyłącznie pojazdy sprawdzone przez użytkowników carVertical, a ich struktura może różnić się od całego rynku.
Jedna szkoda często nie była ostatnią
Wśród samochodów z historią szkód średnia liczba wpisów wyniosła 2,23 na pojazd. Najwięcej odnotował Lexus – przeciętnie 2,7 szkody na auto. Kolejne były BMW (2,6), Tesla (2,5) oraz Porsche (2,4).
Seat, Kia i Mini miały średnio po dwa wpisy dotyczące uszkodzeń. Sama liczba zdarzeń nie przesądza jednak o stanie pojazdu. Kilka drobnych szkód parkingowych może być mniej istotne niż jeden poważny wypadek naruszający konstrukcję nadwozia.
Przy zakupie warto sprawdzić przede wszystkim:
- czy uszkodzone zostały elementy konstrukcyjne,
- czy uruchomiły się poduszki powietrzne,
- jak oszacowano wartość szkód,
- w jakich odstępach czasu dochodziło do kolejnych zdarzeń.
Szczególnej ostrożności wymagają auta po kilku poważnych zdarzeniach w krótkim czasie. Nawet dobrze wyglądające nadwozie nie wyklucza problemów z geometrią zawieszenia, elektroniką czy konstrukcją pojazdu.
Naprawy Porsche były najdroższe
Średnia wartość szkody dla wszystkich analizowanych marek wyniosła 3879 euro (ok. 16 779 zł). Najdroższe były naprawy Porsche – średnio 9761 euro (ok. 42 223 zł). Drugie miejsce zajęła Tesla z wynikiem 5808 euro (ok. 25 124 zł), a trzecie Mercedes – 5026 euro (ok. 21 741 zł).
Wysokie koszty napraw aut premium wynikają m.in. z drogich elementów nadwozia, radarów, kamer, adaptacyjnego oświetlenia i rozbudowanych systemów wspomagania. Znacznie niższe wartości odnotowano dla marek popularnych. Dla Dacii było to 2233 euro (ok. 9659 zł), dla Suzuki kwota wyniosła 2645 euro (ok. 11 441 zł), a dla Škody – 2804 euro (ok. 12 129 zł).

fot. BMW
Wartość szkody nie zawsze pokazuje pełną skalę zdarzenia. Nawet niewielka kolizja może oznaczać wymianę czujników, reflektorów lub elementów systemów bezpieczeństwa.
Auto po szkodzie nie musi być złym zakupem
Historia uszkodzeń nie powinna automatycznie przekreślać samochodu. Drobne wgniecenia, zarysowania czy wymiana zderzaka są normalnym skutkiem eksploatacji, jeśli naprawa została wykonana prawidłowo. Większe ryzyko dotyczą aut po poważnych wypadkach, szczególnie bez dokumentacji naprawy. Źle odbudowany samochód może później mieć problemy z korozją, elektroniką, zawieszeniem czy nierównomiernym zużyciem opon.
Przed zakupem warto porównać raport historii z rzeczywistym stanem pojazdu. Pomocne mogą być archiwalne zdjęcia z aukcji lub dokumentacja ubezpieczeniowa, które pokazują skalę uszkodzeń przed naprawą.
Badanie objęło raporty z 2025 roku
Analizę przygotowano na podstawie raportów historii pojazdów kupowanych przez użytkowników carVertical od stycznia do grudnia 2025 roku. Uwzględniono udział samochodów z uszkodzeniami, średnią liczbę wpisów oraz przeciętną wartość szkody.
Firma działa na 38 rynkach i korzysta z danych z ponad 1000 rejestrów oraz baz. Wyniki nie opisują więc całego rynku samochodów używanych, lecz grupę pojazdów, których numery VIN sprawdzono w badanym okresie.






