⏱️ 3 min.

McLaren wraca do Le Mans z rozmachem. MCL-HY na superjachcie

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-06-2026 20:06
McLaren MCL-HY Hypercar FIA WEC Formula 1 GP Monako

McLaren pokazał MCL-HY w Monako, ale nie zrobił tego w zwykły sposób. Nowy hipersamochód marki trafi do rywalizacji w WEC i Le Mans, a jego publiczny pokaz odbył się na pokładzie 73-metrowego superjachtu w Porcie Herkulesa.

Superjacht zamiast klasycznej sceny

McLaren wykorzystał weekend Grand Prix Monako do prezentacji samochodu, który ma przywrócić markę do najważniejszej rywalizacji długodystansowej. MCL-HY płynął przez Port Herkulesa przymocowany do przedniego pokładu jachtu, z jasnożółtymi pasami zabezpieczającymi. To nie jest subtelna premiera, ale Monako raczej nie słynie z umiaru.

Samochód miał trójkolorowe malowanie: czerwony przód, białą środkową część nadwozia oraz czarną tylną płetwę stabilizującą i skrzydło. Na aucie znalazł się numer 7, a sama prezentacja zbiegła się z ważnym momentem dla zespołu Formuły 1.

McLaren świętuje w Monako i patrzy na Le Mans

Weekend w Monako ma dla McLarena podwójne znaczenie. Zespół obchodzi tu swój 1000. start w Formule 1, a jednocześnie mija 60 lat od debiutu ekipy w Grand Prix Monako w 1966 roku. MCL-HY nie jest jednak pokazowym rekwizytem pod padok. To samochód przygotowany z myślą o przyszłorocznym sezonie FIA World Endurance Championship i starcie w Le Mans. Dla McLarena będzie to pierwszy tak poważny powrót do tej rywalizacji od czasu zwycięstwa F1 GTR w Le Mans w 1995 roku.

707 KM, hybryda i masa 1030 kg

Wyścigowy MCL-HY korzysta z podwójnie turbodoładowanego silnika V6 połączonego z hybrydowym układem MGU. Układ napędowy przekazuje 707 KM na tylne koła, a masa samochodu wynosi 1030 kg. To oznacza konstrukcję podporządkowaną regulaminowi i endurance, a nie wyłącznie efektownemu sprintowi. W wyścigach długodystansowych sama moc nie wystarcza, bo równie ważne są sprawność układu napędowego, stabilność prowadzenia i odporność na wielogodzinne obciążenie.

MCL-HY GTR będzie ostrzejszą wersją dla wybranych klientów

Na bazie wyścigowego samochodu powstanie także MCL-HY GTR, czyli torowa wersja dla klientów marki. McLaren oferuje ją w ramach programu Project: Endurance, skierowanego do najważniejszych klientów VIP producenta. Wersja GTR rezygnuje z obowiązkowego w wyścigowym aucie systemu hybrydowego.

Zostaje sam podwójnie turbodoładowany silnik wyścigowy, który generuje 730 KM. McLaren przygotował też dwuletni program posiadania samochodu, obejmujący szkolenie kierowcy oraz dostęp za kulisy kampanii WEC. Cena MCL-HY GTR nie została jeszcze potwierdzona. Przy takim programie raczej nie będzie to kwota, którą człowiek sprawdza między rachunkiem za paliwo a polisą OC.

Ostatni brakujący element potrójnej korony

McLaren Racing ma już na koncie zwycięstwa w Grand Prix Monako oraz Indianapolis 500. Do współczesnej potrójnej korony brakuje mu triumfu w Le Mans. Właśnie dlatego projekt MCL-HY ma znaczenie większe niż jednorazowy pokaz w porcie pełnym jachtów. Marka wraca do miejsca, w którym kiedyś wygrała, ale teraz robi to z nowym samochodem, nowym programem WEC i wyraźnym celem sportowym.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl