McLaren wraca do Le Mans z rozmachem. MCL-HY na superjachcie

McLaren pokazał MCL-HY w Monako, ale nie zrobił tego w zwykły sposób. Nowy hipersamochód marki trafi do rywalizacji w WEC i Le Mans, a jego publiczny pokaz odbył się na pokładzie 73-metrowego superjachtu w Porcie Herkulesa.
Superjacht zamiast klasycznej sceny
McLaren wykorzystał weekend Grand Prix Monako do prezentacji samochodu, który ma przywrócić markę do najważniejszej rywalizacji długodystansowej. MCL-HY płynął przez Port Herkulesa przymocowany do przedniego pokładu jachtu, z jasnożółtymi pasami zabezpieczającymi. To nie jest subtelna premiera, ale Monako raczej nie słynie z umiaru.
Samochód miał trójkolorowe malowanie: czerwony przód, białą środkową część nadwozia oraz czarną tylną płetwę stabilizującą i skrzydło. Na aucie znalazł się numer 7, a sama prezentacja zbiegła się z ważnym momentem dla zespołu Formuły 1.
McLaren świętuje w Monako i patrzy na Le Mans
Weekend w Monako ma dla McLarena podwójne znaczenie. Zespół obchodzi tu swój 1000. start w Formule 1, a jednocześnie mija 60 lat od debiutu ekipy w Grand Prix Monako w 1966 roku. MCL-HY nie jest jednak pokazowym rekwizytem pod padok. To samochód przygotowany z myślą o przyszłorocznym sezonie FIA World Endurance Championship i starcie w Le Mans. Dla McLarena będzie to pierwszy tak poważny powrót do tej rywalizacji od czasu zwycięstwa F1 GTR w Le Mans w 1995 roku.
Wyświetl ten post na Instagramie
707 KM, hybryda i masa 1030 kg
Wyścigowy MCL-HY korzysta z podwójnie turbodoładowanego silnika V6 połączonego z hybrydowym układem MGU. Układ napędowy przekazuje 707 KM na tylne koła, a masa samochodu wynosi 1030 kg. To oznacza konstrukcję podporządkowaną regulaminowi i endurance, a nie wyłącznie efektownemu sprintowi. W wyścigach długodystansowych sama moc nie wystarcza, bo równie ważne są sprawność układu napędowego, stabilność prowadzenia i odporność na wielogodzinne obciążenie.
MCL-HY GTR będzie ostrzejszą wersją dla wybranych klientów
Na bazie wyścigowego samochodu powstanie także MCL-HY GTR, czyli torowa wersja dla klientów marki. McLaren oferuje ją w ramach programu Project: Endurance, skierowanego do najważniejszych klientów VIP producenta. Wersja GTR rezygnuje z obowiązkowego w wyścigowym aucie systemu hybrydowego.
Zostaje sam podwójnie turbodoładowany silnik wyścigowy, który generuje 730 KM. McLaren przygotował też dwuletni program posiadania samochodu, obejmujący szkolenie kierowcy oraz dostęp za kulisy kampanii WEC. Cena MCL-HY GTR nie została jeszcze potwierdzona. Przy takim programie raczej nie będzie to kwota, którą człowiek sprawdza między rachunkiem za paliwo a polisą OC.
Ostatni brakujący element potrójnej korony
McLaren Racing ma już na koncie zwycięstwa w Grand Prix Monako oraz Indianapolis 500. Do współczesnej potrójnej korony brakuje mu triumfu w Le Mans. Właśnie dlatego projekt MCL-HY ma znaczenie większe niż jednorazowy pokaz w porcie pełnym jachtów. Marka wraca do miejsca, w którym kiedyś wygrała, ale teraz robi to z nowym samochodem, nowym programem WEC i wyraźnym celem sportowym.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Alonso nie gryzł się w język. „Hybrydy nie powinny się ścigać”

Hamilton prowadzi Ferrari w Monako. McLaren Norrisa stanął, a Perez zakończył trening czerwoną flagą

Mistrz świata stanął po 13 min. Norris odpadł z FP2 w Monako

James May broni elektrycznego Ferrari Luce. To przyszły klasyk?



