⏱️ 4 min.

Volkswagen ID.4 znowu na celowniku. Dwie akcje serwisowe i ostrzeżenie: po ładowaniu parkuj na zewnątrz

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

28-01-2026 11:01
Volkswagen ID.4

Volkswagen ostrzega setki właścicieli ID.4, żeby po ładowaniu parkowali na zewnątrz i nie zostawiali auta ładującego się w garażu na noc. Powód jest mało romantyczny: ryzyko pożaru baterii. W tle są dwie nowe akcje serwisowe, jedna dla 670 aut z lat 2023–2024 i druga dla 43 881 egzemplarzy z roczników 2023–2025.

To kolejny rozdział w długiej historii „jeszcze jednej” wizyty w serwisie dla ID.4. I o ile aktualizacjaoprogramowania brzmi jak codzienność współczesnej motoryzacji, o tyle prośba, by po ładowaniu odstawić auto na zewnątrz, jest już komunikatem z kategorii: prosimy nie testować naszego kunsztu inżynieryjskiego w garażu, bo chata może spłonąć.

Skąd wzięło się ostrzeżenie i ile było pożarów

Problem dotyczy 670 ID.4 z roczników 2023 i 2024, w których wykryto baterie z przesuniętymi elektrodami. Taka wada może zwiększać ryzyko zapłonu akumulatora trakcyjnego. Kłopoty wyszły na jaw po serii pięciu pożarów. Pierwszy przypadek odnotowano w styczniu 2024 roku, gdy ID.4 zapalił się podczas korzystania z szybkiej ładowarki prądu stałego (DC).

Dochodzenie ruszyło, ale latem doszedł kolejny sygnał: w lipcu 2024 roku zgłoszono pożar auta zaparkowanego. Następnie pojawiły się kolejne zdarzenia: trzeci pożar w październiku 2024, czwarty w grudniu 2024 (tym razem auto było w ruchu), a piąty zgłoszono w sierpniu 2025 roku, znów przy szybkim ładowaniu DC.

Co wykryto w bateriach: „przesunięte elektrody”

Volkswagen i dostawcy mieli problem z jednoznacznym wskazaniem przyczyny, bo zdarzenia różniły się przebiegiem, a stan baterii po pożarach nie zawsze pozwalał łatwo odtworzyć źródło awarii. Mimo tego śledztwo zawęziło się do samego akumulatora. W jednym z analizowanych przypadków wykryto przesunięte elektrody, a później potwierdzono ich obecność również w wcześniejszych zdarzeniach na podstawie obrazów z tomografii komputerowej (TK).

To uruchomiło akcję serwisową w grudniu 2025 roku, a następnie poprawiono ją mniej niż dwa tygodnie później, kiedy zidentyfikowano dodatkowe wadliwe baterie. W toku dalszych prac SK Battery America wykryło drugi problem produkcyjny, który także może prowadzić do przesunięć elektrod. Dla tej konkretnej usterki nie zgłoszono jeszcze przypadków „z życia”, ale mimo to zdecydowano o nowej akcji serwisowej.

Co ma zrobić właściciel ID.4, zanim auto trafi do serwisu

Volkswagen zakłada, że wadą może być dotknięte 100% aut z tej puli 670 egzemplarzy. Marka podaje jasne zalecenia dotyczące użytkowania do czasu naprawy:

Parkuj na zewnątrz natychmiast po ładowaniu i nie zostawiaj pojazdu ładującego się w pomieszczeniu przez noc do czasu wykonania naprawy w ramach akcji serwisowej. Unikaj szybkiego ładowania DC i ogranicz ładowanie baterii do maksymalnie 80%.

To oznacza realne ograniczenia w codziennym użytkowaniu, ale alternatywa jest oczywista. Lepiej mieć nieco mniej wygody, niż sprawdzać, jak szybko spalą się obiekty w sąsiedztwie zaparkowanego pojazdu.

Naprawa dla 670 aut: wymiana modułów ogniw

Volkswagen w ramach naprawy wymieni moduły ogniw wysokonapięciowego akumulatora. To kluczowy szczegół, bo nie mówimy wyłącznie o aktualizacji czy kontroli, tylko o ingerencji bezpośrednio w podzespoły baterii.

Druga akcja serwisowa: 43 881 aut i ryzyko przegrzewania

Równolegle rusza druga akcja serwisowa dla ID.4 z roczników 2023–2025, obejmująca 43 881 pojazdów. Tu temat brzmi bardziej ogólnie: bateria może się przegrzewać, a w rzadkich przypadkach może dojść do tzw. propagacji termicznej (efekt domina między ogniwami), co finalnie również może skończyć się pożarem auta.

W tym przypadku szczegóły są mniej jednoznaczne, bo nie wskazano klarownej, pojedynczej przyczyny źródłowej. Aktualne analizy sugerują, że pewne odchylenia u dostawcy modułów baterii mogą prowadzić do samorozładowania. Jeśli taki problem występuje, kierowca może zauważyć spadek zasięgu i lub gorsze osiągi. Szacunek w tej akcji jest jednak inny: wadę ma mieć około 1% aut objętych wezwaniem, co przekłada się na mniej więcej 439 egzemplarzy.

Co zrobi serwis w drugiej akcji

W ramach drugiej akcji serwisowej technicy wykonają kontrolę kondycji baterii i wgrają zaktualizowane oprogramowanie wykrywające samorozładowanie. W zależności od wyników kontroli i odczytów z systemu, możliwa jest również wymiana części baterii. Dwie akcje serwisowe naraz brzmią poważnie. Jedna dotyczy zidentyfikowanej wady fizycznej (przesunięte elektrody) i przewiduje wymiany modułów, a druga ma „złapać” przypadki przegrzewania poza tamtym zakresem i dołożyć warstwę diagnostyki oraz oprogramowania.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl