YangWang U9 Track Edition – chiński hipersamochód z 2976 KM, który drwi z Bugatti Veyron

Chiński YangWang U9 Track Edition to elektryczny hipersamochód o mocy 2992 KM, czyli ponad trzykrotnie większej niż legendarny Bugatti Veyron. Cztery silniki, każdy po 754 KM, aerodynamiczne poprawki i prędkość maksymalna deklarowana na 350 km/h – choć w praktyce może być znacznie wyższa.
Dwie dekady temu Bugatti Veyron wywróciło świat supersamochodów do góry nogami, wprowadzając do produkcji samochód o mocy przekraczającej 1000 KM. Dziś takie wartości to już „rozgrzewka” – na szczycie elektrycznego wyścigu mocy stoją Rimac Nevera (2107 KM) i Lotus Evija (1972 KM). Jednak BYD postanowił, że to wciąż za mało, i szykuje coś, co na papierze wygląda wręcz absurdalnie: hipersamochód z mocą niemal 3000 KM.

YangWang U9 Track Edition, ujawniony w dokumentach chińskiego ministerstwa przemysłu (MIIT), powstał po to, by udowodnić, że nawet europejskie elektryczne egzotyki mogą się rumienić ze wstydu. Napędzają go cztery silniki elektryczne – każdy generuje 754 KM (555 kW), co daje łącznie 2992 KM (2200 kW), a według niektórych źródeł – nawet 3019 KM. To absurdalny wynik nie tylko dla auta torowego, ale i takiego, które ma homologację drogową. BYD nie potwierdza jednak, czy wszystkie cztery jednostki będą stale pracować z pełną mocą – możliwe, że ograniczą ją w codziennej jeździe, by kierowca nie musiał z każdym dodaniem gazu żegnać się w myślach z życiem.
Subtelne zmiany, wielkie liczby
Wersja Track Edition zachowuje sylwetkę „zwykłego” U9, ale wprowadza kilka modyfikacji. Z przodu pojawił się nowy splitter zwiększający docisk na przednią oś. Dach wykonano z lekkiego włókna węglowego, a na koła trafiły nowe 20-calowe felgi z ogumieniem 325 mm zarówno z przodu, jak i z tyłu. Tył auta pozostał niemal bez zmian – wciąż dominuje charakterystyczne tylne skrzydło w stylu „swan neck” oraz masywny dyfuzor. 
Dokumenty MIIT podają, że maksymalna prędkość wynosi 350 km/h, ale realnie auto może pojechać nawet więcej. Standardowy U9, dysponujący „zaledwie” 1287 KM, osiągnął już 391,9 km/h, więc można się spodziewać, że Track Edition ma jeszcze większy potencjał.
Droga od Veyrona do chińskiego giganta
20 lat temu europejscy producenci prześcigali się w liczbach czterocyfrowych. Teraz, gdy 2000 KM nie robi już na nikim wrażenia, chińskie marki zaczynają grać w zupełnie innej lidze. BYD, znany z masowej produkcji aut elektrycznych, postanowił wejść w świat hipersamochodów z przytupem, pokazując, że ma ambicje nie tylko na miejskie „elektryki”, ale i na najbardziej ekstremalne maszyny świata. 
YangWang U9 Track Edition nie jest tylko popisem inżynieryjnej megalomanii. To także pokaz siły przemysłu, który coraz mniej ogląda się na Europę i jej motoryzacyjne świętości. Jeśli ktoś 20 lat temu mówił, że Veyron to szczyt możliwości, dziś powinien spojrzeć w stronę Chin i zobaczyć, że granice przesuwają się szybciej, niż jesteśmy w stanie to przetrawić.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Cadillac prowadzi po 16 godzinach Le Mans. Toyota i BMW blisko

Koenigsegg Jesko Absolut przekroczył granicę 300 km/h. I zrobił to na ćwierć mili

Verstappen bliżej Mercedesa, niż sądził. Nieudany ostatni sektor

Genesis Magma GT coraz bliżej produkcji. Koreańczycy pokazali kabinę








