Moza Racing pokazał swoje najnowsze flagowe bazy kierownic do symulatorów jazdy – R21 Ultra DD i R25 Ultra True Torque DD. Obie konstrukcje mają zapewniać niespotykaną dotąd płynność działania, szybki czas reakcji i konkurencyjną cenę, która może namieszać na rynku.
Nowa generacja silników i algorytmów
Chiński gigant simracingu zastąpił swoją pierwszą kierwonicę – R21 z 2021 roku – nową parą modeli. R21 Ultra DD oferuje 21 Nm szczytowego momentu obrotowego, a mocniejsza R25 Ultra True Torque DD – aż 25 Nm. Obie korzystają z całkowicie nowego, płaskiego silnika z uzwojeniem typu flat-wire, który eliminuje zjawisko „schodków” w odczuciach force feedbacku. Producent chwali się również najszybszą odpowiedzią momentu obrotowego w branży – ponad 10 Nm/ms, co przewyższa dotychczasowe rekordy Simucube 2 Pro (8,0 Nm/ms) i Asetek Invicta (9,4 Nm/ms). Precyzję gwarantuje 21-bitowy enkoder magnetyczny z ponad 2 milionami punktów rozdzielczości oraz nowa wersja algorytmu Nexgen 4.0 Force Feedback.
Obudowa i efekty wizualne
Na zewnątrz zaszła równie duża zmiana. Nowe bazy mają aluminiową, frezowaną w technologii CNC obudowę z systemem RGB, który można powiązać z telemetrią. Oznacza to, że podświetlenie zmienia barwy w zależności od sygnałów, np. aktywacji ABS, zmiany biegów czy flag na torze.
Ceny, które zaskoczą konkurencję
R21 Ultra DD wyceniono na 699 dolarów (ok. 2550 zł), a R25 Ultra True Torque DD na 899 dolarów (ok. 3285 zł). Dla porównania – poprzednia R21 kosztowała 849 dolarów, więc nowa generacja jest nie tylko mocniejsza, ale i tańsza. Oba modele wyraźnie podcinają skrzydła konkurencji, która za podobny moment obrotowy żąda znacznie wyższych kwot.
Specyfikacje techniczne
- R21 Ultra DD: 21 Nm szczytowego momentu obrotowego
- R25 Ultra True Torque DD: 25 Nm szczytowego momentu obrotowego
- Nowy silnik flat-wire bez efektu ząbkowania
- Odpowiedź momentu obrotowego: ≥10 Nm/ms
- 21-bitowy enkoder magnetyczny
- Algorytm Nexgen 4.0 Force Feedback
- Obudowa CNC z podświetleniem RGB powiązanym z telemetrią
Czy to zmiana reguł gry?
Na papierze wygląda to imponująco – większy moment, szybsza reakcja i niższa cena. Rynek symulatorów rządzi się jednak tym, co czuć w dłoniach, a nie co widać w tabelkach. Konkurencja w postaci Thrustmastera, Simagica czy Aseteka raczej nie złoży broni, ale Moza udowodniła, że da się zaoferować sprzęt klasy premium bez cen premium.






