Japończycy uginają się pod presją kierowców? Najpopularniejsza Toyota może wrócić do fizycznych przycisków

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Toyota ograniczyła liczbę fizycznych elementów sterowania w kabinie szóstej generacji RAV4, ale nie zamyka drogi do ich przywrócenia. Producent analizuje reakcje klientów i deklaruje, że w razie potrzeby ponownie zastosuje tradycyjne przyciski oraz przełączniki.

Nowa Toyota RAV4 stawia na ekran dotykowy

Projektując wnętrze nowego RAV4, Toyota początkowo zamierzała przenieść na ekran wszystkie najważniejsze funkcje pokładowe. Ostatecznie zachowano między innymi fizyczną regulację temperatury i głośności, ale ustawienie prędkości nawiewu wymaga już skorzystania z wyświetlacza.

Toyota RAV4 IV (2013-2018) kusi na rynku wtórnym. Jaki silnik to najbezpieczniejszy wybór?

Decyzja o tym, które funkcje pozostawić pod postacią przycisków, nie była oczywista. Zespół projektowy chciał ograniczyć ich liczbę do minimum, co – jak przyznał producent – wywołało wiele dyskusji podczas opracowywania kabiny.

Toyota sprawdza, czego oczekują użytkownicy

Yoshinori Futonagane, główny inżynier Toyoty RAV4, powiedział australijskiemu magazynowi Drive, że firma obserwuje reakcje konsumentów na nowy układ wnętrza. Na razie nie przesądza, czy konieczne okaże się przywrócenie niektórych fizycznych elementów sterowania. Futonagane zapowiedział, że Toyota jest gotowa zmienić rozwiązanie, jeżeli klienci wyraźnie tego zażądają.

Jeśli zajdzie taka potrzeba, tak, zrobimy to.

Oznacza to, że układ kokpitu nowej RAV4 nie musi być rozwiązaniem obowiązującym przez cały cykl życia modelu. Opinie kierowców mogą wpłynąć na kolejne wersje samochodu lub zmiany wprowadzane podczas modernizacji.

Klienci w Chinach także domagają się przycisków

Toyota próbowała stosować rozbudowaną obsługę ekranową również w samochodach przeznaczonych na rynek chiński. Według Futonagane tamtejsi konsumenci nie zaakceptowali jednak całkowitego odejścia od tradycyjnych regulatorów. Główny inżynier RAV4 wyjaśnił, czego oczekiwali chińscy klienci.

Toyota RAV4

fot. Toyota

Nie chcieli tego. Chcieli gałki i przełączniki.

W odpowiedzi Toyota zaczęła dodawać fizyczne elementy sterowania do kolejnych modeli oferowanych w Chinach. Pokazuje to, że producent jest skłonny dostosować projekt kabiny do preferencji użytkowników, nawet jeżeli oznacza to częściowe wycofanie się z wcześniejszej koncepcji.

Producenci wycofują się z dotykowych eksperymentów

Toyota nie jest jedyną marką mierzącą się z krytyką cyfrowej obsługi. Volkswagen spotkał się wcześniej z negatywnymi reakcjami na dotykowe i pojemnościowe panele, a część producentów, w tym Kia i Audi, zapowiedziała utrzymanie tradycyjnych przycisków do najczęściej używanych funkcji. W przeciwnym kierunku poszła Mazda w nowej generacji CX-5. Producent zredukował liczbę przycisków w kabinie, opierając obsługę między innymi na ekranie, poleceniach głosowych oraz elementach umieszczonych na kierownicy.

Spór nie dotyczy więc samej obecności ekranów, lecz sposobu obsługi funkcji używanych podczas jazdy. Fizyczny przycisk można odnaleźć dotykiem, natomiast ekran częściej wymaga oderwania wzroku od drogi i przejścia przez odpowiednie menu.

RAV4 może dostać więcej tradycyjnych elementów obsługi

Na obecnym etapie Toyota nie potwierdziła konkretnych zmian w kabinie RAV4. Deklaracja głównego inżyniera pokazuje jednak, że firma nie traktuje ograniczenia liczby przycisków jako decyzji nieodwracalnej. Jeżeli krytyka okaże się wystarczająco wyraźna, część funkcji może ponownie otrzymać własne przełączniki lub pokrętła.

W tej sprawie o kierunku rozwoju samochodu mogą więc zdecydować nie projektanci, lecz sami użytkownicy.

Tagi: RAV4, Toyota

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl