⏱️ 3 min.

Volkswagen szuka pieniędzy. Ducati i Lamborghini na sprzedaż?

Zdjęcie autora artykułu

Redakcja MotoGuru.pl

29-06-2026 14:06
Lamborghini Revuelto
fot. Lamborghini

Sprzedaż 51% udziałów w Everllence uruchomiła spekulacje o kolejnych ruchach w grupie Volkswagen. Na giełdowej liście potencjalnych scenariuszy znów pojawiły się Ducati i Lamborghini, choć na razie mowa bardziej o presji rynku niż o jakichkolwiek ruchach.

Wolfsburg potrzebuje pieniędzy, a inwestorzy widzą okazję

Volkswagen podpisał umowę sprzedaży 51% udziałów w Everllence, czyli dawnym MAN Energy Solutions, funduszowi Bain Capital. Transakcja ma przynieść grupie około 7,4 mld euro (ok. 31,72 mld zł). Everllence zajmuje się między innymi dużymi silnikami Diesla dla statków, turbinami dla energetyki i rozwiązaniami przemysłowymi.

Ten ruch nie jest zwykłym porządkiem w szufladzie. Volkswagen chce wzmocnić finanse i uprościć portfel inwestycji, a zainteresowanie Everllence było na tyle duże, że Bain Capital pokonało konkurencję. Jednocześnie jednak ożywiło pytanie o to, czy Volkswagena może pójść dalej i sięgnąć po bardziej rozpoznawalne aktywa.

Ducati i Lamborghini wracają w spekulacjach

Ducati oraz Lamborghini są symbolami włoskiego Motor Valley, ale z perspektywy koncernu mogą zostać potraktowane jak aktywa do uwolnienia kapitału. W przypadku Ducati podobny scenariusz pojawił się już w 2017 roku, lecz wtedy zablokowały go niemieckie związki zawodowe.

Przy Lamborghini w grze pojawia się natomiast wariant giełdowy, czyli możliwe wprowadzenie go na parkiet. Najważniejszy szczegół jest prosty: nie ma jeszcze konkretnej decyzji o sprzedaży Ducati ani Lamborghini. Część analityków ocenia prawdopodobieństwo takich operacji jako niskie, zwłaszcza że inne potencjalne ruchy, jak sprzedaż udziałów w PowerCo, nie muszą dać atrakcyjnych pieniędzy. Mimo to rynek wyczuł, że Volkswagen jest gotów rozmawiać o aktywach, które nie mieszczą się już w najściślejszym centrum strategii.

Restrukturyzacja coraz cięższym tematem

Spekulacje nie biorą się z samej sprzedaży Everllence. Volkswagen mierzy się też z doniesieniami o możliwym planie redukcji nawet 100 tys. pracowników, czyli jednej szóstej obecnej załogi. W tle pojawia się również ryzyko zamknięcia kolejnych czterech zakładów w Niemczech. To byłby następny etap po porozumieniu z grudnia 2024 roku, które już zakładało wygaszanie wybranych fabryk.

Ducati Diavel

fot. Ducati

Skala potencjalnych cięć pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie pobocznych biznesów. Volkswagen szuka oszczędności, pieniędzy na koszty restrukturyzacji i środków na przyszłe inwestycje.

Nie tylko włoskie marki są na stole

W grupie wracają także rozmowy o innych aktywach. Volkswagen nie ukrywał wcześniej, że może rozważać sprzedaż spółek uznanych za mniej strategiczne, w tym udziałów w PowerCo oraz ADMT, czyli firmie powiązanej z technologiami jazdy autonomicznej. W ostatnich miesiącach grupa pozbyła też część akcji ciężarowej spółki Traton.

Osobny wątek dotyczy amerykańskiej marki Scout. Volkswagen prowadzi analizę możliwości pozyskania zewnętrznych inwestorów, a odpowiedzialny za nią Scott Keogh mówił także o giełdzie jako jednym ze sposobów zwiększenia wartości firmy. Innymi słowy: w Wolfsburgu nie chodzi już o pojedynczą transakcję, lecz o szersze szukanie kapitału.

Oliver Blume pokaże karty w najbliższych tygodniach

Ostateczny kierunek wyznaczy zarząd pod wodzą Olivera Blume. Prezes Volkswagena ma przedstawić swoje plany radzie nadzorczej w najbliższych tygodniach. Dopiero wtedy będzie jasne, czy Ducati i Lamborghini pozostaną tylko giełdową fantazją, czy faktycznie staną się częścią większego planu odchudzania koncernu.

Dla inwestorów sprzedaż włoskich marek mogłaby być szybkim sposobem na pokazanie determinacji. Dla fanów motoryzacji byłby to jednak ruch symboliczny, bo trudno o bardziej emocjonalne marki w portfelu Volkswagena.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl