A1 pod coraz gęstszym nadzorem. Kolejne OPP rosną jak grzyby po deszczu

Odcinkowy pomiar prędkości przestaje być wyjątkiem, a zaczyna być stałym elementem jazdy po głównych drogach w Polsce. W czerwcu 2026 roku CANARD uruchamia kolejne lokalizacje na autostradach, drogach ekspresowych i krajowych, a szczególnie mocno odczują to kierowcy korzystający z autostrady A1.
A1 staje się trasą, na której trudno będzie „nadrobić czas”
Autostrada A1 jest najważniejszym punktem czerwcowej rozbudowy systemu. Nowy odcinkowy pomiar prędkości działa już między Kamieńskiem a Stobieckiem Szlacheckim, gdzie kontrola obejmuje 12,8 km w kierunku Łodzi i 13,6 km w kierunku Częstochowy.
Limit dla samochodów osobowych na tym fragmencie wynosi 140 km/h. CANARD zapowiada kolejne uruchomienia na A1 do 30 czerwca. Po zakończeniu prac pod nadzorem znajdzie się niemal 60 km trasy między Piotrkowem Trybunalskim a okolicami Częstochowy.
Nowe kamery nie ograniczają się do autostrady
Jednego dnia o godzinie 12:00 uruchomiono cztery nowe systemy OPP. Trzy z nich pojawiły się na drogach szybkiego ruchu, a jeden na drodze krajowej w Małopolsce.
- DK28 Rabka-Zdrój: 2,7 km, limit 50 km/h.
- S17 Chrząchówek – Markuszów: 10,3 km, limit 120 km/h.
- S7 Rączki – Tatary: 11,3 km, limit 120 km/h.
- A1 Kamieńsk – Stobiecko Szlacheckie: 12,8 km w kierunku Łodzi i 13,6 km w kierunku Częstochowy, limit 140 km/h.
Takie rozmieszczenie dobrze pokazuje zmianę podejścia. Odcinkowy pomiar prędkości trafia zarówno na autostrady, jak i na trasy ekspresowe oraz zwykłe drogi krajowe, gdzie różnice prędkości potrafią być szczególnie odczuwalne.
Do końca czerwca lista na A1 ma się wyraźnie wydłużyć
Kolejne planowane odcinki obejmują zarówno długie fragmenty autostrady, jak i krótszy pomiar w rejonie Zabrza. Dla kierowców oznacza to mniej miejsc, w których da się potraktować limit jako luźną sugestię.
- A1 Kutno – Piątek: 18 km
- A1 Piotrków Trybunalski Południe – Kamieńsk: 19 km
- A1 Kamieńsk – Radomsko: 13,9 km
- A1 Radomsko – Mykanów: 19 km
- A1 Częstochowa Południe – Woźniki: 15,7 km
- A1 Zabrze Północ – Zabrze Zachód: 4,2 km
Czerwiec to większy plan, nie pojedyncza akcja
Nowe lokalizacje na A1, S7 i S17 są częścią szerszego programu CANARD. W ostatnich tygodniach odcinkowe pomiary prędkości pojawiły się także na drogach S3, S6 oraz A4.
Cały program obejmuje 43 nowe lokalizacje, które mają zostać oddane do użytku do końca czerwca. W efekcie stałym nadzorem ma zostać objęte około 400 km dróg krajowych, ekspresowych i autostrad.
Jak działa OPP i dlaczego kierowcy muszą zmienić nawyki
Odcinkowy pomiar prędkości sprawdza czas przejazdu między początkiem i końcem kontrolowanego fragmentu. System wylicza średnią prędkość, więc krótkie hamowanie przed kamerą nie ma takiego znaczenia jak przy klasycznym fotoradarze.
Dla spokojnych kierowców efekt może być pozytywny, bo OPP zwykle ogranicza gwałtowne przyspieszanie i hamowanie. Dla tych, którzy traktują lewy pas jak prywatny tor, czerwiec może być już mniej sentymentalny.
Największa zmiana nie polega na samej obecności kamer, lecz na ich skali. Jeżeli pod nadzorem znajdą się setki kilometrów tras, OPP przestanie być lokalną niespodzianką, a stanie się jednym z podstawowych elementów jazdy po Polsce.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

300 km ekspresówki nad morze. S6 domyka lukę przed wakacjami

USA dopisały BYD-a i Nio do listy firm wojskowych. Na reakcję ze Chińczyków nie trzeba było długo czekać

Dongfeng jeszcze w tym roku wprowadzi baterię ze stałym elektrolitem. 1000 km zasięgu to dopiero początek

Polska zatrzymała unijny obowiązek elektryków we flotach. Firmy mogą odetchnąć?



