Biliński znów zapunktował w F2 po słabych kwalifikacjach i pogoni

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Roman Biliński zakończył główny wyścig Formuły 2 w Barcelonie na 10. miejscu i dopisał do dorobku kolejny punkt. Polak ruszał dopiero z 16. pola, ale w końcówce wyścigu odzyskał aż osiem pozycji i pokazał tempo, które mogło dać jeszcze wyższy wynik.

Końcówka, która zmieniła obraz wyścigu

Najważniejszy fragment jazdy Bilińskiego przypadł na ostatnie 12 z 37 okrążeń. Po pit stopach Polak znajdował się na 18. miejscu, a punktowana dziesiątka wyglądała wtedy jak bardzo odległy cel. Biliński nie próbował ratować wyścigu desperackimi manewrami. Jechał szybko, ale utrzymywał kontrolę nad oponami, co w drugiej części rywalizacji zaczęło przynosić efekt.

W ciągu 12 okrążeń wyprzedził ośmiu rywali i awansował na 10. pozycję. Ten wynik daje mu jeden punkt, ale sama liczba nie oddaje jakości przejazdu. Przy takim tempie można było zakładać, że kilka dodatkowych okrążeń otworzyłoby drogę do wyższych pozycji.

Czerwona flaga zabrała lepszy punkt startowy

Weekend w Hiszpanii układał się dla Bilińskiego obiecująco już od treningu. Kierowca DAMS Lucas Oil uzyskał w nim drugi czas, więc od początku miał argumenty, by myśleć o walce znacznie wyżej niż o końcówce punktowanej strefy. Problem pojawił się w kwalifikacjach. Na okrążeniu, które mogło dać miejsce w ścisłej czołówce, Biliński notował trzeci najlepszy czas w pierwszym i drugim sektorze.

Tuż przed ukończeniem próby pojawiła się jednak czerwona flaga, a rezultat nie został zaliczony. Konsekwencje były bardzo konkretne. Polak musiał startować zarówno do sprintu, jak i do wyścigu głównego z dalszych pozycji, niż sugerowało jego tempo. W Formule 2 to często różnica między walką o podium a żmudnym odrabianiem strat.

Punkt ważny, ale potencjał był większy

Dziesiąte miejsce w Barcelonie ma więc podwójne znaczenie. Z jednej strony to kolejna zdobycz punktowa, z drugiej – dowód, że Biliński potrafi utrzymać tempo w warunkach, w których wielu kierowców zaczyna tracić opony i rytm. W tym kontekście wyścig w Hiszpanii był dla Polaka bardziej potwierdzeniem formy niż jednorazowym przebłyskiem.

Biliński pokazał dojrzałość, cierpliwość i umiejętność wykorzystania końcówki rywalizacji. Brzmi jak sportowy banał, ale w F2 właśnie takie detale odróżniają solidny występ od pustego kręcenia kółek. Wyścig główny wygrał Rafael Câmara. Drugie miejsce zajął Nikola Tsolov, a trzeci był Alex Dunne.

Biliński w klasyfikacji generalnej F2

Po rundzie w Barcelonie Biliński zajmuje 16. miejsce w klasyfikacji generalnej Formuły 2. Ma 12 punktów, tyle samo co Oliver Goethe, ale pozostaje sklasyfikowany przed trzema kierowcami z dorobkiem 10 punktów.

MiejsceKierowcaZespółPunkty
1Gabriele MinìMP Motorsport86
2Nikola TsolovCampos Racing80
3Rafael CâmaraInvicta Racing69
4Alex DunneRodin Motorsport67
5Noel LeónCampos Racing54
6Dino BeganovicDAMS Lucas Oil53
7Martinius StenshorneRodin Motorsport48
8Laurens van HoepenTrident43
9Kush MainiART Grand Prix41
10Ritomo MiyataHitech TGR30
11Joshua DürksenInvicta Racing21
12Sebastián MontoyaPrema Racing20
13Colton HertaHitech TGR20
14Nicolás VarroneVan Amersfoort Racing14
15Tasanapol InthraphuvasakART Grand Prix13
16Roman BilińskiDAMS Lucas Oil12
17Oliver GoetheMP Motorsport12
18Cian ShieldsAIX Racing10
19Emerson Fittipaldi Jr.AIX Racing10
20Mari BoyaPrema Racing10
21John BennettTrident7
22Rafael VillagómezVan Amersfoort Racing0

Barcelona zostawia niedosyt i optymizm

Występ Bilińskiego trudno sprowadzić wyłącznie do jednego punktu. Ważniejszy był sposób, w jaki ten punkt został zdobyty: po starcie z 16. pola, po utracie szansy na lepsze kwalifikacje i po końcówce, w której Polak był jednym z najskuteczniej przebijających się kierowców.

Dla Bilińskiego to weekend z dużym niedosytem, ale też z jasnym sygnałem na kolejne rundy. Tempo z Barcelony pokazuje, że przy czystych kwalifikacjach Polak może walczyć znacznie wyżej niż o pojedyncze punkty.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl