Globalna sprzedaż nowych samochodów ponownie znalazła się na minusie. W sierpniu 2026 roku na całym świecie sprzedano 6 857 920 aut osobowych i lekkich pojazdów użytkowych, czyli o 5,9% mniej niż rok wcześniej. Był to już ósmy z rzędu miesiąc spadku światowego rynku.
Chiny mocno w dół
Największym rynkiem samochodowym świata pozostają Chiny, ale właśnie tam odnotowano jeden z największych spadków. W sierpniu sprzedano w tym kraju 1 675 599 nowych samochodów, co oznacza wynik o 24,5% niższy niż w analogicznym miesiącu 2025 roku.
Spadek zanotowano również na drugim z największych rynków. W Stanach Zjednoczonych sprzedaż zmniejszyła się o 4,7%, do 1 400 702 samochodów. Tym samym słabsze wyniki dwóch największych rynków mocno zaważyły na globalnym rezultacie.
Wyraźne spadki pojawiły się także w Korei Południowej, gdzie sprzedaż zmniejszyła się o 19,7%, do 109 681 samochodów. Europa Wschodnia zakończyła sierpień wynikiem 362 142 aut, a więc o 5,1% niższym niż przed rokiem.
Indie jadą w przeciwnym kierunku
Nie wszystkie duże rynki podążały jednak za światowym trendem. Największą dynamikę wzrostu odnotowały Indie. Sprzedaż osiągnęła tam 511 372 samochody, co oznacza wzrost aż o 34,6% rok do roku.

fot. Toyota
Dobrze wypadła również Ameryka Południowa. W sierpniu sprzedano tam 304 806 samochodów, czyli o 14,4% więcej niż rok wcześniej. Europa Zachodnia urosła natomiast o 5,3%, osiągając 820 329 sprzedanych pojazdów.
Na plusie zakończyła miesiąc także Japonia. Tamtejszy rynek wzrósł o 5,9%, do 315 885 samochodów. W Kanadzie zmiana była już symboliczna: sprzedaż zwiększyła się o 0,1%, osiągając 168 454 aut.
56,8 mln aut od początku roku
Sierpniowy spadek nie jest pojedynczym słabszym miesiącem, lecz częścią dłuższego trendu. Według danych GlobalData przytoczonych przez Autostat, światowy rynek kurczy się już ósmy miesiąc z rzędu.
Od stycznia do końca sierpnia 2026 roku na świecie sprzedano łącznie 56 847 175 nowych samochodów. To o 4,1% mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Dane pokazują przy tym duże różnice regionalne: mocne wzrosty m.in. w Indiach i Europie Zachodniej nie wystarczyły, aby zrównoważyć spadki na największych światowych rynkach.






