Nowy szef designu Volvo szykuje rewolucję. Ma dość ekranów

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Volvo przez ostatnie lata mocno stawiało na minimalistyczne wnętrza i obsługę wielu funkcji z poziomu ekranu. Teraz Thomas Ingenlath, który wrócił do firmy jako dyrektor ds. designu, sugeruje zmianę kierunku: w przyszłych modelach może pojawić się więcej fizycznych elementów sterowania.

Volvo nie zamierza rezygnować z ekranów

Ingenlath nie zapowiada powrotu do kokpitów wypełnionych dziesiątkami przycisków. Jego wypowiedzi wskazują raczej na próbę znalezienia lepszej równowagi między ekranami a sterowaniem dotykowym i fizycznym. Projektant przyznaje, że współczesne interfejsy mogą być dla kierowcy przytłaczające.

W rozmowie z magazynem „Wallpaper*” zwrócił uwagę na możliwość zastosowania przełączników, które nie będą jedynie funkcjonalne, lecz zapewnią także wyraźną reakcję dotykową. To istotna deklaracja w przypadku marki, która w swoich najnowszych samochodach przeniosła wiele podstawowych ustawień do systemu multimedialnego.

Ingenlath, pytany o przyszłość takiego sposobu projektowania wnętrz, powiedział:

Nie zdziwiłbym się, gdyby za sześć miesięcy okazało się, że przekonanie, iż „więcej ekranów jest lepsze”, zmieniło się w coś dokładnie przeciwnego.

Thomas Ingenlath ponownie odpowiada za design Volvo

Zmiana podejścia może mieć szczególne znaczenie ze względu na powrót Ingenlatha do Volvo. Niemiecki projektant wcześniej pracował m.in. dla Volkswagena, Audi i Skody, a w 2012 roku został szefem designu Volvo. Później objął stanowisko dyrektora generalnego Polestara, z którego odszedł w 2024 roku.

Po okresie pracy doradczej w Geely ponownie trafił do Volvo, tym razem jako Chief Design Officer. Do powrotu miał przekonać go Håkan Samuelsson, który sam ponownie stanął na czele szwedzkiego producenta.

Ingenlath nie wraca więc do marki jako osoba poznająca ją od początku. Za jego poprzedniej kadencji powstały samochody, które ukształtowały współczesny język stylistyczny Volvo, w tym druga generacja XC90 oraz modele S90, V90 i XC40.

Volvo ma być projektowane przede wszystkim dla ludzi

Za dyskusją o przyciskach stoi szersze podejście do projektowania samochodów. Ingenlath podkreśla, że technologia powinna być podporządkowana użytkownikowi, zamiast stawać się celem samym w sobie. Jego zdaniem podstawową wartością Volvo ma pozostać koncentracja na człowieku.

Projektant powiedział:

Podstawowa idea i wartość Volvo nie dotyczą technologii – są skoncentrowane na człowieku. Od tego zaczynamy. Jesteśmy producentem samochodów definiowanych przez człowieka. Dziś jest to równie aktualne. Zignorowaliśmy fakt, że technologia, którą mamy, służy jednemu celowi: człowiekowi prowadzącemu samochód.

Thomas Ingenlath - volvo

fot. Volvo

Takie podejście może oznaczać odejście od sytuacji, w której niemal każda czynność wymaga przechodzenia przez kolejne menu ekranu. Nie oznacza jednak rezygnacji z cyfrowych kokpitów. Kierunek sugerowany przez Ingenlatha zakłada raczej połączenie obu rozwiązań.

Volvo szykuje się do setnych urodzin

Dyskusja o przyszłym designie zbiega się z ważnym momentem w historii producenta. W 2027 roku Volvo będzie obchodziło 100-lecie, a Ingenlath chce wykorzystać tę okazję do ponownego zdefiniowania wyglądu marki na kolejne dekady.

Projektant wskazuje m.in. na samochody Volvo z lat 50., 60. i 70., które wyróżniały się mocnymi kolorami, przyjaznymi liniami i większą swobodą stylistyczną. Chce przywrócić projektom więcej charakteru, jednocześnie nie odcinając marki od skandynawskiej prostoty.

Ingenlath stawia przy tym pytanie o to, jak zachować stuletnią tożsamość wizualną Volvo i przełożyć ją na język odpowiedni dla kolejnego stulecia. Firma nie przedstawiła jeszcze konkretnej odpowiedzi ani nowych modeli mających realizować tę koncepcję.

Zmiana może dotyczyć nie tylko samych przycisków

Powrót fizycznego sterowania byłby więc jedynie częścią większej korekty. Ingenlath krytycznie ocenia także przebieg transformacji branży w stronę elektromobilności i przyznaje, że obecnie podchodzi do całkowitej elektryfikacji bardziej pragmatycznie niż wcześniej. Wskazuje przy tym, że ostateczny wybór napędu pozostaje po stronie klientów.

Na razie Volvo nie zapowiedziało konkretnego modelu, który jako pierwszy otrzyma nową koncepcję kokpitu. Wypowiedzi szefa designu są jednak wyraźnym sygnałem, że minimalizm nie musi już oznaczać usuwania każdego fizycznego przełącznika. Po latach wyścigu na coraz większe ekrany wahadło może zacząć przesuwać się w drugą stronę.

Tagi: Volvo

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl