⏱️ 3 min.

Mercedes wraca do kary Russella. Sprawa Gasly’ego otworzyła furtkę

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

15-06-2026 11:06
George Russell F1 Mercedes

Mercedes uruchomił procedurę prawa do rewizji wyniku George’a Russella z Grand Prix Monako. Zespół powołuje się na sprawę Pierre’a Gasly’ego, któremu cofnięto kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej i przywrócono miejsce na podium.

Jedna decyzja FIA uruchomiła kolejną reakcję

Spór o Monako nie zakończył się wraz z rozegraniem kolejnego wyścigu w Barcelonie. McLaren i Red Bull zgłosiły zamiar apelacji po korzystnym dla Alpine rozstrzygnięciu w sprawie Gasly’ego, a Mercedes poszedł inną drogą. Ekipa Toto Wolffa chce sprawdzić, czy przypadek Francuza może wpłynąć także na wynik Russella.

Russell również dostał karę pięciu sekund za przekroczenie prędkości w alei serwisowej podczas Grand Prix Monako. Mercedes argumentuje, że późniejsze ustalenia dotyczące pomiarów w alei serwisowej mogą być nowym i istotnym dowodem. To właśnie taki dowód jest pierwszym warunkiem uruchomienia prawa do rewizji.

Dlaczego sprawa Gasly’ego ma znaczenie dla Russella?

W przypadku Alpine kluczowe okazały się dwa elementy. Oficjalny chronometrażysta Formula One Management przyznał, że pomiary w Monako nie były całkowicie precyzyjne. Sędziowie potwierdzili też, że kierowcy mogli legalnie przejechać krótszy dystans w alei serwisowej, niż założono przy pierwotnych obliczeniach.

Na tej podstawie cofnięto Gasly’emu podwójną karę czasową i przywrócono jego podium. Mercedes uważa, że to samo rozumowanie powinno przynajmniej zostać przeanalizowane przy karze Russella. Zespół nie twierdzi jednak, że ma już wygraną w kieszeni, bo procedura prawa do rewizji jest dwuetapowa.

Najpierw sędziowie muszą uznać, że przedstawione materiały są nowe, znaczące i istotne dla sprawy. Dopiero wtedy mogą ponownie otworzyć postępowanie i ocenić samą karę. To nie jest automatyczne kasowanie sankcji, bardziej prawna próba wejścia z powrotem do pokoju, w którym zapadają decyzje.

Wolff chce „miejsca przy stole”

Toto Wolff wyjaśnił, że Mercedes złożył wniosek, ponieważ chce uczestniczyć w rozmowach dotyczących tej sprawy. Szef zespołu nie ukrywał, że chodzi również o lepsze zrozumienie sposobu interpretacji decyzji po wyroku korzystnym dla Alpine. Wolff powiedział:

A w sprawie Gasly’ego, tak, poprosiliśmy o prawo do rewizji, ponieważ po prostu chcemy mieć miejsce przy stole, gdy podejmowane są decyzje.

Mercedes potwierdził w poniedziałek rano, że procedura została rozpoczęta. FIA również potwierdziła ten fakt, choć w momencie publikacji nie pojawił się jeszcze oficjalny dokument federacji. Zespół musi najpierw złożyć komplet wymaganych materiałów, zanim sprawa formalnie ruszy dalej.

Russell ma trudniejszą sytuację niż Gasly

Największy problem Mercedesa polega na tym, że sytuacja Russella nie jest identyczna jak przypadek Gasly’ego. Kierowca Alpine miał do odjęcia karę czasową, więc po rewizji można było po prostu usunąć ją z końcowego rezultatu. U Russella sprawa jest bardziej skomplikowana, bo Brytyjczyk odbył już jedną z nałożonych sankcji. Russell nie pierwotnie nie dostosował się do kary pięciu sekund, dlatego później dostał karę przejazdu przez aleję serwisową.

Takiego efektu wyścigowego nie da się cofnąć równie prosto jak doliczonych sekund. Dlatego Wolff przyznał, że szanse Mercedesa na pełny sukces wyglądają na ograniczone. Mimo tego wniosek ma dla zespołu sens strategiczny. Mercedes może uzyskać dodatkowe wyjaśnienia od sędziów i sprawdzić, czy uznanie błędnych pomiarów w sprawie Gasly’ego tworzy szerszy precedens. W padoku F1 takie precedensy bywają cenniejsze niż jedno miejsce w tabeli wyników.

Monako nadal dzieli padok F1

Sprawa Gasly’ego wywołała reakcję nie tylko Mercedesa. McLaren i Red Bull zgłosiły zamiar apelacji. Red Bull nie przesądził jeszcze, czy faktycznie wykorzysta tę możliwość. Efekt jest nietypowy: po zakończeniu Grand Prix Barcelony Formuła 1 nadal wraca do Monako. Jedna korekta wyniku otworzyła pytania o wiarygodność pomiarów, konsekwencję kar i granice prawa do rewizji.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl