Straight4 zdecydował o cięciach zespołu Project Motor Racing

Straight4 Studios ogłosiło bolesne redukcje w zespole odpowiedzialnym za Project Motor Racing – duchowego spadkobiercę GTR-a i Project CARS. Studio przyznało, że decyzja zapadła dopiero po wykorzystaniu wszystkich innych możliwości i ma być pierwszym krokiem do odbudowania zaufania po trudnej premierze gry z 25 listopada 2025 roku.
Pod koniec zeszłego tygodnia atmosfera w studiu mocno zgęstniała. Zespół wiedział, że coś się szykuje, ale niewielu spodziewało się cięć tak dużej skali. Najnowsze oświadczenie Straight4, przekazane redakcji Traxion, potwierdziło, że decyzja była dramatyczna – i nie podjęto jej lekką ręką. Studio zapewniło, że robiło wszystko, by uniknąć takiego scenariusza, ale projekt znalazł się w punkcie, w którym nie dało się już inaczej.
Drastyczne cięcia pod koniec tygodnia
Straight4 przyznało, że po szczegółowej analizie dostępnych opcji musiało podjąć decyzję o zmniejszeniu zespołu. Firma podkreśliła, że zwolnienia nie były związane z brakiem umiejętności pracowników, lecz wynikały z aktualnych realiów projektu. Jak podało przedsiębiorstwo:
Dziękujemy wszystkim odchodzącym dziś osobom. Ich talent i wysiłek ukształtowały to studio, a my darzymy je szacunkiem, wdzięcznością i wsparciem.
Skala cięć jest znacząca, choć firma nie ujawniła konkretnych liczb.
Project Motor Racing nie spełnił oczekiwań – ale gra wciąż ma potencjał
Project Motor Racing, wydany 25 listopada 2025 roku na PC i konsole, miał być powrotem marki do symulacyjnych korzeni. Twórcy postawili na własny silnik fizyki oraz technologię graficzną znaną z Farming Simulatora – połączenie nieoczywiste i, jak się okazało, dość ryzykowne. Gracze zgłaszali problemy z modelem prowadzenia i błędami wizualnymi, choć regularne aktualizacje wyraźnie poprawiały sytuację. Ostatni patch zmienił zachowanie samochodów GT3 niemal u podstaw.
Ta decyzja nie była odzwierciedleniem talentu ani zaangażowania osób dotkniętych redukcją. Każdy członek zespołu wniósł w projekt ogrom pasji i pracy.
Straight4 zapewnia, że nie porzuca gry
Pomimo redukcji firma deklaruje, że nie zamierza odpuścić Project Motor Racing. Straight4 przyznało, że premiera nie spełniła ani oczekiwań społeczności, ani standardów, które sobie narzucono. Zapowiedziano kolejne aktualizacje jeszcze przed końcem roku:
Naszym celem jest odbudowanie zaufania poprzez wzmacnianie gry, aktualizacja po aktualizacji.
Pozostała część zespołu ma skupić się na usprawnieniach modelu jazdy, poprawie systemów i całego doświadczenia użytkownika, aby zbliżyć grę do wizji zapowiadanej przed premierą.
Trudny etap, ale nie zamknięty rozdział
Mimo ostrej krytyki, wielu recenzentów zwraca uwagę, że gra ma duży potencjał – pod warunkiem, że otrzyma czas i zasoby potrzebne do naprawienia najważniejszych problemów. Straight4 potwierdziło, że właśnie taki plan realizuje:
To niewątpliwie trudny rozdział, ale pozostajemy zdeterminowani, by iść dalej, odbudować projekt i dostarczyć coś godnego zaufania, jakim nas obdarzono.
Studio nie zamyka więc drzwi. Jeśli tempo poprawek zostanie utrzymane, Project Motor Racing może jeszcze przejść drogę od nieudanej premiery do gry, która znajdzie swoje miejsce wśród poważnych symulacji.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



