⏱️ 3 min.

Przeglądy w Polsce oblewa tylko 2% aut. Ale powody nie są błahe

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-05-2026 09:05
stacja kontroli pojazdów

W 2025 r. tylko 2,06% okresowych badań technicznych samochodów do 3,5 t w Polsce zakończyło się bez pozytywnego wyniku. Za spokojną statystyką kryje się jednak mniej wygodna prawda: najczęściej nie chodziło o kosmetykę, lecz o zawieszenie, hamulce, układ kierowniczy, wycieki i korozję konstrukcyjną.

Największy problem zaczyna się pod autem

Pierwsze miejsce w zestawieniu z SKP zajęło nadmierne zużycie sworznia lub łożysk sworznia wahaczy. Diagności wpisali taką usterkę 65 105 razy, więc to nie przepalona żarówka okazała się symbolem niezaliczonego badania.

W ścisłej czołówce znalazły się też zbyt mała siła hamowania na co najmniej jednym kole oraz nadmierny wyciek płynu innego niż woda. To zestaw, który mówi więcej o stanie technicznym aut niż sama informacja o niskim odsetku negatywnych wyników.

Dziesięć usterek, które najczęściej kończyły badanie negatywem

W 2025 r. diagności najczęściej wpisywali usterki związane z elementami wpływającymi bezpośrednio na prowadzenie, hamowanie i bezpieczeństwo. Pierwsza dziesiątka wyglądała następująco:

  • nadmierne zużycie sworznia lub łożysk sworznia, lub sworzni wahaczy – 65 105 przypadków,
  • zbyt mała siła hamowania co najmniej na jednym kole – 53 332,
  • nadmierny wyciek płynu innego niż woda, mogący zagrażać środowisku lub bezpieczeństwu innych użytkowników drogi – 52 351,
  • nadmierne luzy w połączeniach przegubowych układu kierowniczego – 33 959,
  • przewody hamulcowe uszkodzone lub nadmiernie skorodowane – 25 630,
  • uszkodzone źródło światła w złożonym źródle światła – 23 920,
  • uszkodzone źródło światła – 23 294,
  • nadmierna korozja wpływająca na sztywność konstrukcji – 21 339,
  • graniczne zużycie bieżnika opony – 19 633,
  • uszkodzony amortyzator z dużym wyciekiem lub niewłaściwym działaniem – 18 327.

Ta lista jest ważna, bo obala prostą narrację o samochodach odpadających głównie przez drobiazgi. Oświetlenie jest wysoko, ale nie dominuje nad zawieszeniem, hamulcami, kierownicą i korozją.

Negatywny wynik rzadko oznacza jedną rzecz do poprawy

W 2025 r. w Polsce wykonano 21 820 182 okresowe badania techniczne samochodów do 3,5 t. Bez pozytywnego wyniku zakończyło się 449 191 z nich, czyli 2,06% wszystkich badań okresowych.

W tych niezaliczonych badaniach diagności wpisali łącznie 828 967 usterek. To oznacza, że na jeden pojazd z negatywnym wynikiem przypadały średnio niemal dwie nieprawidłowości. Przegląd bywa więc nie tyle pojedynczym potknięciem, ile rachunkiem za odkładane naprawy.

Co decyduje o wyniku badania technicznego?

Przepisy dzielą nieprawidłowości na trzy kategorie. Usterka drobna nie ma istotnego wpływu na bezpieczeństwo ani ochronę środowiska, więc samochód może przejść badanie. Przykładem może być uszkodzone pióro wycieraczki.

Usterka poważna oznacza wynik negatywny i konieczność naprawy. Usterka niebezpieczna stwarza bezpośrednie zagrożenie, dlatego taki pojazd nie powinien dalej uczestniczyć w ruchu. Znaczenie ma też suma problemów.

Jeśli diagnosta znajdzie kilka nieprawidłowości, o wyniku decyduje ta najpoważniejsza. Gdy kilka usterek razem zwiększa ryzyko, mogą zostać zakwalifikowane do wyższej kategorii.

Ponowne badania i auta skierowane przez kontrolę

W 2025 r. wykonano 317 555 badań obejmujących ponowne sprawdzenie usterek. W 1469 przypadkach pojazd ponownie nie uzyskał pozytywnego wyniku, co pokazuje, że sama wizyta poprawkowa nie zawsze kończy sprawę.

Osobną grupę stanowiły dodatkowe badania techniczne pojazdów skierowanych przez organy kontroli ruchu drogowego. Było ich 227 528, a 848 również zakończyło się niepomyślnie.

Mały odsetek, duża lekcja dla kierowców

Na papierze 2,06% wygląda niemal jak statystyczny margines. W praktyce za tym marginesem stoją setki tysięcy samochodów i usterki, które nie są ozdobnikiem do tabelki. Pierwsza dziesiątka odpowiada za 336 890 przypadków, czyli około 40,6% wszystkich usterek odnotowanych przy badaniach zakończonych wynikiem negatywnym.

Najczęściej chodziło o te elementy auta, które kierowca odczuwa dopiero wtedy, gdy przestają działać jak trzeba. A wtedy żart o „tylko pieczątce” przestaje być śmieszny.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl