⏱️ 3 min.

Polska zatrzymała unijny obowiązek elektryków we flotach. Firmy mogą odetchnąć?

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

10-06-2026 05:06

Polska wraz z grupą państw członkowskich zablokowała w Radzie UE ds. Transportu projekt obowiązkowych limitów samochodów zeroemisyjnych we flotach firmowych. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak uznał to za sukces i zapowiedział dalszy sprzeciw wobec regulacji opartych na przymusie. Spór nie dotyczy samej elektromobilności, lecz tempa, kosztów i realnych możliwości przedsiębiorców.

Floty firmowe bez odgórnego progu elektryków

Projekt tzw. zazieleniania flot zakładał obowiązkowe udziały pojazdów zeroemisyjnych w parkach samochodowych przedsiębiorstw. Taki mechanizm miał przyspieszyć wymianę aut firmowych na elektryczne, ale dla wielu firm oznaczałby także nowe koszty i presję inwestycyjną.

Polska podczas posiedzenia Rady UE ds. Transportu w Luksemburgu współtworzyła grupę państw, która sprzeciwiła się tym przepisom. Dariusz Klimczak ocenił, że zielona transformacja powinna opierać się na realiach rynku, a nie na odgórnych nakazach.

Największy problem to nie sam samochód elektryczny

W tle sporu znajdują się infrastruktura ładowania, dostępność mocy w sieci energetycznej i ekonomika użytkowania aut elektrycznych. Firmy mogą kupować pojazdy zeroemisyjne szybciej tylko wtedy, gdy mają gdzie je ładować i gdy taki zakup ma sens w codziennej działalności.

Branża już wcześniej ostrzegała, że obowiązkowe cele zakupowe mogą dać odwrotny efekt. Jeżeli przedsiębiorstwa nie udźwigną kosztów nowych aut albo nie zbudują infrastruktury ładowania, mogą dłużej eksploatować starsze samochody. W takim wariancie rynek nowych pojazdów nie przyspiesza, tylko hamuje.

Branża leasingowa chce zachęt zamiast przymusu

W grudniu 2025 roku ponad 60 europejskich organizacji branżowych i firm motoryzacyjnych skierowało list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Wśród sygnatariuszy znalazły się także polskie organizacje, w tym Związek Polskiego Leasingu i Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów.

Mercedes GLC EQ - test, jazda, komfort

Autorzy listu wskazywali na bariery, które nie znikają od samego wpisania celu do regulacji. Chodzi m.in. o ograniczenia sieci energetycznej, długie procedury przy budowie stacji ładowania i wolno rozwijający się rynek wtórny samochodów elektrycznych. Według branży skuteczniejszy model to stabilne zachęty oraz inwestycje w infrastrukturę. Oto dlaczego:

  • obowiązkowe limity mogłyby zwiększyć presję kosztową na firmy;
  • brak ładowarek i ograniczenia sieci utrudniają szybką elektryfikację;
  • słaby rynek wtórny aut elektrycznych komplikuje decyzje zakupowe;
  • zachęty inwestycyjne mogą działać skuteczniej niż nakazy.

Leasing ma kluczową rolę w wymianie flot

Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu, zwróciła uwagę, że sektor leasingowy pozostaje ważnym partnerem w realizacji celów klimatycznych. Leasing finansuje większość nowych pojazdów trafiających na polski rynek, dlatego dobrze zaprojektowane instrumenty wsparcia mogą realnie przyspieszyć odnowę flot.

Z perspektywy przedsiębiorców kluczowa jest przewidywalność i możliwość dostosowania tempa zmian do własnej działalności. Ten sam obowiązek inaczej działa w firmie z własną bazą, a inaczej w przedsiębiorstwie, które opiera się na trasach, wynajętych parkingach albo rozproszonej pracy kierowców.

Polska nie mówi „nie” elektromobilności, tylko obowiązkowi

Stanowisko ministra infrastruktury nie oznacza odrzucenia nowoczesnego transportu. Polska deklaruje poparcie dla transformacji, ale w wersji uzasadnionej gospodarczo i niewymuszającej nagłych decyzji zakupowych.

To ważna różnica, bo spór o floty firmowe łatwo sprowadzić do hasła „za albo przeciw elektrykom”. W rzeczywistości chodzi o to, czy przedsiębiorca ma być zachęcany do wymiany auta, czy zmuszany do niej zanim powstaną warunki do normalnego użytkowania pojazdu zeroemisyjnego.

Decyzja w Radzie UE zatrzymuje presję regulacyjną

Zablokowanie projektu na poziomie Rady UE ds. Transportu wzmacnia argument, że dekarbonizacja flot nie może być oderwana od infrastruktury i kosztów. Dla firm to sygnał, że obowiązkowe udziały elektryków nie stają się automatycznie nowym standardem regulacyjnym. Dla rynku motoryzacyjnego sprawa pozostaje jednak otwarta.

Elektryfikacja flot będzie postępować, ale tempo zmian zależy od cen samochodów, dostępności ładowania, wsparcia publicznego i opłacalności użytkowania. Bez tych elementów nawet najlepszy plan klimatyczny zostaje tylko planem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl