⏱️ 4 min.

Dongfeng jeszcze w tym roku wprowadzi baterię ze stałym elektrolitem. 1000 km zasięgu to dopiero początek

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

10-06-2026 05:06
dongfeng bateria ze stalym elektrolitem

Dongfeng planuje uruchomić masową produkcję baterii ze stałym elektrolitem w drugiej połowie 2026 roku i montować je w samochodach elektrycznych. Nowe ogniwa o gęstości energii 350 Wh/kg mają pozwalać pojazdom NEV przekraczać 1000 km zasięgu. To jedna z tych zapowiedzi, które brzmią jak marketing przyszłości, ale Dongfeng pokazuje też konkretne wyniki testów bezpieczeństwa i pracy w mrozie.

Mniej masy, więcej zasięgu i mocny test zimna

Nowy pakiet Dongfenga jest o 30% lżejszy od tradycyjnych baterii litowo-jonowych. To ważne, bo w autach elektrycznych zasięg nie zależy wyłącznie od pojemności akumulatora. Liczy się także masa, sprawność układu napędowego i to, ile energii auto musi zużyć na samo przewiezienie baterii.

Podczas testów w Mohe w Chinach prototyp pracował w temperaturze sięgającej -30°C. Akumulator zachował ponad 74% energii, a całkowity zasięg przekroczył 1000 km. Dla kierowców z chłodniejszych regionów to szczególnie istotny fragment zapowiedzi, bo mróz pozostaje jednym z najbardziej bezlitosnych egzaminatorów aut elektrycznych.

Stały elektrolit ma ograniczyć ryzyko pożaru

Dongfeng stawia na baterię, w której ciekły elektrolit zastąpiono elektrolitem stałym. W klasycznych akumulatorach litowo-jonowych ciekły elektrolit może zwiększać ryzyko pożaru przy przegrzaniu, uszkodzeniu lub kolizji.

Konstrukcja ze stałym elektrolitem ma ograniczać ryzyko zapłonu i eksplozji. Firma sprawdzała ogniwa w ostrych próbach bezpieczeństwa. Po odkształceniu o 50% bateria nadal działała. W teście podgrzewania do 170°C nie pojawił się dym ani ogień. To nie jest jeszcze gwarancja niezniszczalności, bo takiej w motoryzacji nie daje nikt rozsądny, ale zestaw prób brzmi poważniej niż zwykłe hasło o „przełomie”.

Dongfeng wybrał drogę bliższą produkcji seryjnej

Chiński producent zastosował technologię kompozytu tlenkowo-polimerowego. Ten kierunek ma być uznawany w branży za jedną z bardziej realnych ścieżek szybkiego wdrożenia na dużą skalę. Powód jest praktyczny: dojrzały łańcuch dostaw surowców i zgodność z istniejącym wyposażeniem produkcyjnym.

Zhang Wei, szef laboratorium baterii ze stałym elektrolitem w instytucie badawczo-rozwojowym Dongfenga, deklaruje pełną samodzielność firmy w kluczowych technologiach. Obejmuje to elektrody, stałe elektrolity i integrację całego pakietu. Dongfeng ma też zaplecze łączące testy laboratoryjne, produkcję próbną i linie pilotażowe.

Voyah Free

Nie tylko bateria, ale część większej ofensywy

Dongfeng nie działa w próżni. Nad bateriami ze stałym elektrolitem pracują także GAC, CATL i FAW, a ich harmonogramy masowej produkcji koncentrują się wokół lat 2026–2027. Chińska rywalizacja o akumulatory nowej generacji zaczyna więc przypominać wyścig zbrojeń, tylko zamiast rakiet są kilowatogodziny.

W maju 2026 roku Dongfeng powołał Hubei Solid-State Battery Industry Technology Innovation Consortium. Do inicjatywy weszło 18 instytucji akademickich i przemysłowych. Firma rozwija też kolejne generacje baterii ze stałym elektrolitem, w tym rozwiązania nastawione na szybkie ładowanie i jeszcze wyższą gęstość energii.

Dla Dongfenga to ruch po rekordowym roku

Dongfeng należy do najstarszych producentów samochodów w Chinach. W 2025 roku sprzedał łącznie 2,47 mln pojazdów. Sprzedaż samochodów nowej energii wyniosła 1,05 mln sztuk i wzrosła o 21% rok do roku.

Własne marki koncernu, w tym Voyah, Yipai i Nammi, przekroczyły 1,5 mln sprzedanych aut. Odpowiadały za ponad 60% całkowitej sprzedaży Dongfenga. To pokazuje, że bateria ze stałym elektrolitem nie jest dla firmy wyłącznie projektem badawczym, lecz elementem szerszej walki o pozycję w segmencie aut elektrycznych.

1000 km zasięgu może zmienić rozmowę o elektrykach

Jeżeli Dongfeng utrzyma harmonogram, druga połowa 2026 roku może być dla chińskiego rynku elektryków ważnym momentem. Bateria o wysokiej gęstości energii, niższej masie i lepszej odporności na skrajne warunki uderza w trzy klasyczne słabości aut elektrycznych: zasięg, bezpieczeństwo i pracę zimą.

Najważniejsze zastrzeżenie pozostaje oczywiste. Testy, prototypy i linie pilotażowe to jeszcze nie pełna codzienność masowej produkcji. Dopiero samochody klientów pokażą, czy zapowiadane 1000 km zasięgu będzie realną przewagą, czy kolejną efektowną liczbą w wojnie na elektryczne deklaracje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl