⏱️ 4 min.

Audi RS 6 znów będzie sedanem. Powrót po 15 latach i nawet 720 KM

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

20-04-2026 15:04
Audi RS 6 znów będzie sedanem. Powrót po 15 latach i nawet 720 KM

Audi RS 6 wraca nie tylko jako kombi, ale także jako sedan, którego w gamie tego usportowionego wariantu nie było od 15 lat. Prototypy są już testowane, a nowa odmiana ma otrzymać napęd hybrydowy plug-in i moc sięgającą nawet 720 KM. To zapowiedź najmocniejszego seryjnego RS 6 w historii.

W historii Audi RS 6 sedan pojawiał się w generacjach C5 i C6, później w ofercie zostało już tylko kombi Avant, a klientów szukających szybkiego auta z niższą linią nadwozia kierowano do RS 7. Teraz marka wraca do klasycznego, trójbryłowego układu i tym samym zbliża się do rywali, którzy od lat oferują takie wersje. Mercedes-AMG E63 i BMW M5 nigdy z sedana nie zrezygnowały, więc Audi najwyraźniej uznało, że nie ma sensu dalej oddawać tego pola bez walki.

Prototyp już jeździ

Nowe RS 6 sedan jest już testowane w okolicach Nürburgringu, czyli w miejscu, gdzie producenci najchętniej sprawdzają swoje najmocniejsze odmiany. Prototypy zdradzają sporo jeszcze przed premierą, bo widać wyraźnie poszerzone nadwozie, ogromne wloty powietrza i grill o strukturze plastra miodu.

Do tego dochodzą pionowe wyloty powietrza w przednich błotnikach, duże felgi oraz rozbudowany układ hamulcowy z wentylowanymi tarczami. Tył również nie zostawia wiele miejsca na domysły. Podwójny układ wydechowy o dużej średnicy, sportowy dyfuzor i spojler pokazują, że to nie będzie sedan, który chce się kamuflować w firmowym garażu. Dawne RS-y bywały bardziej dyskretne, ale tutaj Audi wyraźnie stawia na mocno agresywną stylistykę.

Hybryda plug-in ma podnieść stawkę

Największą zmianą będzie jednak napęd, bo wszystko wskazuje na to, że nowe RS 6 sedan stanie się hybrydą plug-in. Punktem odniesienia jest najnowsze RS 5, które korzysta z układu 2.9 V6 biturbo wspieranego silnikiem elektrycznym i osiąga 639 KM. W przypadku RS 6 poprzeczka ma zawisnąć jeszcze wyżej, bo mowa o mocy w okolicach 720 KM.

W obiegu pojawiają się dwa scenariusze. Pierwszy zakłada wykorzystanie rozwiniętego układu z sześciocylindrowym silnikiem, drugi mówi o większym V8 biturbo wspieranym przez elektryfikację. To właśnie ta druga opcja brzmi najbardziej intrygująco, zwłaszcza że konkurencyjne BMW M5 już łączy V8 z napędem plug-in.

Taki zestaw oznacza nie tylko bardzo wysoką moc, ale również możliwość jazdy w trybie elektrycznym. Dla porównania RS 5 oferuje do 84 km zasięgu na prądzie, więc można zakładać, że RS 6 także pozwoli na codzienne, krótkie dojazdy bez uruchamiania jednostki spalinowej. W tym segmencie nikt nie kupuje auta wyłącznie dla oszczędzania paliwa, ale dodatkowa użyteczność jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Nie tylko prosta moc, ale też precyzja prowadzenia

Nowe RS 6 ma skorzystać z rozwiązań wprowadzonych już w RS 5, w tym z elektromechanicznego torque vectoring, który aktywnie rozdziela moment obrotowy między koła tylnej osi. Audi określa ten system jako niewidzialnego dyrygenta odpowiedzialnego za stabilność i precyzję prowadzenia.

Obok tego pojawią się też znane filary recepty na szybkie RS, czyli napęd quattro, sportowo zestrojone zawieszenie oraz zmodyfikowany układ kierowniczy. To ważne, bo hybryda plug-in nieuchronnie podnosi masę samochodu. W aucie o takim charakterze sama liczba koni mechanicznych nie wystarczy, jeśli podwozie nie będzie nadążało za tempem i zmianami obciążenia.

Audi ma więc do wykonania trudne zadanie: dołożyć elektryfikację, a jednocześnie nie rozmyć charakteru modelu, który przez lata był synonimem brutalnie szybkiego, ale wciąż bardzo pewnego w prowadzeniu auta na co dzień.

Wnętrze ma być cyfrowe, ale bez rezygnacji ze sportowego klimatu

Kabina prototypu nie została jeszcze pokazana, jednak można spodziewać się układu znanego już z nowych modeli marki. Mowa o cyfrowych zegarach 11,9 cala, ekranie multimediów 14,5 cala i dodatkowym wyświetlaczu dla pasażera o przekątnej 10,9 cala. Do tego dojdą elementy typowe dla modeli RS, czyli spłaszczona kierownica, sportowe fotele, włókno węglowe oraz tapicerka z Alcantary lub mikrofibry Dinamica.

Taki zestaw dobrze pasuje do obecnego kierunku Audi, które stawia na mocno zinformatyzowane wnętrza, ale w wersjach RS próbuje zachować bardziej wyczynowy klimat. Kluczowe będzie to, czy ergonomia nie przegra z efektownością, bo w bardzo szybkim aucie liczy się nie tylko widowiskowy kokpit, ale też szybka i intuicyjna obsługa.

Powrót sedana może zamknąć ważną lukę w gamie

Brak sedana w dwóch ostatnich generacjach RS 6 odcinał część klientów, którzy chcieli klasycznej limuzyny, a nie kombi albo liftbacka. Teraz ta luka ma zniknąć, tym bardziej że wiele wskazuje na to, iż RS 7 nie doczeka się bezpośredniego następcy w podobnej formule. To może sprawić, że nowe RS 6 sedan przejmie rolę flagowej, superszybkiej limuzyny w sportowej ofercie marki.

Jeśli finalnie potwierdzi się układ plug-in i moc około 720 KM, Audi dostarczy auto, które połączy klasyczne nadwozie z nowoczesnym napędem na miarę współczesnych czasów, czyli pod dyktando zaostrzanych norm emisji. Cena za to będzie oczywista: większa masa i bardziej złożona technika.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl